oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

10 października Inspektorzy Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego sprawdzali dom dla ludzi starych w Białej Wielkiej. Nim wpuszczono ich do środka, czekali pół godziny pod drzwiami.

O złym traktowaniu podopiecznych domu prowadzonego przez Stowarzyszenie św. Brata Alberta w Białej pisaliśmy wiele razy. Placówkę kontrolował w lutym Urząd Wojewódzki. Za pierwszym razem inspektorzy nie zostali wpuszczeni do środka. Dopiero kilka dni później, po uzgodnieniach z prezesem stowarzyszenia Markiem N., obejrzeli dom. Zastali w nim zbyt wielu podopiecznych, natomiast żadnej pielęgniarki.

Następna kontrola odbyła się dopiero 10 października, po kolejnych doniesieniach prasowych o złej sytuacji w Białej. Dziewięciu inspektorów ponownie zastało drzwi zamknięte. - Były problemy z wejściem - potwierdza Jacek Czapla z Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. - Ale po negocjacjach z właścicielem, który chciał sprawdzić nasze upoważnienia, kontrola się odbyła.

Od świadka wydarzeń (prosił o anonimowość) dowiedzieliśmy się, że gdy nadjechali niezapowiedziani urzędnicy, Marka N. nie było w domu. Pracownicy nie wpuścili inspektorów, dopóki nie wrócił.

Nikt nie chce powiedzieć, jakie są efekty kontroli. - Protokół będzie gotowy około 14 października - zapowiada Jacek Czapla.