oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Dominika Olszewska, Gazeta Wyborcza 27.12.2006 + 2.01.2007; dps.pl 4.01.2007)

 

Po 20 tys. zł za remont łazienki w wolskim Domu Pomocy Społecznej

Miał być remont. Jest wyrzucanie w błoto publicznych pieniędzy i fałszerstwa. Szefowa wolskiego domu seniora Syrena za remont niewielkich łazienek chce płacić po 20 tys. zł i aby zatuszować sprawę, namawia swoje podwładne do antydatowania dokumentów.

W domu pomocy społecznej Syrena mieszka ponad 140 seniorów. Władze Warszawy corocznie wspomagają działalność tej placówki kwotą 5 mln zł.

Od trzech miesięcy Syrena ma nową szefową. Komisarz Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz (PiS) mianował na to stanowisko Małgorzatę Słomian, absolwentkę polityki społecznej na Uniwersytecie Warszawskim, byłego koordynatora ds. przeciwdziałania narkomanii byłej gminy Centrum.

Pani dyrektor się spieszy

Nowa dyrektorka rządy zaczęła od remontów. Za prawie milion złotych postanowiła odnowić 35 łazienek. Większość z nich to niewielkie pomieszczenia z umywalką, sedesem i brodzikiem.

Do przetargu zgłosiły się trzy firmy, ale żadna nie przysłała kompletu dokumentów. Pani dyrektor się spieszyło, bo pieniądze musiała wydać do końca roku. - Małgorzata Słomian na wszystkich dokumentach zmieniła więc graniczną datę składania ofert z 4 na 5 grudnia, bo tego dnia Cesanit, czyli jedna z firm starających się o kontrakt, uzupełniła papiery przetargowe - mówi jedna z pracownic DPS.

Warunki umowy, na które przystała pani dyrektor, mogą dziwić. Za przeszło 700 tys. zł firma ma wyremontować 12 łazienek, a do kolejnych 22 jedynie kupić armaturę i glazurę. Syrena zapłaci przeszło 20 tys. zł za jedną łazienkę.

- 16 tys. zł czy 20 tys. zł, co za różnica. Dokładnie tego nie liczyłem - bagatelizuje Edward Krawiec, szef Cesanitu, kiedy pytamy go o koszty remontu.

Rzemieślnik wybrał tanią, polską armaturę: umywalki dla niepełnosprawnych, baterie z regulacją temperatury i niskie brodziki.

- Sedesy będą normalne, te dla niepełnosprawnych w łazienkach się nie zmieszczą - wyjaśnia Krawiec.

Czy nie szkoda pani takich pieniędzy na niepełny remont?

- 20 tys. zł na łazienkę to naprawdę niewiele - próbuje nas przekonać dyrektor Słomian.

Inaczej widzi to Artur Kaźmierczak z firmy Jurko - eksperta polskiego producenta armatury Koło: - Remont takiej łazienki dla niepełnosprawnych kosztuje ok. 8 tysięcy zł. W hurcie powinno być jeszcze taniej - szacuje Kaźmierczak.

Spisek dziwnych pań?

Cesanit wiedział, że wygra, jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu. Jego pracownicy wkroczyli do budynku bez jakiejkolwiek umowy i zabrali się do skuwania glazury.

Przetarg obserwował Krzysztof Tyszkiewicz, stołeczny radny PO. - Do Syreny przyszedłem 7 grudnia. Przetarg oficjalnie był wciąż nierozstrzygnięty, a łazienki były już w remoncie - relacjonuje.

Małgorzata Słomian przyznaje, że wpuściła robotników wcześniej, bo jej się "spieszyło".

Po wizycie radnego postanowiła naprawić niedociągnięcia. Zaczęła od komisji przetargowej.

- Pani Słomian wpadła w popłoch. Chciała mieć papiery w porządku. Namawiała mnie do rozstrzygnięcia przetargu po fakcie, z datą wsteczną. To przestępstwo, więc odmówiłam. Wtedy dyrektorka zmusiła mnie i moją koleżankę z komisji do pójścia na urlop. W tym czasie powołała nową komisję przetargową, już bez nas. Dzięki temu sfabrykowała dokumenty - żali się pracownica. Obie panie gotowe są zeznawać w prokuraturze.

Według najnowszych dokumentów DPS nowa komisja przetargowa powstała 1 grudnia. Sęk w tym, że dwie urzędniczki z komisji przetargowej twierdzą, że żadnej komisji nie było.

- To kłamstwo. Proszę pani, tak między nami, to ja podejrzewam spisek. Szczerze pani mówię, te panie są dziwne. Chcę się ich stąd pozbyć - mówi dyrektor Słomian.


Kontrola w wolskim Domu Pomocy Społecznej

Kontrolerzy ratusza wkroczą do wolskiego Domu Pomocy Społecznej "Syrena". To reakcja na nasz tekst, w którym opisaliśmy, że szefowa DPS Małgorzata Słomian płaci krocie za remont łazienek, a pracownicy oskarżają dyrektorkę o fałszowanie dokumentów.

Przestudiowałem dokumenty związane z tym przetargiem. Mam wiele wątpliwości. Czas, by sprawą zajęło się miejskie biuro kontroli - mówi Bogdan Jaskołd, nowy szef stołecznego Biura Polityki Społecznej.

- Od dawna mieliśmy sygnały o nieprawidłowościach. Pod koniec tygodnia nasi kontrolerzy wkroczą do DPS - wyjaśnia Mateusz Minich, który kieruje biurem kontroli w ratuszu.

W zeszłym tygodniu ujawniliśmy, że Małgorzata Słomian, szefowa Syreny mianowana na to stanowisko przez komisarza Kazimierza Marcinkiewicza (PiS), płaci krocie za renowację łazienek. Chciała wydać prawie milion złotych za niepełny remont 35 małych łazienek. Renowacja jednego takiego pomieszczenia z brodzikiem i umywalką miała kosztować podatnika ok. 20 tys. zł.

Choć w przetargu na remont wystartowały trzy firmy, jedna z nich zabrała się do skuwania kafelków jeszcze przed jego rozstrzygnięciem. Pracownice DPS twierdzą, że aby zalegalizować rozstrzygnięty po terminie przetarg, Małgorzata Słomian namawiała ich do fałszowania dokumentów.

- Szefowa chciała podrobić papiery tak, by wyglądało, że przetarg był rozstrzygnięty w terminie. Jestem gotowa to zeznać w prokuraturze - zapewnia pracownica DPS.