oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. ma - Gazeta Wyborcza 14.11.2007; dps.pl 23.11.2007)

Więcej pieniędzy na płace w miejskich placówkach zdrowia i polityki społecznej chcą szczecińscy radni i urzędnicy zajmujący się tą sferą.

Komisja zdrowia rady miasta we wtorek dyskutowała o pierwszych pomysłach na budżet 2008 r. Urzędnicy z wydziału zdrowia zwrócili uwagę, że mniej niż chcieli mają dostać m.in. na: profilaktykę raka płuc (zamiast 3,8 mln, będzie 1,5 mln zł), podwyżki płac (trzeba ok. 1,5 mln zł więcej) oraz zadania zlecone przez wojewodę.

Dyskusja skupiła się na płacach. Wszyscy byli zgodni: są nieprzyzwoicie niskie, i dlatego najlepsi uciekają za granicę. Tomasz Grodzki, szef komisji podał, że pracownicy domów pomocy społecznej przy ul. Romera czy Kruczej zarabiają średnio około 1400 zł brutto. W innych jednostkach jeszcze mniej - około 1300 zł. W MOPR i MOIK - ok. 2000 zł. - Czują się pokrzywdzeni, ale pracują, i to w trudnych warunkach - podkreślał. - Proponowanie im podwyżek 40 zł netto jest mało poważne.

Skarbnik miasta też był zdania, że "płace to gorący problem". Ale tłumaczył, że musi żelazną ręką pilnować budżetu. Mówił, że "zdrowie" ma dostać ok. 27,5 mln zł, czyli o 5 mln więcej niż w 2007 r. Polityka społeczna zostanie na podobnym poziomie. Proponował, by wewnątrz tych budżetów szukać możliwości podwyżek.

Iwona Klimowicz, zastępca dyrektora MOPR zwracała uwagę, że miasto musi też inwestować w etaty dla pracowników socjalnych. Aby osiągnąć europejskie standardy (jeden pracownik na dwa tysiące mieszkańców), miasto musi zatrudnić jeszcze 34 pracowników socjalnych. Inaczej Szczecin nie będzie mógł w przyszłości sięgać po pieniądze z unijnych projektów dla polityki społecznej.