oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Opracowując kilka lat temu regulamin wolontariatu w DPS przy ul. Podgórnej w Łodzi użyłem zamiast określenia "wolontariusz" słowa "sympatyk". Pod naciskiem wielu moich znajomych, korzystających z tego regulaminu dokonałem jednak zmiany ale w świetle nowych przepisów prawnych, a mam tu na myśli głównie Ustawę o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, znów zaczynam mieć wątpliwości. Otóż zgodnie z tą ustawą oraz jej wykładnią zamieszczoną w arcypożytecznej broszurce panów: Igora Golińskiego i Radosława Skiby*: Wolontariuszem jest każda osoba (fizyczna), która dobrowolnie i bez wynagrodzenia wykonuje świadczenia na rzecz uprawnionej organizacji instytucji...

W artykule 42 tej ustawy podkreśla się ze są to: świadczenia, odpowiadające świadczeniu pracy na rzecz i określa się na rzecz kogo mogą być one świadczone. I tu właśnie istnieje problem. A mianowicie: Placówka opiekuńcza jaką jest dom pomocy społecznej, bez względu kto jest jego organem założycielskim, musi podejmować określone działania mające na celu kompensację braku kontaktu podopiecznych ze swoimi rodzinami. Znamienny to fakt, że pierwszy okres pobytu podopiecznego cechują (choć niestety nie zawsze) ożywione kontaktu, które z czasem zanikają. Często całkowicie.

Ciekawym rozwiązaniem jest, jak w przypadku DPS Podgórna, nawiązywanie stałych kontaktów z przedszkolami i szkołami od podstawowej wzwyż. Organizuje się wspólne warsztaty plastyczne, wspólnie i to nieraz wielokrotnie obchodzi się dni babć, dziadków, kobiet: wspólnie kolęduje czy też wspólnie wędruje po Łagiewnikach czy "śladami wody z kranu". Te wszystkie działania powodują że zawsze przy placówce tworzy się młoda grupa osób, które utrzymują więź z podopiecznymi z instruktorami, są chętne do wspólnej zabawy, twórczości plastycznej itp. Możemy się pochwalić, że nasze przedszkolaki na naszych oczach stały się "szkolakami" a potem już jako gimnazjaliści zasiliły szeregi... No właśnie: wolontariatu czy grupy sympatyków ?

Nie można przecież uznać, że świadczeniem, odpowiadającym świadczeniu pracy jest wizyta młodej osoby (pełnoletniej lub nie), która w chwili wolnego czasu, wpada na dwie godziny by spotkać się z grupą mieszkańców lub indywidualną osobą, wspólnie porobi świecidełka choinkowe, poczytać prasę, książkę... Czy to jest wolontariat? W potocznym rozumieniu tego słowa, z pewnością tak. Ale w rozumieniu ustawy chyba nie. Jeżeli jednak dojdziemy do wniosku, że jest to wolontariat to spoczywa na nas obowiązek zawarcia słownego lub pisemnego porozumienia, ubezpieczenia wolontariusza od następstw nieszczęśliwych wypadków itp. Jeżeli nie jest to wolontariat to wprowadzenie tego pojęcia jest mylące i zastąpienie go ponownie sformułowaniem : "Młodzieżowa Grupa Sympatyków DPS... " wydaje się ze wszech miar słuszne. Regulamin tej grupy przewiduje również obowiązek placówki do informowania sympatyka o konieczności właściwego i bezpiecznego zachowania, nakłada na niepełnoletniego obowiązek posiadania pisemnej zgody rodziców na wizyty w dps, a na organizatorów czasu wolnego w tej placówce obowiązek opieki i nadzorowania jego poczynań. Równocześnie regulamin podkreśla, że sympatyk ma całkowite prawo do samodzielnego decydowania o terminie i czasie wizyty o ile tylko placówka może w tym czasie otoczyć go opieką. Sympatyk ma również prawo do samodzielnego decydowania o ilości wizyt i przerwania (zawieszenia) wizyt jeśli tylko obowiązki szkolne czy domowe tego wymagają.

Jak z tego wynika, młodzieżowa grupa sympatyków, to dopiero "kuźnia" przyszłych wolontariuszy, którzy mogą w przyszłości świadczyć niepłatną pracę na rzecz domu pomocy społecznej. Uważam, że takie rozdzielenie tych form społecznej aktywności na rzecz potrzebujących, szczególnie w świetle nowej ustawy, jest konieczne. A może się mylę. Zapraszam do dyskusji.

Mój e-mail: sredzinskista@wp.pl

Stanisław Andrzej Średziński

* Igor Goliński, Radosław Skiba,Ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, Stowarzyszenie KLON/JAWOR i Stowarzyszenie na rzecz FIP, W-wa 2003