oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu odnotowuje wzrost niepokojących zachowań wśród osób zgłaszających się do instytucji pomocy społecznej. Do najpoważniejszych problemów należą agresja i niewydolność rodzin...

Gostyński PCPR zamierza w tym roku przeprowadzić cykl szkoleń, aby wzmocnić kompetencje swoich pracowników, którzy coraz bardziej są narażeni na agresywne zachowania klientów. - Zgłaszający się ludzie są często bardzo zdesperowani. Zanim zgłosili się do nas ponieśli już wiele porażek życiowych i to sprawia, że zachowują się bardzo emocjonalnie - wyjaśnia Mirosław Sobkowiak, dyrektor PCPR w Gostyniu. - Zagrożenie wykluczeniem społecznym, niepokój o przyszłość i poczucie bezradności u wielu osób sprawia, że zachowują się bardzo agresywnie.

Agresja niektórych odwiedzających PCPR dochodzi czasem do niebezpiecznych dla pracowników granic. - Staramy się doprowadzić do tego, aby klient zaczął z nami rozmawiać. Często okazuje się, że jednak można coś w jego sprawie zrobić, jakoś mu pomóc - dodaje Sobkowiak. Kolejnym niepokojącym zjawiskiem jest wzrastająca niewydolność opiekuńczo - wychowawcza rodzin. Najwidoczniej zjawisko to uwidacznia się w gostyńskich gimnazjach. W ubiegłym roku pedagodzy szkolni skierowali 46 wniosków o umieszczenie uczniów w ośrodkach socjoterapeutycznych, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i innych tego typu placówkach.

- Nasza szkoła nie różni się specjalnie od innych gimnazjów - twierdzi Józef Gerowski, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Gostyniu. - Rodzice mają coraz większe problemy ze swoimi dziećmi. Wynika to z różnych przyczyn, ale przede wszystkim z powodu braku pracy i niemożności utrzymania rodziny.

Od niewydolności już tylko krok do przemocy w rodzinie. Jej skutki najlepiej można ocenić na przykładzie Bonifraterskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Piaskach. - W prawdzie liczba przyjęć kobiet, które potrzebowały schronienia u nas pozostaje na podobnym poziomie, co w roku ubiegły, ale znacznie zwiększyła się ilość przyjęć w ambulatoryjnych - wyjaśnia Sebastian Frost, kierujący BOIK w Piaskach. - Coraz więcej kobiet szuka u nas pomocy prawnej oraz wsparcia w związku z rodzinnymi problemami. Nie jest to regułą, ale często ma to także związek z przemocą wobec nich i dzieci. Przyczyny powtarzają się - bezrobocie, brak środków do życia, często także alkohol.