oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Stanisław Słowik - MEDI 3/2010; dps.pl 10.06.2011)

 

Ks. Stanisław Słowik - Caritas Diecezji Kieleckiej

 

Od ponad 10 lat funkcjonują w strukturze Caritas Diecezji Kieleckiej tzw. Stacje Opieki Caritas zajmujące się wykonywaniem usług pielęgniarskich i częściowo usług opiekuńczych dla osób przewlekle chorych i niepełnosprawnych, które nie mogą opuszczać swoich domów i wymagają opieki długoterminowej w środowisku domowym. Rozwiązanie to jest przykładem holistycznego traktowania potrzeb osoby przewlekle chorej i niepełnosprawnej, gdzie zespół opiekuńczy składający się w większości z pielęgniarek, ale również z opiekunek i fizjoterapeutów, stara się zapewnić pomoc i wsparcie osobom, które nie są w stanie opuszczać swojego domu i wymagają stałej pomocy w różnym wymiarze i obszarze problemowym.

 

Rozwiązanie to, funkcjonujące pod nazwą Stacja Opieki Caritas, wywodzi się z doświadczeń Caritas Niemieckiej, gdzie już wiele lat temu zauważono, iż pacjent przewlekle chory najlepiej funkcjonuje w swoim środowisku domowym. Słaba kondycja zdrowotna i daleko posunięte ograniczenia sprawności spowodowane różnymi dysfunkcjami organizmu uniemożliwiają jednak samodzielne funkcjonowanie takiej osoby we własnym domu.

 

Zaangażowanie jednej czy kilku osób, które zależnie od indywidualnej potrzeby pacjenta, są w stanie wspomagać go w środowisku domowym, powoduje wydłużenie okresu przebywania tej osoby w domu, a jednocześnie w bardzo wydatny sposób polepsza komfort życia samej osoby niepełnosprawnej, jak również jej rodziny. Przeniesienie takiej osoby do DPS czy do ZOL, a tym bardziej do szpitala, wywołuje zawsze ogromny stres spowodowany wyizolowaniem z dotychczasowego środowiska, koniecznością dostosowania się do warunków zbiorowego zamieszkania, a niejednokrotnie niesie ze sobą szereg obaw o to, że jest to już ostatnie rozstanie z domem. Z tego powodu osoby te starają się jak najdłużej odsuwać decyzję o przeniesieniu się do placówki opieki stacjonarnej.

 

Innym ważnym elementem tego typu rozwiązań jest kwestia finansowa. Wsparcie okresowe w postaci usług opiekuńczych czy pielęgniarskich kosztuje przeciętnie w granicach 200-500 zł miesięcznie na osobę. W specyficznych sytuacjach, gdy stan chorego jest ciężki i istnieje potrzeba, by pielęgniarka nawet kilka razy w ciągu dnia dojeżdżała do takiej osoby, koszt opieki może sięgać nawet do 1 tys. zł (a czasem nieco ponad 1 tys. zł) miesięcznie. Jest to i tak nieporównanie mniej w stosunku wydatku, jaki jest ponoszony w placówkach opieki całodobowej, gdzie koszt utrzymania osoby waha się w granicach od 2 do 3 tys. zł miesięcznie.

 

Następnym istotnym elementem doświadczeń Caritas Kieleckiej jest tworzenie rozwiązań opieki zespołowej, czyli usług dopełniających się. Polega to na łączeniu w zespoły placówek funkcji Stacji Opieki Caritas, opieki długoterminowej w wymiarze dziennym, opieki doraźnej w systemie ambulatoryjnym oraz placówek stacjonarnych. W strukturze (na tym samym terenie, niemal w tym samym punkcie świadczenia usług) znajduje się placówka opieki całodobowej: dom pomocy społecznej, środowiskowy dom samopomocy z hotelem lub zakład opiekuńczo-leczniczy.

 

Połączenie tych rodzajów pomocy dla osób starszych, samotnych i przewlekle chorych daje możliwość stworzenia zespołu kompleksowo świadczącego usługi w wymiarze doraźnym i całodobowym. Powiązanie strukturalne, organizacyjne a nawet w postaci tego samego personelu, który pracuje częściowo w opiece całodobowej, częściowo ambulatoryjnej, daje możliwość płynnego przepływu informacji między poszczególnymi zespołami osób oraz możliwość dostosowania świadczonej pomocy do aktualnej sytuacji chorego.

