zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Serce trzyletniego Krzysia, ofiary wypadku w Domu Małego Dziecka przy ul. Lnianej, odmówiło posłuszeństwa. Maluch zmarł wczoraj mimo akcji reanimacyjnej o godz. 6.15 w szpitalu przy ul. Spornej. Ciało dziecka zostało zabrane przez prokuraturę.

W poniedziałkowy wieczór lekko upośledzony trzyletni Krzyś zaplątał się leżąc w łóżeczku w szelki asekuracyjne tak nieszczęśliwie, że omal się nie udusił. W stanie ciężkim został zabrany na oddział intensywnej terapii.

- Śmierć nastąpiła na skutek nasilających się objawów uszkodzenia mózgu i mięśnia sercowego - informuje dr Andrzej Piotrowski, kierownik oddziału intensywnej terapii medycznej.

- Jesteśmy wstrząśnięci - mówi Joanna Bartnicka, zastępca dyrektora domu dziecka przy ul. Lnianej. - Do matki i ojca Krzysia, którzy zostali pozbawieni praw rodzicielskich, wysłaliśmy list polecony z informacją o jego zgonie. Pochówek odbędzie się prawdopodobnie za kilka dni. Opiekunka dyżurująca w czasie, gdy doszło do wypadku, jest nadal w stanie szoku i przebywa w jednym z łódzkich szpitali.

- Nie wykluczamy żadnej przyczyny wypadku - mówi nadkomisarz Mirosław Micor, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

- Prokuratura Łódź Bałuty już wszczęła dochodzenie - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Zachodzi uzasadnione podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo dziecka. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 5 lat.

Zobacz też :

Po śmierci trzylatka z domu dziecka - Nauczycielki zawieszone w obowiązkach (aut. jxb; Dziennik Łódzki 16.08.2003; DPS Forum 22.08.2003)