zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Stawiska, gm. Kościerzyna - Fundacja kontra starostwo

Najprawdopodobniej od przyszłego roku Gdańska Fundacja Dobroczynności nie będzie prowadzić Domu Pomocy Społecznej w Stawiskach, w gminie Kościerzyna. Taką decyzję podjął Zarząd Powiatu Kościerskiego.

Dom Pomocy Społecznej oraz Ośrodek Wypoczynkowy Relaks w Stawiskach od blisko dziesięciu lat prowadzi Gdańska Fundacja Dobroczynności. Do 1999 roku obiekty, w których funkcjonują te instytucje, stanowiły własność Skarbu Państwa, reprezentowanego przez wojewodę gdańskiego.

Po reformie administracyjnej fundacja starała się o sprywatyzowanie obiektu, w trosce o zapewnienie środków pozarządowych na modernizację i remonty. Do tego jednak nie doszło. Na wniosek starostwa, wojewoda pomorski wydał decyzję o skomunalizowaniu tych budynków. W tej sytuacji od listopada 2000 roku należą one do starostwa.

Zdaniem Wiesława Baryły, wicestarosty kościerskiego, środki, które wypracowuje ośrodek Relaks, powinny zasilać funkcjonowanie Domu Pomocy Społecznej, a tak się nie dzieje. Kwestią sporną jest również umowa dzierżawy, która miała być zawarta pomiędzy fundacją, a powiatem.

Władze fundacji twierdzą, że nie można było jej podpisać, gdyż na przeszkodzie stoją przepisy. Tłumaczą, że pomimo reformy administracyjnej, nadal obowiązuje umowa na użytkowanie obiektów, zawarta pomiędzy nią, a wojewodą.

Innego zdania są władze powiatu. Te kwestie zaważyły na decyzji Zarządu Powiatu, który postanowił, że umowa pomiędzy nim, a fundacją, wygasająca 31 grudnia br., nie zostanie przedłużona.

Decyzja Zarządu Powiatu nie jest dla mnie czytelna, ani obiektywna - twierdzi Bożena Grzywaczewska, prezes GFD. - Na działalność domu pomocy przekazywaliśmy pieniądze, nie tylko wypracowane przez ośrodek, ale również środki własne fundacji. Dzięki nim wyremontowaliśmy m.in. świetlicę oraz stworzyliśmy zaczątki wideoteki i biblioteki. Ponadto z własnych środków kupiliśmy za blisko 500 tys. zł dom pomocy funkcjonujący w Kościerzynie. Samorząd ma pełne prawo do takiej decyzji, ale sposób, w jaki to robi nie mieści się w cywilizowanych normach.

Istnieje jeszcze szansa, by wrócić do negocjacji pomiędzy stronami. Warunkiem jest podpisanie przez fundację umowy dzierżawy i wypłacenie pieniędzy z tego tytułu.

Wiesław Baryła - wicestarosta kościerski - W kwietniu tego roku przedstawiliśmy fundacji umowę, w której zapisano, że z tytułu dzierżawy za obiekty będzie przekazywać do naszego budżetu rocznie 30 tys. zł. Niestety, do tej pory umowa nie została zaakceptowana przez fundację. W tej sytuacji zarząd podjął decyzję, by dotychczasowa współpraca nie była kontynuowana.