zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Patologiczne mechanizmy funkcjonowania zespołu ds. orzekania o stopniu niepełnosprawności i Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie odkryli członkowie komisji rewizyjnej rady miasta

"Gazeta" dotarła do protokołu sporządzonego po kontroli w MOPR, która objęła działalność tej instytucji w latach 2001-2002. Z dokumentu wynika, że rajcy wykryli dziwne relacje pomiędzy MOPR a podlegającym mu zespołem orzekającym o niepełnosprawności. Na czym one polegały? - Kierownictwo ośrodka występowało o opinię o stanie niepełnosprawności do zespołu, w którym zasiadała pracownica MOPR-u - tłumaczy Krzysztof Makowski, wiceprzewodniczący komisji rewizyjnej. - Taki system mógł rodzić niebezpieczeństwa.

Jakie? Radni wykazali, że osobom zasiadającym w składach orzekających zespołu płacono od każdego spływającego wniosku. Im większa więc ilość kierowanych wniosków, tym wyższe było wynagrodzenie orzeczników. - Ta sytuacja mogła sprzyjać zwiększeniu liczby kierowanych wniosków ponad potrzebę, czego efektem mogło być zwiększenie kosztów finansowania ośrodka - czytamy w protokole pokontrolnym.

Ponadto komisja rewizyjna wytknęła MOPR-owi niejasne zasady współpracy ze Stowarzyszeniem Niosących Pomoc "Amicus - Przyjaciel". Organizacja, która prowadzi podobną działalność do MOPR wykorzystywała pomieszczenia tej instytucji, a w zarządzie stowarzyszenia zasiadali pracownicy ośrodka.

Jak wyniki kontroli komentuje dyrektorka MOPR? - Członków zespołu orzekającego powoływał poprzedni prezydent i nie mieliśmy wpływu na jego decyzję - mówi Hanna Moczyńska. - Podczas kontroli nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, a radni podkreślili wzorowo prowadzoną dokumentację i wypłatę świadczeń. Ze spokojem więc czekam na wnioski pokontrolne.

Wyniki lustracji w MOPR zostaną przedstawione władzom Torunia na sesji rady miasta w przyszłym tygodniu.