oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Brał, co chciał

Pracownice Domu Pomocy Społecznej w Osieku koło Rawicza oskarżają swego dyrektora o molestowanie seksualnie. Stanisław K. został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Wczoraj jego przełożeni powiadomili o sprawie prokuraturę.

Stanisław K. był szefem DPS dla mężczyzn w Osieku od ponad dziesięciu lat. Dwa dni temu stracił pracę. O powodach tej decyzji jego przełożeni mówią niechętnie. Dowiedzieliśmy się jednak, że bezpośrednim powodem dyscyplinarnego zwolnienia Stanisława K. był list podpisany przez ,,dużą grupę� pracownic DPS.

Lubił kobiety

Starosta rawicki, Janusz Maruwka, jest bardzo ostrożny w wydawaniu opinii na temat Stanisława K. Nie zaprzecza jednak, że zarzuty pracownic DPS są bardzo poważne.

� To delikatna sprawa. Przyznaję jednak, że chodziło o molestowanie seksualne pań pracujących w tym domu. Tak przynajmniej napisały w liście do mnie. Nie mogłem i nie chciałem tego ignorować � mówi Maruwka. Treści zarzutów starosta nie zdradza. � To mała społeczność. Nie chcę nikogo krzywdzić � dodaje. Przełożeni Stanisława K. nie są zaskoczeni listem kobiet z Osieka. O skłonnościach dyrektora mówiło się w Rawiczu i okolicy od bardzo dawna.

� Lubił podrywać kobiety. To było widać. Wszyscy o tym wiedzieli � mówi zastrzegając anonimowość nauczycielka z Rawicza, która pracowała ze Stanisławem K, gdy był on jeszcze rawickim pedagogiem.

Prokurator sprawdzi

Doniesienia o upodobaniach dyrektora wpływały do rawickiego starostwa od dawna. � Były to jednak anonimy, które dla urzędnika nie mogą stanowić podstawy do wszczęcia postępowań. Tym razem, pod listem podpisały się konkretne osoby. Sprawę traktujemy więc bardzo poważnie i stąd też decyzja o zwolnieniu pana K. � mówi Janusz Maruwka. To jednak nie koniec odpowiedzialności dyrektora. Teraz zająć ma się nim prokurator. � Jak dotąd nie otrzymałem żadnej informacji, na podstawie której moglibyśmy wszcząć takie postępowanie � poinformował nas wczoraj Waldemar Kozar, zastępca Prokuratora Rejonowego w Rawiczu. Nie udało nam się skontaktować ze Stanisławem K. Wcześniej unikał też próbujących wyjaśnić sprawę przedstawicieli starostwa w Rawiczu.

W DPS w Osieku pracuje kilkanaście kobiet. Stanowią one główny personel ośrodka. Wczoraj żadna z nich nie chciała rozmawiać o kontaktach z dyrektorem. � Pracuję tu pierwszy dzień. Trudno mi więc oceniać sytuację w DPS, a tym bardziej zarzuty wobec pana K. � mówi Bogumiła Umławska, pełniąca po zwolnieniu dyrektora o- bowiązki szefa DPS. Szefowie sąsiednich DPS, znający Stanisława K., nie kryli zaskoczenia informacją o okolicznościach zwolnienia. Twierdzili, że zarzuty powinien jak najszybciej zbadać prokurator. � To straszne piętno � dodawali.

Jacek Strzyżewski - Państwowa Inspekcja Pracy w Poznaniu:

� Przypadki zgłaszanego molestowania seksualnego w miejscu pracy są niezwykle rzadkie. Faktycznie znalazły one sprecyzowaną kategorię prawną dopiero od stycznia tego roku. Ofiary molestowania i mobbingu mogą na drodze prawnej pracy domagać się zadośćuczynienia finansowego od sprawców. Pozostałe kwestie reguluje prawo karne.

Przeczytaj o finale sprawy...