zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Do izby wytrzeźwień trafił kolejny opiekun z Rodzinnego Domu Opieki "Uśmiech" .
W nocy z czwartku na piątek ok. godz. 1.30 rodzina jednego z podopiecznych przebywającego w ośrodku zadzwoniła na policję.

- Mieli zastrzeżenia co do trzeźwości jednej z opiekunek - mówi Artur Marciniak, rzecznik komendanta miejskiego policji w Szczecinie. - Okazało się, że uzasadnione. Kobieta miała 2,08 promila alkoholu w krwi. Została przewieziona do izby wytrzeźwień. Kiedy dojdzie do siebie, będzie przesłuchana.

Opiekunka nie miała umowy o pracę. Prawdopodobnie mieszkała w ośrodku i przy okazji zajmowała się podopiecznymi.

Sprawa złej opieki w Uśmiechu wyszła na jaw w poniedziałek, kiedy rodzina jednej z trojga podopiecznych zaalarmowała policję, że pensjonariusze są zaniedbywani. Dwóch opiekunów piło alkohol.

Sprawa została skierowana do prokuratury. Konkubentowi właścicielki domu, który prawdopodobnie prowadził z nią interesy, postawiono zarzut narażenia na utratę zdrowia i życia trzech podopiecznych.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że osoby pracujące tam jako opiekunowie nie mieli uprawnień do zajmowania się pensjonariuszami - mówi Anna Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Ustalamy też miejsce pobytu właścicielki domu, którą chcemy przesłuchać.

Jednego z pensjonariuszy zabrała rodzina. Pozostali dwaj znajdują się już pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

- Wydałam już dyspozycję, aby zapewnić tym ludziom opiekę i wyznaczyć ewentualne miejsce, gdzie można by było ich przenieść - mówi Aleksandra Białonowicz, dyrektor wydziału spraw społecznych UM.

Uśmiech funkcjonował jedynie na podstawie wpisu do ewidencji gospodarczej od listopada 2002 r., ale pensjonariusze byli tam już od maja. Za opiekę rodzina płaciła 1,2 tys. zł miesięcznie. Placówka nie posiadała pełnych uprawnień do prowadzenia ośrodka opiekuńczego.