oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Będą kontrole w domu opieki

O istnieniu opisanego w "Gazecie" domu opieki nie widzieli: sanepid, inspekcja pracy ani Urząd Wojewódzki. Wszystkie trzy instytucje zapowiedziały kontrole w placówce

Przypomnijmy: w parku im. Poniatowskiego w centrum Łodzi w dzierżawionym od miasta pałacyku działa od stycznia dom, w którym przebywa blisko dziesięć staruszek. Na budynku nie ma żadnej tabliczki informacyjnej ani adresu. Informacji o domu próżno szukać także w wykazie łódzkich Domów Pomocy Społecznej i Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych. Łódzki Urząd Wojewódzki, w którym należy je zgłosić, nic o domu opieki w parku Poniatowskiego nie wiedział.

Zbigniew Solarz, rzecznik wojewody: - Dlatego sprawę niezwłocznie zbadamy. Wyślemy kontrolę, a o jej wynikach poinformujemy "Gazetę".

Dom prowadzi doktor Ewa Wróbel-Nadel, właścicielka przychodni "Ledan". Tłumaczyła nam, że opiekuje się tam członkami znajomych rodzin, a wszyscy pracownicy mają podpisane umowy.

Co innego twierdzą pracujące tam pielęgniarki.

Zgodnie z obowiązującą od maja ustawą o pomocy społecznej prywatni właściciele takich placówek powinni zawiadomić wojewodę o ich prowadzeniu, by uzyskać zezwolenie. Właścicielka domu z parku Poniatowskiego tego nie zrobiła. Opiekę nad ludźmi starszymi zgłosiła tylko jako działalność gospodarczą w Urzędzie Miasta w 2003 r. Zgodnie z kodeksem pracy powinna wówczas w ciągu dwóch tygodni powiadomić o tym sanepid i inspekcję pracy. O działającym domu sanepid nic nie widział do wczoraj, kiedy to powiadomił ich o tym Urząd Wojewódzki. Także Państwowa Inspekcja Pracy nie miała żadnego zgłoszenia od właścicielki domu. - Nie zostaliśmy o tym powiadomieni i w najbliższym czasie podejmiemy decyzję o podjęciu kontroli - mówi inspektor Jerzy Iwaszkiewicz, rzecznik prasowy PIP. - Sprawdzimy także, czy pracujące tam osoby zostały zatrudnione zgodnie z prawem.

Przeczytaj część 1...