oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Młodzież nie taka zła...

Czym może zajmować się siedemnastolatek, uczeń II klasy technikum gastronomicznego? Na przykład malarstwem abstrakcyjnym i pomocą ludziom niepełnosprawnym w nauce malowania.

Taki pomysł na życie ma gdańszczanin Marcin Bildziuk. Wśród jego prac, obok abstrakcji, znaleźć można również pejzaże i martwe natury. Mimo młodego wieku cieszy się sporym uznaniem wśród krytyków i historyków sztuki. Siedemnastolatek pozostaje jednak skromny. Sam o sobie mówi, że jest artystą nieprofesjonalnym. Życie dzieli między naukę w technikum gastronomicznym, malowanie i pracę w Galerii Promyk, prowadzonej przez Polskie Towarzystwo na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Pierwszy raz poszedł tam, żeby obejrzeć wystawę znanego gdańskiego malarza. Za drugim razem trafił na warsztaty dla osób niepełnosprawnych. Marcin przyglądał się pracy specjalistów z próbującymi swych sił w malarstwie upośledzonymi umysłowo.

- Zafascynował mnie potencjał twórczy, który w nich drzemie. Postanowiłem pomóc im w wydobywaniu go na wierzch.

Od tego czasu dwa razy w tygodniu spędza tam kilka godzin. Jeździ z nimi również na plenery malarskie. W swojej pracy stara się być dyskretny. - Najpierw obserwuję początek malowania. Często w chwili niepowodzenia zniechęcają się i przestają malować. Staram się wtedy ich uspokoić i zasugerować, w jaki sposób skończyć dzieło.

Między Marcinem a niepełnosprawnymi wytworzyła się silna więź. W czasie wakacji, gdy nie było zajęć, bardzo za nimi tęsknił. Cieszy się, że od września znowu może z nimi przebywać, przez co - jak mówi - sam staje się lepszym człowiekiem i malarzem.