zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. emka - Gazeta Wyborcza 15.10.2007; dps.pl 23.10.2007)

 

O ponad 1 mln zł mają wzrosnąć wydatki na poprawę warunków pracy i pensje pracowników pomocy społecznej w Łodzi. - To zwykłe mydlenie oczu - denerwuje się przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Socjalnych i grozi strajkiem.

Od roku związek trwa w sporze zbiorowym z władzami miasta, od których domaga się więcej pieniędzy i godziwych warunków pracy. Pracownicy żalą się, że niejednokrotnie żyją w takiej samej nędzy, jak ich podopieczni. Nie stać ich na kupno nowych butów albo wizytę u dentysty. - W takich warunkach nie można dobrze pracować, a praca jest bardzo odpowiedzialna, bo najczęściej trafiają do środowisk trudnych i niebezpiecznych: alkoholików, narkomanów, sprawców i ofiar przemocy - przekonują.

Na dodatek tkwią w warunkach, które przypominają lata 60. Brakuje komputerów, kserokopiarek i drukarek. Pomieszczenia punktów socjalnych są brudne i dawno nie remontowane.

Ponieważ negocjacje nie przynosiły dotąd rezultatu, zorganizowano dwie manifestacje. Po ostatniej, która była 3 października, radni zobowiązali prezydenta, aby znalazł pieniądze jeszcze w tym roku na podwyżki. I pieniądze się znalazły...ale na przyszły rok.

Wszyscy pracownicy mają otrzymać dodatkowo po 250 zł brutto. W punktach socjalnych zostaną przeprowadzone remonty i pojawią się nowe meble (400 tys. zł - potrzeba dwa razy tyle). Będą też nowe komputery (15 sztuk) i 10 nowych etatów. O bezpieczeństwo pracowników mają zadbać strażnicy miejscy.

Karol Orczykowski, przewodniczący ZZPS: - To nas nie zadowala. Na 250 zł możemy się zgodzić na ten rok. W przyszłym żądamy podwyżki 50-procentowej. Cała reszta obietnic to tylko łatanie dziur jak np. zakup komputerów, które w tym roku trafiły do administracji.

Związkowcy zapowiadają dalsze rozmowy przy udziale zawodowego mediatora z "Solidarności". Jeśli się nie powiodą - będzie strajk i 50 tys. podopiecznych zostanie bez pomocy.