zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. jaw, Kronika Tygodnia 18.04.2006; dps.pl 29.04.2006)

Czy 95-letni mieszkaniec Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach został pobity? Na to pytanie postara się znaleźć odpowiedź Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim. Pracownicy DPS zapewniają, że staruszek przewrócił się idąc do łazienki, stąd m.in. siniaki na jego ciele. O pobiciu nie ma mowy...

O tym, że mężczyzna był prawdopodobnie bity w DPS zawiadomiła prokuraturę jedna z jego córek.

- Sprawdzamy wszystkie okoliczności zdarzenia, będziemy rozmawiali z pracownikami DPS i osobami tam mieszkającymi - wyjaśnia Jerzy Piechnik, prokurator rejonowy w Tomaszowie Lubelskim.

Jak mówi dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach, Stanisława Wojciechowska, mężczyzna zamieszkał w placówce ok. 5 lat temu. Razem ze swoją żoną.

- Małżonka tego pana zmarła w styczniu tego roku - opowiada dyrektor Wojciechowska.

95-latek był schorowany. Ale nie na tyle, aby nie móc np. samodzielnie się poruszać. W nocy z 31 marca na 1 kwietnia próbował w nocy wyjść z pokoju do łazienki. Przewrócił się. To nie koniec kłopotów. 5 kwietnia miał udar mózgu. Personel DPS wezwał pogotowie. Ambulansem zawieziono mężczyznę do szpitala w Tomaszowie Lubelskim. O wypadku zostały powiadomione dzieci mężczyzny. Jedna z córek, gdy zobaczyła na ciele ojca sińce, doszła do wniosku, że był bity w DPS w Tyszowcach. Staruszek nie potwierdził tej wersji zdarzeń, przez kilka dni kontakt z nim był bardzo utrudniony.

- Nic podobnego, nie było żadnego pobicia - zaprzecza dyrektor DPS Stanisława Wojciechowska. - Siniaki powstały, kiedy ten pan się przewrócił. To prawda, że ma też sińce na pośladkach, ale trzeba zrozumieć, że dostawał zastrzyki. Ciało mężczyzny w podeszłym wieku nie reaguje tak, jak osoby młodej. Trzeba to zrozumieć.

Mężczyzna przebywa na oddziale neurologii tomaszowskiego szpitala. - Jest przytomny, ale nie w pełni sprawny. W końcu miał udar mózgu - wyjaśnia jedna z pielęgniarek. - Mężczyzna ma trudności z połykaniem pokarmów. Założono mu sondę, pokarm poprzez rurkę trafia do żołądka.