 

Kiedy stan chorego jest na tyle zły czy trudny, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie w środowisku domowym, bardzo szybko można podjąć decyzję o umieszczeniu go w placówce całodobowej. Kiedy pacjent zdecyduje się, choćby na okres przejściowy, opuścić swój dom i przenieść się do placówki całodobowej (a personel potwierdzi, że taka forma pomocy jest na danym etapie wskazana), nie ma problemu wyczekiwania. Jest to najczęściej kwestia kilku, może kilkunastu dni. Placówki całodobowe trzymają tzw. miejsce awaryjne, rezerwowe, by w sytuacjach nagłych, newralgicznych, szybko zastosować właściwą pomoc.

 

Funkcjonowanie obok siebie dopełniających się zespolonych usług daje możliwość łatwiejszego powrotu takiej osoby do środowiska domowego. Gdy stan chorego polepszy się na tyle, że może on wrócić do swojego domu, nie ma wówczas obawy o to, że rezygnacja z miejsca w placówce całodobowej wymusi procedurę trudnego powrotu do tej placówki, gdy zajdzie taka konieczność. Właśnie to płynne „przechodzenie" chorego z opieki ambulatoryjnej do placówki całodobowej i odwrotnie daje możliwość optymalnego dostosowania opieki do aktualnej sytuacji czy stanu zdrowia chorego. Jeżeli pobyt w zakładzie opiekuńczo-leczniczym doprowadzi do polepszenia stanu zdrowia chorego, można go przenieść do innych placówek całodobowych, które świadczą pomoc na innym poziomie, w mniejszym zakresie zaangażowania medycznego i z mniejszym udziałem personelu opiekuńczego. Jest to jakby kolejna forma dostosowywania oferowanej pomocy do bieżącej kondycji zdrowotnej i możliwości samoobsługowych pacjenta.

 

Funkcjonowanie pacjentów w środowisku domowym, sprawowanie opieki długoterminowej w wymiarze ambulatoryjnym w formie Stacji Opieki Caritas daje możliwość intensywnego, permanentnego nadzoru medycznego nad chorym, który pozostaje w środowisku domowym. Pielęgniarki Caritas najczęściej są wyposażone w samochody służbowe, którymi dojeżdżają do pacjentów oddalonych nawet do 20 km, pokonując w ciągu jednego dnia znaczne odległości. W tej sytuacji, funkcjonowanie pielęgniarek z użyciem samochodu służbowego daje duże oszczędności czasu i możliwość stosunkowo szybkiego dotarcia do pacjenta, przemieszczania się między oddalonymi od siebie miejscowościami i pacjentami rozrzuconymi często w rozległym środowisku wiejskim.

 

W takiej sytuacji możliwe jest przyjeżdżanie do pacjenta nawet kilka razy w ciągu tego samego dnia i wykonywanie niezbędnych usług.

 

Innym ważnym aspektem opieki w wymiarze zespołowym jest objęcie pacjenta kompleksowym wsparciem w miejscu zamieszkania. Jeżeli pacjent wymaga różnorodnej pomocy, tzn. pomocy pielęgniarskiej, rehabilitacyjnej, fizjoterapeutycznej, a także usług opiekuńczych. Stacja Opieki jest w stanie taką pomoc zorganizować, dysponując określonym zespołem osób. Nie jest wskazane, by jedna osoba podejmowała różne czynności, ale każdy według własnych kompetencji i możliwości. W tej sytuacji obsługiwanie zespołowe chorego czy osoby starszej, daje możliwość owego uzupełniania się i nadzoru nad różnymi potrzebami chorego.

 

Następnym istotnym elementem zespołowego działania placówek Caritas jest dysponowanie stosunkowo dużym zapleczem sprzętu rehabilitacyjnego i ortopedycznego. Jest to wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego, która w takim zespole zawsze występuje. Bardzo często zdarza się, że pielęgniarka czy opiekunka, która dojeżdża do chorego, jest w stanie, korzystając z samochodu, dostarczyć na miejsce niezbędne przedmioty czy sprzęt i zapewnić choremu to, co aktualnie niezbędne do jego funkcjonowania w domu. Jak wiadomo, mieszkania osób prywatnych zazwyczaj nie są przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych czy przewlekle chorych.

 

Dla właściwego sprawowania opieki nad tymi osobami konieczne jest wyposażenie mieszkania w niezbędne sprzęty, np. łóżko szpitalne, często specjalistyczne z elektrycznym lub hydraulicznym napędem, z możliwością zmiany pozycji ciała, a także takie, które pomaga pacjentowi w zachowaniu minimalnej samodzielności.

