zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Andrzej Mielczarek - MEDI 3/2006; dps.pl 28.10.2006)

[Andrzej Mielczarek Dom Pomocy Społecznej "Na Skarpie" we Włocławku]

 

Samotność to subiektywnie odczuwane zjawisko, najczęściej o negatywnym wydźwięku, stan emocjonalny człowieka wynikający z braku pozytywnych relacji z innymi osobami1. Człowiek, jako jednostka społeczna z natury potrzebuje obecności drugiego człowieka. Przebywanie z kimś bliskim jest tak samo ważne w życiu każdego człowieka jak inne fundamentalne uczucia: miłość czy przyjaźń. Na samotność szczególnie narażeni są ludzie starsi. Jednak nawet w wielu podręcznikach dotyczących gerontologii i geriatrii nie znajdujemy rozdziałów poświęconych temu zagadnieniu. Dlaczego nie zastanawiamy się nad samotnością seniorów, nie prowadzimy nad nią refleksji, nie uznajemy jej za istotny problem, jako ich zagrożenie? Dlaczego ich samotność została tak bezkrytycznie przyjęta jako normalny element schyłku życia?

Okres życia człowieka nazywany starością systematycznie wydłuża się. Wierzyć należy, że powoli, ale konsekwentnie wychodzimy z epoki zaspakajania zaledwie podstawowych, bytowych potrzeb ludzi starych. Z czasem przeciętny senior mniej będzie się troszczył o bezpieczeństwo materialne, a o jakości jego życia decydować będą głównie funkcjonowanie jako istoty społecznej, zapobieganie wyizolowaniu społecznemu, samotności2.

Starość prawie zawsze wiąże się z chorobą. 80 % osób. które ukończyły 60 rok życia (r.ż.) cierpi co najmniej na jedną chorobę somatyczną, a u większości z nich stwierdza się kilka przewlekłych zaburzeń, wymagających opieki medycznej. Poza chorobami, do częstszych problemów w starszym wieku należą trudności w poruszaniu się poza domem (20 % osób powyżej 60 r. ż.), zaburzenia wzroku (20 % powyżej 60 r. ż.) i zaburzenia słuchu (30 % pow. 60 r.ż.). Zaburzenia te są nie tylko powodem cierpienia, nierzadko prowadzą do utraty i bolesnej zależności od tzw. "osób trzecich"3. Także osamotnienia. Jest wiele osób, które sobie nie wyobrażają życia bez luksusu bycia samym.

Także w największych religiach świata pozostanie w samotności służy odnawianiu sił wewnętrznych, jest etapem poprzedzającym głębsze przeżycia i doświadczenia. Samotność oczyszcza, odnawia i buduje. W tych wszystkich pozytywnych stronach samotności jednak odnajdujemy jeden podstawowy aspekt, ograniczenie obcowania z innymi ludźmi zostało wybrane dobrowolnie, a nie narzucone. Większość ludzi boi się samotności i nie potrafi się do niej przyzwyczaić. Zwłaszcza gdy nadchodzi nagle, po życiu bogatym w relacje międzyludzkie. Wówczas powoduje obniżenie energii życiowej, często przekształca się w nerwicę depresyjną. Samotność i lęk nękają wiele osób w "trzecim wieku", przede wszystkim kobiet; aż 72 % każe sobie przepisywać lekarstwa nasenne i uspokajające (CREDOC. 1988)4. Wiek podeszły definiuje się także jako okres, w którym następuje przerwanie dotychczasowej ciągłości funkcjonowania w najbardziej istotnych wymiarach aktywności. Dotyczy to m.in. funkcjonowania społecznego, ilości i jakości kontaktów społecznych.

Wynika to z wielu powodów: przejścia na emeryturę, śmierci współmałżonka i innych członków rodziny, przyjaciół, znajomych, zawężenia kontaktów z rodziną (tzw. zespół opuszczonego gniazda), wystąpienie otępienia u współmałżonka. Człowiek w wieku podeszłym znajduje się w takim okresie życiowym, w którym niemal wszystko, co było dla niego ważne i satysfakcjonujące, przestaje już odgrywać swoją dotychczasową rolę. Na tle ograniczonej wolności fizycznej, społecznej i poznawczej ludzie starsi są wyjątkowo narażeni na porażki w codziennym funkcjonowaniu5.

