zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Ponad 120 tys. zł odszkodowania dostanie rodzina niewidomego mężczyzny, który zginął podczas szkolenia organizowanego przez Polski Związek Niewidomych

- To przede wszystkim satysfakcja moralna, ale też zabezpieczenie finansowe dla dzieci ofiary - komentował wczorajszy wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie mecenas Dariusz Kotowski, pełnomocnik poszkodowanych.

Witold Łukaszczuk był pracownikiem lubelskiej spółdzielni niewidomych i członkiem PZN. W lipcu 2001 r. pojechał na szkolenie zorganizowane przez związek w Wąwolnicy. Spadł z podestu na zewnętrznych schodach budynku, w którym go zakwaterowano. Ciężko ranny w głowę, zmarł po trzech tygodniach.

Okoliczności wypadku badała prokuratura w Puławach, ale umorzyła śledztwo. Rodzina zaskarżyła tę decyzję i po interwencji lubelskiej prokuratury sprawa trafiła do sądu. W 2003 r. dyrektorka lubelskiego okręgu PZN Elżbieta W. została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Okazało się, że dom, w którym odbywało się szkolenie, nie był przystosowany dla osób niewidomych - na schodach nie było nawet barierek. Firma, w której instytucja była ubezpieczona, przyznała dzieciom ofiary wypadku rentę - 17 zł miesięcznie.

- To było żenujące i poniżej godności - uważa mec. Kotowski. Rodzina wystąpiła o odszkodowanie z powództwa cywilnego. Domagała się 200 tys. zł zadośćuczynienia.

Wczoraj Sąd Okręgowy przyznał jej ponad 120 tys. zł. Dodatkowo każde z dzieci zmarłego będzie otrzymywać miesięczną rentę 200 zł do czasu ukończenia nauki. Dwie córki studiują, syn uczy się w szkole średniej.