oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Ludzie bez płci

Niejeden niepełnosprawny wolałby być sprawny seksualnie niż mieć nowoczesną protezę � uważa wrocławski seksuolog, dr Ryszard Smoliński. - Realizacja w tej sferze życia jest niezmiernie ważna. Tymczasem w Polsce ten temat nie istnieje. Tak, jakby niepełnosprawni byli ludźmi w ogóle pozbawionymi płci.

Seks w społecznej świadomości kojarzy się z młodością, zdrowiem, nieposkromioną witalnością. Na pewno nie z wózkiem inwalidzkim, porażeniem mózgowym czy jakąkolwiek chorobą utrudniającą normalne życie. O tym, że to świadomość mocno ograniczona, wiedzą nie tylko osoby dotknięte kalectwem. Także ich opiekunowie, terapeuci i bliscy.

Upośledzone dziewczęta bywają wykorzystywane seksualnie Kiedy dzieci zaczynają dojrzewać, a hormony pracują im normalnie � do niepełnosprawności dołącza bardzo poważny problem do rozwiązania. Co zrobić z głęboko upośledzonym umysłowo synem, który nieustannie się masturbuje? Dawać mu leki, które uspokoją burzę hormonów i w ten sposób jeszcze bardziej go zniewalać? Jak postępować z upośledzonymi dziewczętami, które są normalnie rozwinięte fizycznie, a które bywają wykorzystywane seksualnie i często nawet się nie potrafią poskarżyć? Czy dopuszczać do zupełnie niekontrolowanego współżycia i - co za tym idzie � prokreacji? Czy dawać im środki antykoncepcyjne �na wszelki wypadek�?

W tej sprawie nie istnieją ogólne standardy � mówi Tadeusz Krasoń, przewodniczący Wrocławskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych, który przygotowuje się do zorganizowania za kilka miesięcy konferencji na ten temat. - W Danii np. sterylizacja osób upośledzonych umysłowo jest prawnie zabroniona, ale w innych krajach istnieje taka możliwość. Dla osób z fizycznymi dysfunkcjami, ale w pełni zdrowia psychicznego, brak spełnienia seksualnego to bariera, która może być znacznie dotkliwsza niż wysokie krawężniki czy schody bez podjazdów.

Prostytutka dla bogatych

- Takie niespełnienie przenosi się na wszystkie sfery życia � uważa dr Smoliński. - Seks jest bardzo ważny w budowaniu związku partnerskiego, odgrywa wielką rolę we własnej samorealizacji. Człowiek zadowolony z życia to człowiek spełniony seksualnie.

Niepełnosprawni rzadko przychodzą po poradę do seksuologa. Kiedy już to robią, na ogół skarżą się na bariery, jakie stwarza nie tylko ich własne ciało, ale też społeczeństwo i brak środków. Inne kłopoty z seksem ma ktoś niesprawny od urodzenia, a inne ten, kto uległ wypadkowi jako dorosły. Zdarza się, że bliscy pomagają im w ten sposób, że zamawiają do domu wizytę prostytutki. Ale tylko ci, którzy mają na to pieniądze i którzy w ogóle dostrzegają w młodzieńcu na wózku osobę płciową. Czyli � po prostu człowieka.

Agencje to nie to

W wielu krajach zachodnich istnieje system mieszkań chronionych dla niepełnosprawnych. W budynku żyją mężczyźni i kobiety, jest większa szansa na nawiązanie związku. Także specjalne zakłady są często koedukacyjne, podejście do �tych spraw� jest więc znacznie normalniejsze.

W Holandii, zdrowa osoba która założy rodzinę z niepełnosprawnym, może liczyć na ogromną pomoc państwa. Dostanie mieszkanie i środki finansowe. W tym kraju też państwo refunduje usługi seksualne wobec niepełnosprawnych jako zabiegi lecznicze. Niepełnosprawni mają prawo do �seksualnej terapii� w wykonaniu pielęgniarek (czy też, jak niektórzy uważają � prostytutek), za którą płacą podatnicy.

Zdaniem Tadeusza Krasonia, to rozwiązanie jest dość kontrowersyjne. Można się zastanawiać, czy to rzeczywiście słuszne - mówi. - Bo skoro tego typu usługi refundować niepełnosprawnym, to dlaczego nie także osobom zdrowym, które mają kłopoty tylko w tej jednej sferze? Najważniejsze jest jednak to, że tego problemu nie można sprowadzać do dostępności do płatnych usług seksualnych. To nie takie proste. Tak czy inaczej, taka możliwość to w Polsce abstrakcja.

- Nie mówmy o tym w kraju, w którym nawet nie da się zalegalizować prostytucji! - ironizuje Smoliński. - Nie o to zresztą chodzi, żeby tworzyć wyspecjalizowane agencje towarzyskie dla niepełnosprawnych, ale nawet w Polsce można coś zrobić w tej sprawie.

Viagra nie dla wszystkich

Zdaniem seksuologa, trzeba przede wszystkim zdiagnozować problem. Potem zastanowić się nad możliwością pomocy typu psychologiczno-seksuologicznego. Taka pomoc powinna być refundowana przez kasy chorych. Tak zresztą się dzieje już teraz. Istnieją poradnie seksuologiczne, które podpisały kontrakty z kasami, choć jest ich rzeczywiście bardzo mało. Tylko, że na poradnictwie nie może się skończyć. Zaburzenia seksualne trzeba czasami leczyć, a terapia � jak i zresztą diagnostyka � jest bardzo kosztowna. Badania hormonalne, badania nasienia, które czasami trzeba wykonać, są bardzo drogie. Podobnie jak leki na potencję, bez których często ludzie z różnymi dysfunkcjami nie mogą się realizować seksualnie.

- Paradoks polega na tym, że kombatanci dostają viagrę za darmo, a niepełnosprawni muszą za nią płacić � zauważa Smoliński. - Oczywiście, nie chodzi tylko o viagrę, jest wiele innych leków tego typu. Wszystkie łączy jedno: są bardzo drogie. Tymczasem mówimy o ludziach, którzy w ogromnej większości nie należą do najbogatszych. Nie stać ich na finansowanie seksuologicznego leczenia z często głodowych rent. Najpierw przecież muszą mieć co jeść.

Edukować, edukować...

- Temat seksualności w ogóle w Polsce szwankuje � mówi Beata Jarosz z Towarzystwa Rozwoju Rodziny, która od wielu lat prowadzi w swojej poradni program edukacji seksualnej. - A już seksualność niepełnosprawnych to po prostu ugór. A przecież dla osób z jakąkolwiek dysfunkcją ta sfera jest znacznie trudniejsza.

W tej chwili, zdaniem Beaty Jarosz, najważniejsza jest edukacja społeczna w tej kwestii. Trzeba o tym wreszcie zacząć mówić, zwrócić niepełnosprawnym ich seksualność. Dopiero wówczas pojawi się szansa, że znikną podziały między ludźmi zdrowymi, a tymi, których dotknęło kalectwo.


Gazeta Wrocławska