oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

71-letnia Genowefa mieszkała samotnie na skraju wsi Bukowno pod Częstochową. Biedowała, zimą często marzła. Marek N. kilka razy odwiedzał ją, oferując miejsce w swoim domu "Dla ludzi jesieni życia" w Olsztynie pod Częstochową. Jednak pani Genowefa kategorycznie odmawiała.

Pewnego razu Marek N. przyjechał z kolegami. Siłą wsadzili staruszkę do samochodu. Szarpała się, krzyczała. Sąsiedzi ruszyli na pomoc, ale nie zdołali jej wyrwać. To oni złożyli skargę w gminie. Gmina zawiadomiła policję.

Panią Genowefę zamknięto w pokoiku na piętrze domu w Olsztynie. Skarżyła się, że N. nie tylko ją porwał, ale też okradł z oszczędności i zabrał dokumenty.

75-letnia Rozalia mieszkała samotnie w bloku na osiedlu w Częstochowie. Marek N. i jego ludzie wynieśli ją siłą z mieszkania. Żaden z sąsiadów nie zareagował na krzyki staruszki. Po kilku dniach kobieta zobaczyła, że N. przywozi do Olsztyna jej meble, dywany, pościel. - Moimi sprzętami wyposażył sobie gabinet, wypłacił pieniądze z moich trzech książeczek oszczędnościowych - zeznawała potem prokuratorowi. Nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego podpisała upoważnienia do wypłaty pieniędzy z jej kont.

O losie ciotki zaalarmowały policję siostrzenice.