Może to sprzyjać marginalizacji, wyobcowaniu. Polscy seniorzy to specyficzna grupa populacji ludności, podatna na osamotnienie. Doświadczona bolesną okupacją, a później tworzeniem kwestionowanej dziś koncepcji organizacji państwa i gospodarki. Odbudowując kraj z wojennych zniszczeń, wielokrotnie rezygnowali z własnych aspiracji, a marzenia o lepszym życiu wciąż musieli odkładać na przyszłość. Transformacja ustrojowa po 1989 roku spowodowała, że młodzież i dorośli w wieku produkcyjnym zaczęli żyć w nerwowym pośpiechu, nie zwracając większej uwagi na starsze pokolenie. Gwałtowne zmiany w gospodarce, technice, polityce spowodowały ich dyskryminację, pogorszenie sytuacji materialnej, zrodziło niejednokrotnie poczucie krzywdy, osamotnienia, frustracji, załamania.

Zlikwidowano wiele zakładów pracy, w których kiedyś pracowali. Wszystko to spowodowało, że osoby starsze często znalazły się na marginesie życia społecznego, poczuty się zagubione, może niepotrzebne. Ludzie starzy boleśnie odczuwają "cienie" nowej sytuacji życiowej: tj. mniejszą niż przypuszczano wartość nabywczą rent i emerytur, trudną sytuację materialną. Mają poczucie społecznej izolacji i nieprzydatności. Konsekwencją takiego stanu jest brak kontaktów z kolegami, nuda, bezczynność, tęsknota za pracą, zakładem, poczucie bezużyteczności, brak zaufania, samotność6 .

Potwierdza to Barbara Szatur - Jaworska, która do głównych problemów starszych ludzi obecnie zalicza utratę sprawności fizycznej i konieczność korzystania z pomocy innych ludzi, izolację społeczną. trudną sytuację materialną, brak szacunku dla starości, samotność i osamotnienie". A przecież odizolowanie starego człowieka od środowiska, z którym się zżył, ograniczenie kontaktów z bliskimi, przyśpiesza proces starzenia i śmierć8.

Samotność seniorów może wynikać także z braku satysfakcjonującej obecności bliskich osób. Jest to bowiem stan psychiczny, niezależny od liczby kontaktów społecznych, ale od oczekiwań, jakie ma się w stosunku do innych. Często nie będąc samotnym, można czuć się osamotnionym. Nawet wtedy, gdy mieszka się z rodziną lub przebywa wśród dobrych znajomych i osób najbliższych9. Samotność w starości przybiera różną postać. Niekiedy jest tylko przejściowym i wtedy zwykle niegroźnym etapem. Kiedy indziej przeradza się w postępujące odłączenie od normalnego życia. Szczególnie niebezpieczne jest świadome, pogłębiające się i długotrwałe wycofywanie się seniora z życia. Jest to dowód braku zaufania do siebie samego i do bliźnich; skutki zaniku kontaktów socjalnych. Osamotnienie wpływa niekorzystnie na osobowość samego "migranta wewnętrznego" - żyje się mu gorzej pod każdym względem10.

Naukowcy wymieniają szereg przyczyn samotności. Zwykle upatrują ich w traumatycznych przeżyciach jednostki, w utracie najbliższych i w niedostatecznym wsparciu otoczenia socjalnego, w poczuciu niemożności, w utracie wiary we własne sity. Zredukowaniu poczucia własnej wartości, strachu przed ryzykiem związanym z kontaktami międzyludzkimi, niedosycie emocjonalnym, odrzuceniu dialogu. Także w nieśmiałości i przekonaniu, że nie potrafi się budować kontaktów międzyludzkich. To także wynik zbytniego bazowania na ściśle przyporządkowanych sobie rolach społecznych, stylu zachowania, niedopasowanego do potrzeb innych osób, nieprzyjemnego, niezadowalającego innych, odpychającego11.

Prawie każdy człowiek doświadcza samotności na skutek niedostatecznego przygotowania się do przejścia na emeryturę. Chociaż na ten temat posiada wiedzę, to brakuje świadomości, jak różne od aktywności zawodowej jest życie na emeryturze. Na poczucie osamotnienia mogą mieć wpływ zmiany ról społecznych w rodzinie, związane z opuszczeniem domu przez dzieci. Także presja co do wydajności pracy w wieku starszym; starszy człowiek obawia się. że zmniejszające się jego możliwości psychofizyczne i intelektualne spowodują spadek jego atrakcyjności. Do izolacji społecznej może doprowadzić konieczność zmiany miejsca zamieszkania czy kalectwo, znacznie ograniczające możliwość przemieszczania się. Samotność może być spowodowana problemami zdrowotnymi: diagnozą nowotworu, nietrzymaniem moczu, pojawieniem się choroby, która może doprowadzić do niepełnosprawności. Również osłabienie sił intelektualnych, kłopoty z pamięcią, nasilająca się depresja i stany lękowe, czasami zmiany w wyglądzie zewnętrznym12.

