oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

W powiecie tarnogórskim jest sześć Domów Pomocy Społecznej. - Dla trzech z nich organem prowadzącym jest powiat, trzy pozostałe prowadzą zgromadzenia zakonne - mówi Marzena Dokutowicz, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Tarnowskich Górach. Okazuje się, że w każdym z DPS-ów pracę mogłoby znaleźć kilku opiekunów.

- Jest zapotrzebowanie na osoby pracujące w dziale terapeutyczno-opiekuńczym - wyjaśnia Dokutowicz. - Każdy dom ma niedobór tego typu pracowników. Te niedobory nie wynikają z braku chętnych do podjęcia tej pracy, lecz raczej z braku pieniędzy w domach.

Dokutowicz wierzy, że zapowiadane od jakiegoś czasu zmiany przepisów, pozwolą, by za kilka lat DPS-y zatrudniły więcej opiekunów.

Jednak już teraz w powiecie tarnogórskim szykuje się otwarcie policealnej szkoły dla dorosłych, przygotowującej do pracy w charakterze opiekuna w DPS. Placówka ta (jako druga w woj. śląskim) znajdzie pomieszczenie w budynku Zespołu Szkół Chemiczno - Medycznych w Tarnowskich Górach i będzie kształciła w systemie zaocznym. Jej statut mieli przyjąć w tym tygodniu radni powiatowi. Dopatrzyli się jednak pewnych nieścisłości w statucie szkoły i odłożyli sprawę na kolejną sesję, czyli na 30 grudnia.

- Zrobimy wszystko, by jeszcze w tym miesiącu na kolejnej sesji Rady Powiatu ten statut zatwierdzić - obiecuje Józef Korpak, starosta tarnogórski.

Jeżeli tak się stanie, pierwsi słuchacze zaczną naukę już w lutym. Będą mieli przed sobą cztery semestry zajęć przygotowujących do zawodu. Szkoła będzie publiczna, więc nie trzeba będzie opłacać czesnego. Zakres nauki to: elementy socjologii, terapii, pedagogiki specjalnej, psychologii, pierwsza pomoc i praca przy łóżku chorego. Po szkole mogą opiekować się nie tylko starszymi osobami, ale też niepełnosprawnymi czy chorymi dziećmi. Pierwszy semestr rozpocznie około 35 osób.

- Plotka o planowanym utworzeniu szkoły już się rozeszła. Chętnych jest bardzo wielu - mówi Ryszard Mitręga, dyrektor zespołu szkół.

- Najbardziej cieszy fakt, że dokształcać się chcą osoby, które już pracują w tym zawodzie - mówi zadowolona Danuta Tudyka, kierownik szkolenia medycznego.

Tudyka liczy, że absolwenci dostaną pracę w jednej z 20 placówek opiekuńczych w powiecie, bądź w jego sąsiedztwie.