zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Podczas rozbudowy raciborskiego Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych Caritas Diecezji Opolskiej "wyparowało" ponad 300 tys. zł dotacji Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Na początku kwietnia anonimowe pismo informujące o rzekomym wyłudzeniu trafiło na biurka pięciu raciborskich radnych i prezydenta Raciborza. Dołączono do niego kopię faktury korygującej z 2001 r., opiewającej na sumę 312 tys. zł. W piśmie poinformowano, że w ślad za fakturą nie zwrócono pieniędzy do PFRON, który współfinansował budowę ośrodka.

Poważna sprawa

- Według mnie doszło do złamania prawa - uważa wiceprezydent Raciborza, Mirosław Szypowski, po analizie dokumentów. Jego zdaniem, anonim wysłał któryś z pracowników ośrodka. - Nie przedstawił się, bo pewnie boi się zwolnienia.

Szypowski uznał, że sprawa jest bardzo poważna i przekazał anonim do śląskiego Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Katowicach. Poinformował też o wszystkim ks. Arnolda Dreschlera, dyrektora Caritasu Diecezji Opolskiej. Ksiądz zbagatelizował sprawę: - Przesłane kopie anonimu nie stanowią wystarczającego dowodu do stawiania zarzutu pod adresem CRON w Raciborzu o naruszenie zasad obowiązującego prawa - wyjaśniał w odpowiedzi ksiądz dyrektor.

Ale o sprawie zrobiło się w mieście głośno. Raciborskiemu ośrodkowi z nadania Caritasu szefuje Maria Wiecha, jednocześnie wiceprzewodnicząca rady miasta. - Na sesji wypomniała mi, że nie mam co robić, więc wysyłam donosy - przypomina sobie Szypowski.

Kontrola potwierdza

Sprawę poważnie potraktował PFRON. 31 maja przeprowadzono w raciborskim ośrodku kontrolę finansów. - Informacje z anonimu się potwierdziły - przyznał w rozmowie z nami Jacek Jasiewicz, dyrektor oddziału śląskiego PFRON, nie wdając się w szczegóły.

Według naszych informacji skontrolowano umowę z 13 czerwca 2001 roku na rozbudowę ośrodka. Całkowity koszt miał wynieść 644 tys. zł, z czego przed podpisaniem umowy z PFRON wydano 108 tys. zł. Pozostała kwota w wysokości ponad 536 tys. była przedmiotem umowy z funduszem. Dotyczyła finansowania robót w okresie od 13 czerwca 2001 do 30 listopada 2001. Dotarliśmy do protokołu kontrolnego z którego wynika, że w tym okresie koszty rozbudowy były znacznie niższe. Przedstawiona bowiem do rozliczenia umowy faktura na 312 tys. zł została skorygowana do 0,00 fakturą korygującą. - W oddziale śląskim PFRON beneficjent nie przedstawił tej faktury korygującej.

Nie złożenie jej spowodowało zawyżenie kosztów przedstawionych do rozliczenia umowy z 13 czerwca 2001 roku - napisano w protokole. Zastrzeżenie budził także sposób przekazywania środków PFRON na rachunek wykonawcy.

- Nastąpiło poważne naruszenie umowy z nami - przyznaje Jacek Jasiewicz, zdumiony faktem, że posiadamy dokumenty. Informacja, że zarzuty z anonimu się potwierdziły, dotarła już do prezydentów Raciborza. Czy miasto skieruje sprawę do prokuratury? - Nie, bo nie nasze pieniądze zostały zagarnięte. My dofinansujemy ośrodek rocznie kwotą ok. 600 tys. i dyrektor się z nich rozlicza - wyjaśnia Szypowski.

Do prokuratury pójdzie PFRON: - To oczywiste. Gdyby nie anonim, nie dowiedzielibyśmy się o sprawie. Nie mamy armii kontrolerów, którzy śledzą każdą przekazaną przez nas złotówkę - mówi Roman Sroczyński, prezes PFRON w Warszawie. Prezes dodaje, że fundusz zażąda zwrotu dotacji wraz z karnymi odsetkami. - Nie wiem, jaka to będzie kwota. To wyliczają pracownicy w Katowicach - wyjaśnia. Ubolewa, że w sprawie ucierpi prestiż Caritasu, z którym "do tej pory współpraca układa się świetnie". - To nie wina Caritasu, bo nieprawidłowości dopuścił się któryś z pracowników - mówi dyplomatycznie Sroczyński.

Zapytaliśmy ks. Arnolda Dreschlera, szefa opolskiego Caritasu, czy będzie szukał winnych. Trzy razy rzucił słuchawką. Gdy zadzwoniliśmy do niego po raz czwarty, nie wytrzymał. - To już przypomina molestowanie dziennikarskie - obruszył się ksiądz. Gdy mu wypomnieliśmy, że wcześniej za każdym razem rzucał słuchawką, odparł. - Ksiądz nie rzuca słuchawki, ksiądz się rozstaje z natrętnym dziennikarzem - stwierdził pouczającym tonem.

Szefowa raciborskiego ośrodka Maria Wiecha stwierdziła: - Rozmawiał pan z księdzem, to pewnie pan wszystko wie. Nie zniknęła ani złotówka z dotacji, wszystko zostało wydane na rozbudowę ośrodka i służy dobru niepełnosprawnych dzieci.


Centrum rehabilitacji

Nowoczesne Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych Caritas Diecezji Opolskiej mieści się w Raciborzu przy ul. Rzeźniczej. Zatrudnia w nim ok. 40 pracowników: psychologów, rehabilitantów, pedagogów. W centrum prowadzone są Warsztaty Terapii Zajęciowej, gabinety rehabilitacyjne, ośrodek dziennego pobytu, rehabilitacji i adaptacji dzieci niepełnosprawnych dla ok. 30 wychowanków.