oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Dyrektorka Promyka przez miesiąc trzymała służbowe 100 tys. zł na prywatnym koncie.

W piątek, po dziewięciu miesiącach, światło dzienne ujrzał raport z kontroli finansowej w Zespole Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej "Promyk" przy ul. Głowackiego.

Kontrolerzy postawili dyrektor ośrodka Joannie Jaroszuk-Różyckiej kilkadziesiąt zarzutów. Wyjaśnieniem niektórych, wedle zapowiedzi wiceprezydenta Janusza Barana, zajmie się prokuratura. Wątpliwości kontrolerów wzbudziły przetrzymywane w lipcu i sierpniu 2001 roku 101 tys. zł z Promyka na prywatnym koncie dyrektora ośrodka. W kodeksie karnym taki przypadek nazywa się "czasowym przywłaszczeniem".

Dyrektorka w wyjaśnieniu złożonym Urzędzie Miejskim, utrzymuje, że było to korzystniejsze dla ośrodka, gdyż wówczas prowadziła negocjacje z zielonogórskimi bankami.

- Jeśli tak, to wystarczyło założyć konto na sam ośrodek - tłumaczy Baran.

Kontrolerzy wytknęli dyrektorce niepowołanie zastępcy ośrodka (wbrew zapisom statutu). Umożliwiało to pełną, niekontrolowaną dowolność w dysponowaniu finansami. Dyrektorka "sama wobec własnej osoby" podjęła decyzję o rozpoczęciu kosztownych studiów menadżerskich dla kadry medycznej (MBA) w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Warszawie. Za wszystko - czesne, dojazdy, utrzymanie, wyżywienie - płacił ośrodek dla niepełnosprawnych. Same delegacje wyniosły 21,2 tys. zł, czesne zaś 14,8 tys. zł.

Dyrektorka po interwencji pieniądze zwróciła.

W Promyku omijano procedury przetargowe. Stosowano tzw. protokoły konieczności. - Mechanizm jest łatwy. Obwieszcza się, że się pali i wali, co wymaga natychmiastowych reakcji i szybkich zleceń. I zlecenia z wolnej ręki wydawano w nadmiarze. Podejmowano w Promyku decyzje niezgodne ze stanem faktycznym. - Dochodziło do naginania trybu "konieczności" i omijania przepisów o zamówieniach publicznych - tłumaczy wiceprezydent Baran.

Dyrektorka Jaroszuk-Różycka w pisemnym wyjaśnieniach zaprzecza zarzutom. To "były niespodziewane awarie" - pisze.

Prezydent Bożena Ronowicz wczoraj oświadczyła, że podejmie decyzje wobec dyrektorki po spotkaniu z Radą Społeczną ośrodka, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Zobacz także: