oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Komentarz DPS Forum:


Poniższy tekst nie dotyczy bezpośrednio placówek opiekuńczych. opisuje jednak problem doskonale im znany. Jak może pozbyć się niebezpiecznego mieszkańca dom pomocy społecznej, jeśli swej decyzji nie umie wyegzekwować nawet sąd. Od problemu osób zagrażających otoczeniu, a równocześnie chorych psychicznie lub upośledzonych skutecznie uciekają wszyscy. Pozostaje na głowie tych, którzy z takim człowiekiem mają na co dzień do czynienia.


W szpitalach psychiatrycznych brakuje miejsc dla chorych, których sąd nakazał przymusowo leczyć, bo są niebezpieczni dla otoczenia

Mężczyzna chory psychicznie i niebezpieczny dla otoczenia, którego sąd nakazał umieścić w szpitalu omal nie znalazł się na wolności. Nie chciał go przyjąć szpital w Suchowoli. Miejsce znalazło się dla niego dopiero po tym jak sprawą zajął się Dziennik.

Marek Masiak, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii :

Sprawa jest już załatwiona, jeden z chorych zostanie przyjęty w oddziale psychiatrii sądowej kliniki Akademii Medycznej, drugi w innym szpitalu psychiatrycznym. To doraźne załatwienie problemu. Szpitale nie są przygotowane do przyjęcia dużej ilości takich osób. A muszą też zapewnić miejsca dla ludzi kierowanych przez sądy i prokuratury na obserwacje.

W szpitalu nie ma miejsca - mówiła nam wczoraj rano Wanda Bajkowska, dyrektor Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli. - Musimy czekać aż zwolni się miejsce.

Na początku lutego, w Białce pod Parczewem, mężczyzna wpadł w prawdziwy szał. Nożem poprzebijał opony w autobusie. Wybił w domu kilkanaście szyb, zniszczył drzwi wejściowe, groził zabójstwem kilku osobom. Został aresztowany przez sąd w Parczewie. Prokuratura zleciła zbadanie go przez psychiatrów. Stwierdzili chorobę psychiczną i niepoczytalność. Nie może wiec odpowiadać za to co zrobił. Psychiatrzy doszli do wniosku, że stwarza zagrożenie dla otoczenia, bo jest prawdopodobne, że znowu wpadnie w szał.

Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim umorzył wobec niego postępowanie i nakazał umieścić go w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli.
- Szpital odpowiedział, że będzie go mógł przyjąć dopiero jesienią, tymczasem 3 sierpnia upływa okres stosowania tymczasowego aresztu i tego dnia będzie musiał być zwolniony - mówi Piotr Morelowski, przewodniczący wydziału karnego Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim.

Pracownicy sądu obdzwonili sąsiednie szpitale, ale żaden nie chciał mężczyzny przyjąć Zakład karny dostał już informacje, że 3 sierpnia trzeba go będzie wypuścić. Za kratkami były z nim kłopoty. Za złe zachowanie umieszczono go izolatce.

Miejsca nie było też dla mężczyzny, który był oskarżony o znęcanie się nad rodziną. Na procesie sąd zauważył, że dziwnie się zachowuje. Psychiatrzy orzekli, że jest niepoczytalny. Sąd umorzył postępowanie i nakazał umieścić go w zakładzie psychiatrycznym. Mężczyzna nie był aresztowany i cały czas przebywa na wolności. Rodzina interweniowała już w sądzie, że się go boi.

Po tym jak sprawą zainteresował się Dziennik, okazało się, że obaj mężczyźni zostaną przyjęci przez szpitale psychiatryczne. Miejsc szukali dla nich Teresa Czekaj, prezes Sądu Okręgowego w Lublinie i Marek Masiak, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii.
- Przebywający w areszcie najdalej 2 sierpnia zostanie przewieziony do szpitala w Suchowoli, który zgodził się ostatecznie go przyjąć - mówi prezes Teresa Czekaj. - Nie wyjdzie na wolność. Dziękuję na zwrócenie uwagi na ten problem.

Wydział wizytacyjny lubelskiego sądu okręgowego sprawdzi teraz czy również inne sądy rejonowe w naszym województwie mają problemy z umieszczaniem w szpitalach chorych psychicznie.