zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Grażyna Antoniewicz - Dziennik Bałtycki 6.09.2007; dps.pl 14.09.2007)

 

Tego obrazu nie sposób nie zauważyć - żartują klienci w pubie "Mandarynka", pokazując sobie "Nosorożca w deszczu" Anny Malinowskiej.

Płótno ma 170 cm na 170 cm. Zaskakuje jednak nie tylko rozmiarami, ale i formą. Obok wisi równie wielka kolorowa pantera, uwikłana w roślinność. Surrealistyczne w klimacie malarstwo podoba się gościom.

Od 1 września już po raz czwarty wystartowała wędrowna galeria. W trzydziestu trzech miejscach Sopotu spotkamy obrazy i rzeźby. Prace są prezentowane w kawiarniach, pubach, aptece, banku, urzędzie, a nawet w salonie kosmetycznym. Przed oknem apteki "Pod orłem" przystają spacerowicze, podziwiając oryginalną instalację znanego rzeźbiarza Pawła Sasina.

- Pomysł bardzo mi się podoba - zapewnia farmaceutka Bożena Rosa.

Wędrujemy dalej Monte Cassino. Rozpadało się, więc wstępujemy do "Złotej Rybki" na gorącą herbatę. Na bordowej ścianie wyrazisty, pełen ekspresji obraz namalowany przez Marka Wdowczyka.

- W restauracji czy kawiarni, gdzie można dłużej posiedzieć, ktoś na pewno zwróci uwagę na wiszące dzieła sztuki - mówią Marcin Adamczyk i Katarzyna Trojanowska.

Przejaśniło się, więc wędrujemy dalej. W salonie kosmetycznym "Styl" witają nas ogniście czerwone maki.

- Zaglądają do nas ludzie, którzy chcą zobaczyć, co w tym roku pokażą artyści, biorący udział w projekcie "Ulica sztuki" - opowiada Beata Ćwiklińska ze "Stylu". - Szkoda, że nie wydrukowano mapki, pokazującej, co gdzie jest. Myślę też, że projekt powinien rozpocząć się wcześniej, kiedy w Sopocie jest więcej turystów.

W projekcie "Sopot, ulica sztuki" biorą udział artystycznie uzdolnieni niepełnosprawni, którzy spotkali się latem w pracowni znanej rzeźbiarki Izabelli Berwertz-Smolany.

- W Sopocie mieszkają ponad cztery tysiące osób o różnym stopniu niepełnosprawności. Projekt "Sopot, Ulica sztuki" stwarza szansę na pełniejszą integrację mieszkańców z osobami niepełnosprawnymi - mówi Gosia Golińska, występująca w podwójnej roli komisarza wystawy i artystki. - Finałem przedsięwzięcia i kulminacyjnym punktem projektu jest właśnie galeria w przestrzeni miejskiej. W tym roku mapkę dołączyliśmy do katalogu. Można go dostać w Dworku Sierakowskich. Mapka jest też w internecie. Zaczynamy jak zwykle we wrześniu, bo chcemy zaprosić na spacer po Sopocie poza sezonem.

Wędrowna galeria podoba się mieszkańcom i artystom. Co gdzie wisi, jest tajemnicą organizatorów. Trzeba wędrować. Widzieliśmy innych, którzy tak samo jak my wędrowali, zaglądając do tych samych miejsc. To znaczy, że pomysł chwycił. Impreza zakończy się aukcją prac (w niedzielę 23 września 2007 w dworku Sierakowskich, przy ulicy Czyżewskiego 12, w Sopocie, o godz. 18), z której dochód zostanie przeznaczony na kontynuację przedsięwzięcia. Więcej informacji: dworek.art.pl