 

Innym niezbędnym sprzętem są: chodziki, balkoniki, wózek inwalidzki, poręcze, które ułatwiają poruszanie się po mieszkaniu, podnośnik do wanny, ławeczka, krzesło toaletowe czy nakładki na muszlę sedesową, które pozwalają osobie niepełnosprawnej łatwiej przesiadać się z wózka inwalidzkiego, czy też podnosić się z muszli. Wspomniane wcześniej łóżka specjalistyczne, materace przeciwodleżynowe, ssaki i inhalatory czy nawet koncentratory tlenu są urządzeniami kosztownymi i najczęściej trudnymi do pozyskania przez rodziny osób chorych. Możliwość wypożyczenia takich urządzeń na pewien czas ułatwia dostęp do nich i jednocześnie poprawia warunki funkcjonowania chorej osoby w środowisku domowym.

 

Jak wspomniano wcześniej, zależnie od bieżącej sytuacji czy kondycji osoby przewlekle chorej czy starszej, należy dostosować ofertę do jej aktualnych wymogów zdrowotnych. Niestety, w rzeczywistości polskiej dzieje się tak, że część opisywanych tu usług czy zadań jest ustawowo przypisana i realizowana jako zadania opieki medycznej czy ubezpieczenia zdrowotnego, wykonywane w oparciu o kontrakt z NFZ, natomiast pozostała część zadań czy usług opiekuńczych jest przypisana ustawowo zadaniom pomocy społecznej i wówczas gwarantem czy odpowiedzialnym za zabezpieczenie takich usług jest miejscowa gmina.

 

Powszechnie wiadomo, że gminy bardzo często dysponują zbyt skromnymi budżetami i większość gmin wiejskich nie realizuje nawet 30% tego spektrum usług wynikających z ustawy o pomocy społecznej. W takich okolicznościach pacjent najczęściej jest zdany na siebie i swoich najbliższych.

 

W przypadku opieki Caritas, usługi te są zabezpieczane w zespole placówek Caritas. Wówczas to sam podmiot prowadzący, czyli Caritas, stara się znaleźć miejsce i zabezpieczyć ciągłość świadczonych usług. A więc tym samym można powiedzieć, że przyjęcie osoby pod opiekę zespołu placówek jest jakąś gwarancją kontynuacji opieki, również w sytuacji, kiedy po pewnym czasie ta opieka jest wskazana czy konieczna w nieco innym zakresie czy innym wymiarze.

 

Dość wspomnieć, że np. w ostatnich miesiącach, zwłaszcza NFZ bardzo rygorystycznie sprawdza i weryfikuje stan zdrowia chorych przebywających w ZOL-ach. Według zaleceń NFZ w ZOL-u mogą przebywać osoby, których samodzielność życiowa, ich kondycja fizyczna, samoobsługowa jest oceniana w tzw. skali Barthel do wysokości 40 punktów. Można obrazowo powiedzieć, że dotyczy to osób, które są niesamodzielne i wymagają stałego wsparcia.

 

Natomiast jeżeli stan zdrowia chorego polepszy się na tyle, że przekracza ona już 50 czy 60 punktów we wspomnianej skali Barthel, wówczas NFZ uważa, że ta osoba powinna przejść do placówki pomocy społecznej, bo nie kwalifikuje się do tego, by zapewniać jej całodobową opiekę medyczną. W tej sytuacji niejednokrotnie dochodzi do dość trudnych, wręcz stresowych rozmów pomiędzy kierownictwem ZOL i rodziną chorego, bowiem trudno jest w krótkim czasie w sposób płynny zapewnić możliwość kontynuacji opieki z mniejszym zaangażowaniem usług medycznych, ale jednak z zagwarantowaniem całodobowej opieki. Podobnie dzieje się w odwrotnym kierunku.

 

Kiedy mieszkańcom w DPS, czy osobom przebywającym w środowisku domowym, jak to już wspomniano wyżej, pogarsza się stan zdrowia i wymagają intensywnej opieki medycznej, wówczas mimo, iż spełniają kryteria w   świetle   zapisów   ustawowych czy w świetle Zarządzeń Prezesa NFZ i przysługuje im miejsce w zakładzie opieki zdrowotnej, w ZOL czy w ZPO, to jednak zakłady te nie dysponują wolnymi miejscami. Kolejki są czasem wielotygodniowe, a nawet wielomiesięczne. Wówczas powstaje znów problem: osoba wymagająca intensywnej opieki - jeśli jej stan nie zostanie uznany za zagrażający życiu - bardzo często pozostaje poza zasięgiem usług medycznych. Powstaje znaczny dylemat dla rodziny: jak zapewnić właściwa opiekę, właściwe funkcjonowanie tej osoby, kiedy trudno znaleźć miejsce w odpowiedniej placówce?

