oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Ma 85 lat, komórkę i właśnie nauczył się obsługi komputera

Białostoccy seniorzy organizują sobie wczasy na działkach, piszą i wydają tomiki poezji.

"Aktywność osób starszych w Polsce" to temat konferencji rozpoczynającej się w czwartek Warszawie

Nadzikowski jest jednym z 30 uczestników kursu obsługi nowoczesnych urządzeń zorganizowanego przez komitet pomocy społecznej w Tczewie (Pomorskie). Najpierw pan Alfons i jego rówieśnicy uczyli się obsługi automatycznej sekretarki, bankomatu, później przyszedł czas na komputery. - Dziś bez techniki nie można żyć, a ja mam naturę społecznika, nie potrafię usiedzieć w domu - mówi pan Alfons.

- Starszy człowiek traktowany jest jak osoba, która "swoje już przeżyła" - mówi Beata Tokarz z Akademii Rozwoju Filantropii. - Media pokazują starszych najczęściej w ciemnych barwach albo w kontekście pytania: kto zarobi na naszą emeryturę? Nie dociera do nas, że starsi mają swoje potrzeby i wolny czas. Emerytura nie musi oznaczać zamknięcia w czterech ścianach: starsi mogą zrobić wiele dla siebie i innych, jedną z szans dla nich jest wolontariat.

Akademia Rozwoju Filantropii oraz stowarzyszenie Klon-Jawor wydali właśnie "Atlas złotego wieku" - przegląd 35 najciekawszych inicjatyw skierowanych do osób starszych. Dziś w Warszawie organizacje podsumują swój projekt na konferencji "Aktywność osób starszych w Polsce".

Czym zajmują się seniorzy? W gimnazjum w Latowiczu (Mazowieckie) prowadzili lekcje edukacji regionalnej - opowiadali gimnazjalistom o historii i kulturze regionu, organizowali pokazy odtwarzające ginące tradycje. Najstarsi mieszkańcy Lądka Zdroju (Dolnośląskie) przekazywali maturzystom swoje wspomnienia z historii miasteczka - efektem tych spotkań jest wydanie książki "Czas ocalony". W Domu Pomocy Społecznej w Narkowach (Pomorskie) seniorzy prowadzili zajęcia z rękodzieła dla niepełnosprawnej młodzieży. Starsi malują, śpiewają, haftują, organizują pokazy kiszenia kapusty i warsztaty wyplatania wyrobów z siana.

Beata Tokarz z Akademii Rozwoju Filantropii podkreśla, że projekty opisane w "Atlasie" pomagają budować relację starszego pokolenia z młodszym: - Młodzież dowiaduje się, że starsi mają duże doświadczenie i wiedzę, seniorzy dzięki kontaktom z młodszymi uczą się odnaleźć we współczesnym świecie.

Więcej informacji o "Atlasie złotego wieku" znajdziesz w internecie: http://www.atlas.ngo.pl


Renata Pełka, liderka stowarzyszenia Rada Seniorów Dzielnicy Antoniuk, Białystok

- Mam 60 lat, jestem po trzech zawałach, mam drugą grupę inwalidzką. Wolontariat to dla mnie forma rehabilitacji. Kiedy poznałam problemy i potrzeby osób starszych, postanowiłam coś zrobić na ich rzecz, tym bardziej że wcześniej pracowałam jako pracownik socjalny. Udało nam się. Moi współpracownicy - nie używam słowa podopieczni - starsi ludzie, którzy wcześniej siedzieli bezczynnie na ławkach, płakali albo chorowali, nie mają teraz na to czasu. Tworzą czasopismo "Uśmiech Seniora", jeżdżą na wycieczki, chodzą na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Panie zorganizowały koło opiekunek, a panowie koło majsterkowicza - naprawiają wszystkim chętnym drobne sprzęty domowe.

Nie zamykamy się przed światem. W naszych zajęciach uczestniczą też dzieci, młodzież i niepełnosprawni. Znajomi z sympatią odnoszą się do tego, co robię. Tylko rodzina ma czasem żal, że nie mam dla nich czasu.

prof. dr hab. Zbigniew Woźniak, Instytut Socjologii UAM w Poznaniu

- Ten program to ewenement. Nikt w Polsce do tej pory nie interesował się tak dogłębnie, jak starzy ludzie spędzają czas. W odczuciu społecznym starość łączy się z niedołężnością i chorobą, tymczasem różne badania wskazują, że dwie trzecie osób starszych mimo kłopotów ze zdrowiem funkcjonuje całkiem normalnie. Ciekawe, że tak wiele projektów opisanych w "Atlasie" wychodzi poza zaspokajanie takich potrzeb jak np. opieka zdrowotna i lepsze warunki życia. To ważne, bo starsi ludzie będą coraz bardziej różnić się między sobą zwyczajami i stylem życia. Charakterystyczne jest też to, że pomocą starszym zajęli się ludzie, którzy po prostu chcą to robić, a nie ci, których zobowiązują do tego ustawy.