zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Niepełnosprawne dzieci z ośrodka Bartek otrzymują najnowocześniejszy sprzęt rehabilitacyjny. Nikt natomiast nie daje grosza, na remont, popadającego w ruinę budynku.

Dzienny Ośrodek Rehabilitacji dla Dzieci Bartek powstał w 1984 roku. Od trzech lat, gdy wyjęto go spod kurateli zakładu opieki zdrowotnej, działa jako samodzielna jednostka.

Ponad setka dzieci

- Na stałe w naszym ośrodku przebywa ponad 50 dzieci w wieku od 3 do 8 lat � mówi Zofia Skommer z Bartka. � Drugą grupę stanowią maluchy mające do 3 lat. Są także takie, które przychodzą do nas na około miesiąc. W zeszłym roku z pomocy naszego ośrodka skorzystało ponad 130 dzieci. Są one dotknięte uszkodzeniami centralnego układu nerwowego np.: mózgowym porażeniem dziecięcym, wadami genetycznymi, dysfunkcjami mięśni, część jest upośledzona umysłowo. By ich rehabilitacja i leczenie przebiegało jak najlepiej, w Bartku pracuje cały sztab specjalistów np.: logopedzi, rehabilitanci ruchowi, pedagodzy, psychologowie. Dodatkowo maluchy muszą być objęte opieką pielęgniarską.

- Nie możemy narzekać na sprzęt, który pomaga nam w pracy � dodaje Z. Skommer. � Dzięki dużemu gronu sponsorów otrzymujemy to, co jest najbardziej potrzebne. Duża zasługa w tym Lions Clubu oraz władz miasta. To właśnie dzięki nim w ośrodku znalazła się wanna do hydromasażu.

Nie ma na remont

Głównymi źródłami, z których utrzymuje się Bartek, to dotacje z miasta (około 50 procent dochodów), pomoc sponsorów, a także działania funkcjonującego przy ośrodku stowarzyszenia. Jednak wszystkie te organizacje i instytucje zgodnie z przepisami mogą łożyć jedynie na sprzęt. Brakuje natomiast pieniędzy na niezbędne remonty. Dzięki obrotności pracowników udało się ostatnio odnowić część budynku i wymienić okna. Jednak lista prac, które trzeba przeprowadzić w najbliższym czasie, jest bardzo długa.

- Dotyczy to szczególnie dachu � wyjaśnia Zofia Skommer. � Jest on w bardzo złym stanie technicznym. Przecieka w wielu miejscach.

Przez co jakiś czas zalewane są niektóre pomieszczenia

- Koniecznie trzeba także wyremontować pomieszczenia, w których przebywają dzieci � dodaje Krystyna Chudziak, pracownik ośrodka. � Dla przykładu jest tam bardzo zniszczony parkiet, nie odnawiany od 20 lat. Po prostu podłogi zostały już dawno temu zdarte, a niektóre z ,,naszych�� dzieci mogą się jedynie poruszać przy pomocy szyn, chodzą w butach ortopedycznych.

Trzeba przystosować

Konieczne jest także przystosowanie połowy budynku dla potrzeb osób niepełnosprawnych

- Znajduje się tam wejście, z którego korzysta znaczna część naszych podopiecznych � dodaje Z. Skommer. � Niestety nie ma podjazdu dla wózków inwalidzkich. Nawet same wejścia nie spełniają wymogów norm dotyczących tego typu placówek. Są one zbyt wąskie. Nie ma sanitariatów, z których mogą korzystać niepełnosprawne dzieci. Z pieniędzy, którymi dysponujemy nie uda się tego zrobić. Konieczna jest także wymiana rur kanalizacyjnych. Te, które są teraz kilka razy na kwartał pękają i budynek jest zalewany przez nieczystości. Jak dodają pracownicy remont budynku jest bardzo potrzebny. Podczas zabiegów i rehabilitacji dzieci korzystają z nowoczesnego sprzętu. Ten niestety znajduje się w zniszczonych salach.

Jak pomóc?

Łączny roczny koszt utrzymania Ośrodka Rehabilitacyjnego Bartek to około 1,2 mln zł. Z tego 10 część pochłania opłacenie rachunków za prąd, gaz, wodę itp. Koszty przeprowadzenia najpotrzebniejszych remontów oszacowano na około 40 tys. zł. Budynek, w którym znajduje się ośrodek należy do Skarbu Państwa, dlatego też miasto nie może łożyć na jego remont. Wszyscy, którzy chcą pomóc Bartkowi mogą kontaktować się pod numerem telefonu: 877-13-11

Źródło