 

Dzieje się w praktyce bardzo często tak, że członkowie rodziny starają się przekonać lekarzy czy ordynatora oddziału szpitalnego, żeby przedłużał pobyt takiej osoby w szpitalu, ponieważ nie ma możliwości, by tę osobę zabrać do domu, jednocześnie nie ma też szans na umieszczenie w innej placówce opieki całodobowej.

 

Godne podkreślenia w tym kompleksowym rozwiązaniu jest zwrócenie uwagi na osoby, które wymagają, można powiedzieć, bardzo ograniczonej opieki czy wsparcia, ale nie są w stanie funkcjonować samodzielnie w domu. Dotyczy to najczęściej osób samotnych - starszych, bądź osób z lekkimi zaburzeniami psychicznymi, które nie wymagają pełnozakresowej opieki całodobowej, ale pozostawione bez pomocy w domu nie są w stanie zagwarantować bezpiecznego funkcjonowania.

 

Wówczas bardzo wskazane jest umieszczanie takich osób w tzw. mieszkaniach chronionych czy placówkach opieki częściowej. W strukturze Caritas placówki te nazywają się domami opieki. Jest to rozwiązanie pośrednie między DPS i usługą hotelową. Często nazywamy te placówki hostelem, bowiem oprócz zwykłego zakwaterowania, zabezpieczenia dachu nad głową i posiłku, osoby te potrzebują ograniczonego wsparcia w postaci np. nadzoru pracownika socjalnego, raz, czy dwa razy w tygodniu wizyty pielęgniarki czy fizjoterapeuty a nawet opiekunki, która posprząta mieszkanie. Widać wyraźnie, że są to takie stany, takie sytuacje, osoby, które wymagają niewielkiego wsparcia, niewielkiego zaangażowania personelu opiekuńczego, ale i jednocześnie, jak wspomniano wyżej, gdy pozostawi się taką osobę samotną w domu, to

bardzo często staje się zagubiona, popada w apatię czy depresję i nie jest w stanie sobie przygotować posiłku, zrobić zakupów, zabezpieczyć swoich podstawowych potrzeb.

 

Rozwiązania tego typu, właśnie w formie mieszkań chronionych, mają tę też dodatkową zaletę: chronią czy rozwijają bądź pielęgnują samodzielność tych osób. Niejednokrotnie właśnie osoby starsze czy osoby niepełnosprawne, chciałyby zachować pewną odrębność, niezależność życiową, pewną autonomię w kształtowaniu swojego harmonogramu dnia, stylu życia. W placówkach zamieszkania zbiorowego, jak DPS czy inne tego typu placówki, obowiązuje regulamin, są wyznaczone pory posiłku, wyznaczone zajęcia, w których większość domowników, pensjonariuszy powinna uczestniczyć.

 

Natomiast w hostelu osoba taka może pozostawać zupełnie niezależna i dowolnie kształtować swoją aktywność życiową, swój harmonogram dnia, tak jak jej to odpowiada, co jest zgodne z jej nawykami czy przyzwyczajeniami. W związku z tym osoby te chętniej korzystają z takich rozwiązań i cenią sobie tę możliwość większej niezależności czy samodzielności życiowej. Tak więc istotne jest tworzenie pewnej drabiny czy hierarchii placówek dających wsparcie tym osobom - od najmniejszego stopnia zaangażowania personelu opieki do wysoko specjalistycznych usług czy opieki szerokozakresowej, adresowanej do osób ciężko chorych.

 

Kiedy stan chorego wymaga mechanicznego wentylowania, karmienia przez sondę dojelitową czy wielu innych jeszcze rozwiązań nowoczesnej techniki medycznej - te rozwiązania są możliwe do stosowania natychmiast i w sposób elastyczny. A kiedy jego kondycja się polepsza, pozostaje otwarta możliwość „przesuwania" do innych placówek, gdzie ta osoba może funkcjonować w sposób bardziej niezależny, zachować swoją odrębność życiową czy autonomię i w ten sposób polepsza się jej komfort życia.

 

Tworzenie w/w zespołów opiekuńczych i rozwiązań w postaci placówek wielofunkcyjnych stwarza możliwość dostosowania oferty pomocowej do aktualnej sytuacji pacjenta, daje możliwość maksymalnego wykorzystania potencjału organizacyjnego placówki oraz obniża koszty związane z zapewnieniem właściwej opieki długoterminowej.

 

Przypisy i bibliografię znaleźć można tylko w papierowej wersji artykułu zamieszczonej w MEDI