oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Małgorzata Czajkowska - Gazeta Wyborcza 20.09.2007; dps.pl 22.09.2007)

 

- Napastnik nie spodziewa się ataku, więc bronić się można tym, co jest pod ręką - radzi emerytom strażnik miejski. - Na przykład walnąć go laską po kolanach, uderzyć pięścią w nos albo dźgnąć długopisem w szyję

Kilkudziesięciu emerytów przyszło w czwartek na pierwsze zorganizowane przez policjantów spotkanie w Domu Dziennego Pobytu "Senior" przy ul. Jodłowej. Wszyscy chcieli wziąć udział w warsztatach z samoobrony, zapowiadanych przez funkcjonariuszy po serii bydgoskich przestępstw, których ofiarami były osoby starsze.

Jednym z prowadzących był starszy strażnik Piotr Cieślicki. Przebrał się w czarny polowy mundur i rozpoczął prezentację. Do pokazu potrzebował jednej osoby z publiczności. Pani Krystyna chętnie się zgodziła. Bez oporów weszła na prowizoryczną scenę, którą w skupieniu obserwowało kilkudziesięciu emerytów.

Cieślicki poinstruował kobietę, po czym zaatakował i wyrwał jej torebkę. Pani Krystyna, zgodnie z jego zaleceniami, nie pozostała bierna. Z całej siły uderzyła go zaciśniętą pięścią w nos. Na sali wybuchł śmiech i brawa.

Następna była pani Lidia. Jej zadanie było trudniejsze. Musiała trafić napastnika w punkt za małżowiną uszną. - To bolesne i skuteczne - przekonywał Cieślicki. Kolejnym dobrym sposobem na wytrącenie z równowagi złodzieja, zaprezentowanym przez strażnika, było błyskawiczne i jak najsilniejsze zadarcie złodziejowi nosa dłonią. - Wszystkim można się obronić - przekonywał. - Pchnąć laską czy parasolem, zakryć się jego czaszą. Jeżeli jesteśmy w domu, można dźgnąć go długopisem w odkryte, czułe miejsce lub celować w szyję ostrymi bokami dowodu osobistego.

Mundurowi odradzali emerytom, aby w chwilach zagrożenia wołali: "Pomocy!". - To przykre, ale ludzie rzadko na te słowa reagują - mówili. - Trzeba krzyczeć: "Pożaaar!". Wówczas napastnik zdębieje, a przypadkowi ludzie chętniej pobiegną gasić ogień albo choćby popatrzeć, niż zareagują na prośbę o pomoc.

Paulina Więcławska z sekcji prewencji bydgoskiej policji doradzała seniorom, aby nie nosili przy sobie dokumentów i większych sum. Te słowa wywołały na sali zdziwienie. - Przecież dowód trzeba zawsze mieć ze sobą - komentował głośno pan Wacław. - Nie ma takiego obowiązku - odpowiadała Więcławska. - Poza tym, jeżeli już panie koniecznie chcą nosić torebkę, to dowód trzeba zostawić w domu, a klucze od mieszkania i drobne mieć przy sobie.

Emeryci wychodzili z kursu zadowoleni. Już zapowiadali, że na kolejne warsztaty na pewno się wybiorą. Spotkania w ramach akcji "W trosce o trzeci wiek" odbywać się będą we wszystkich domach dziennego pobytu w Bydgoszczy. Drugie zaplanowano w DDP "Jesień życia" przy ul. Mińskiej, 1 października o godz. 10. Warsztaty są przeznaczone nie tylko dla pensjonariuszy, mogą się wybrać na nie wszystkie chętne starsze osoby z Bydgoszczy.