Jak twierdzi J. Gielas13, współczesny senior to osoba, która prawie całe swoje życie spędziła w państwie budującym komunizm. Epoka ta nie sprzyjała tworzeniu indywidualnej osobowości. Pożądane było podporządkowanie się myśleniu i zachowaniu wiodącej roli jedynie słusznego systemu.

Ta "urawniłowka" wykształciła wielu biernych i pasywnych obywateli, którzy nie uświadamiali sobie bycia szczęśliwym, zadowolonym i spełnionym psychicznie poprzez wypełnianie ról małżeńskich, rodzicielskich, sąsiedzkich. Takich, jakie związane są z bytowaniem normalnego człowieka. Ci ludzie jako coś normalnego przyjmowali doświadczenia i emocje ustrojowe, negatywne, wychodząc z założenia, że "takie jest życie".

Na postawę osamotnienia człowieka może rzutować historia życia rodzinnego. Inna jest samotność przeżywana przez kobietę, której życie zawsze było związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowywaniem dzieci, inna kobiety - naukowca, która nigdy nie założyła rodziny. Jeszcze inne jest przeżywanie samotności przez mężczyznę kształtowanego przez matkę, a inne seniora pochodzącego z wielopokoleniowej rodziny, dla którego dobro rodziny zawsze było najważniejsze, nawet od pomyślności materialnej14.

Jest wielce prawdopodobne, że samotnymi będą osoby, które w ciągu swojego życia nie potrafiły wytworzyć wewnętrznej autonomii, samodzielnego widzenia własnej osoby, przeżywania identyfikacji z samym sobą. Także ci, którzy przesadnie angażowali się w wykonywanie obowiązków zawodowych, akceptowali dla siebie wygodne treści, zmieniali poglądy i wartości w zależności od koniunktury. Wszystko to spowodowało koncentrowanie się na aktywności poza sobą. To te czynniki zdominowały brak potrzeb tworzenia siebie samego, poszukiwania uczuć i pogodnego przebywania z rodziną, przyjemności płynącej z dóbr kultury, literatury, muzyki, sztuki. Rozkoszowania się ciszą, radością z obcowania z drugim człowiekiem. Wygórowane mniemanie o samym sobie, zbyt wysokie oczekiwania stawiane wobec życia, utwierdzanie się w negatywnych cechach osobowości, błędne obranie drogi życiowej, to jeszcze inne przyczyny samotności15.

Na samotność podatne są osoby, które przez całe swoje życie nie wypracowały zdolności do kochania innych osób, obdarzania uczuciami najbliższych. Są oni samotni nawet wtedy, gdy przebywają wśród znajomych, ponieważ nie potrafią z nimi nawiązywać kontaktów. Z czasem popadają w coraz większe zgorzknienie, niechętnie nawiązują współpracę z innymi osobami. Tym samym powoli przestają być dla kogokolwiek atrakcyjnymi, ważnymi, drogimi. Nieprawidłowe pojmowanie własnej osoby, despotyczne zarządzanie, tyrania i uprzedmiotowienie członków rodziny, zbytnia ingerencja w cudze życie, to także przyczyny osamotnienia16 . Jeszcze innym istotnym czynnikiem sprawczym izolacji starszej osoby, jej poczucia osamotnienia są zaburzenia psychiczne występujące w wieku podeszłym, przejawiające się w licznych chorobach somatycznych i chorobach ośrodkowego układu nerwowego, zespoły depresyjne, otępienie17.

Starość i starzenie się przybiera różne oblicza. Z pewnością jednak nie można porównywać procesu starzenia się osoby, która spędza swoje ostatnie lata we własnym domu, w bliskim towarzystwie kochającej rodziny, otoczona troskliwą opieką i starości pensjonariusza, żyjącego w domu pomocy społecznej, człowieka osamotnionego i schorowanego18. Wzrasta odsetek osób starszych o czasowej lub trwałej niezdolności do samoobsługi, osób wymagających stałej pomocy, którym rodzina nie jest w stanie zapewnić godziwych warunków życia. W takiej sytuacji jedynym wyjściem wydaje się umieszczenie tych ludzi w domach pomocy społecznej.

