oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Wielkopolski Klub Sportowy Głuchych działa w Poznaniu od 78 lat. Dzięki niemu osoby niesłyszące z naszego regionu mogły grać w koszykówkę, tenisa stołowego, szachy i uprawiać lekkoatletykę. Sportowcy uczestniczyli też w zawodach niepełnosprawnych. - Mamy 44 olimpijczyków, którzy zdobyli 30 medali, w tym sześć złotych - mówi z dumą prezes Brzóska.

Gdy trzy lata temu klub obchodził swoje 75-lecie, wiele osób i organizacji obiecywało pomoc. - Niestety na obietnicach się skończyło - mówi Krzysztof Jędrzejczak, członek klubu. - Jedynie spółdzielnia inwalidów im. F. Witaszka dała nam 500 zł. Nie otrzymujemy też dofinansowania ani z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, ani od miasta. Jeśli tak dalej pójdzie, klub upadnie - podsumowuje.

Z opóźnieniem 2,5 tys. zł klub dostał tylko od Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. Kolejne 2,5 tys. z MENiS wpłynęło na konto organizacji kilka dni temu. - Te pieniądze pozwolą nam jedynie spłacić część długów - zaznacza Brzóska.

Organizacja musiała już zrezygnować z prowadzenia niektórych zajęć. - Obecnie trenują tylko lekkoatleci i koszykarze. Ćwiczą dwa razy w tygodniu po półtorej godziny - mówi Jędrzejczak. - Ale i dla nich ledwo nam wystarcza pieniędzy.

Miesięcznie klub tylko za wynajem sali płaci ok. 450 zł. Jeśli w danym miesiącu odbywają się zawody, to koszt wynajmu i organizacji spotkania sięgają czasem 700-800 zł. - Trenerowi za jego pracę po raz ostatni zapłaciliśmy w październiku zeszłego roku - żali się Brzóska. - Jesteśmy też dłużni pieniądze szkole, która nam wynajmuje salę do ćwiczeń - wylicza.

Zawodnicy martwią się, że nie będą mogli uczestniczyć w rozgrywkach. 22 listopada mają grać w koszykówkę z krakowskim klubem, ale na razie nie ma na to pieniędzy. - Cały czas mamy nadzieję, że znajdzie się jakiś sponsor - dodaje prezes.