Czy dom pomocy społecznej jest miejscem, w którym skutecznie pomaga się walczyć ludziom starszym z osamotnieniem, czy też mamy tu do czynienia z sytuacją "bycia samotnym w tłumie"19?

Dom Pomocy Społecznej stwarza szansę na zmianę dotychczasowego życia w poczuciu samotności, odrzucenia przez najbliższych, pod warunkiem, że znajdzie się w nim miejsce na całościowe, podmiotowe traktowanie człowieka, uwzględniające nie tylko jego potrzeby biologiczne ale również samopoczucie i możliwość dokonywania wyborów20.

Jakość życia w ośrodkach opieki społecznej zależy od wielu czynników: bazy materialnej, sposobu zorganizowania i funkcjonowania placówki, charakteru relacji międzyludzkich, jakości świadczonej opieki i umiejętności zarządzania funduszami. Życie człowieka starszego w przypisanej mu przestrzeni społecznej, jaką jest przestrzeń domu pomocy społecznej, zależy od szeregu czynników obiektywnych takich jak: stanu zdrowia, warunków finansowo-bytowych, czynników wewnętrznych: temperamentu, stylu życia itp. Głównie jednak od pracującej tu kadry, jako ze osamotnienie mieszkańców i ogólny brak poczucia szczęścia są w znacznym stopniu konsekwencją postaw personelu wobec podopiecznego, sprawującego nad nim opiekę i od wzajemnych interakcji między pracownikami a mieszkańcami21. Przewlekła choroba i niepełnosprawność występująca w podeszłym wieku jest skomplikowanym splotem czynników fizycznych, psychicznych i socjalnych. Los starszego człowieka zależy nie tylko od stopnia zaawansowania choroby, którą człowiek jest dotknięty, ale też w dużej mierze od psychosocjalnych kompetencji jego opiekunów.

Każdy, kto profesjonalnie pomaga ludziom, musi mieć świadomość faktu, że często to od niego zależy

w jakim kierunku potoczy się życie chorego człowieka. Od diagnozy rodzaju leczenia i zabiegów rehabilitacyjnych, jakości opieki nad chorym i jakości pielęgnacji zależy zdrowie i samopoczucie mieszkańca. Zaawansowany wiek, ograniczenia z nim związane, niepełnosprawność występują u pensjonariuszy domu pomocy społecznej zwykle razem. Ich często negatywne skutki nakładają się na siebie. W przypadku choroby przewlekłej, nieuleczalnego uszkodzenia, trwałej niepełnosprawności, stopień aktywności mieszkańca zostaje ograniczony nie przejściowo, lecz na zawsze.

Brak aktywności ruchowej i samodzielności wywoływać może poczucie lęku, bezradności oraz zagrożenia w zaspakajaniu własnych potrzeb. Człowiek, który utracił możliwość samodzielnego poruszania się, odczuwa często pustkę, odrzucenie i w konsekwencji osamotnienie. U takich osób następuje zwykle zaburzenie równowagi w samej strukturze psychologicznej oraz zachwianie związków ze środowiskiem społecznym i otoczeniem. Wiele niepełnosprawności nabytych (np. w wyniku wypadku) nie da się usunąć nawet najdłuższym i najintensywniejszym procesem terapii rehabilitacyjnej. Nie dziwi więc, że chroniczna choroba, której nie da się wyleczyć lub niepełnosprawność, której nie można cofnąć, boleśnie doświadcza chorych mieszkańców. Życie z chorobą o ograniczonych możliwościach radzenia sobie z nią, wynikających ze zmian, jakie zachodzą w organizmie człowieka starszego oraz braku odpowiedniego systemu wsparcia należy do najtrudniejszych zadań, z jakimi musi się on borykać.

W próbach radzenia sobie z przewlekła chorobą, niepełnosprawnością oraz w walce z ograniczeniami związanymi z wiekiem ogromną rolę obok postawy samego chorego, rodziny i znajomych pełni także personel medyczny i opiekuńczy domu pomocy społecznej lub innej placówki opiekuńczej. (Część II…)