oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. mon - Gazeta Wyborcza 16.07.2007; dps.pl 17.07.2007)

 

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko byłej dyrektorce i dwóm pracownicom Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach.

Chodzi o sprawę tajemniczej śmierci mieszkańca DPS-u. Byłej dyrektorce, przełożonej pielęgniarek i kierowniczce zespołu medyczno-terapeutycznego starachowicka prokuratura postawiła zarzut narażenia podopiecznego na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Pracownice złożyły wniosek o dobrowolne poddanie się karze - sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa i trzy lata. - Dyrektor placówki tego nie zrobiła, może złożyć taki wniosek przed sądem. My będziemy wnioskować o wyższą karę. Za czyn, o który dyrektor jest oskarżona, grozi do pięciu lat więzienia - informuje Krzysztof Grudniewski z Prokuratury Rejonowej w Starachowicach.

Przypomnijmy. 70-letni mieszkaniec DPS-u zaginął pod koniec grudnia ubiegłego roku. Po czterech dniach został odnaleziony pod prysznicem w łazience placówki. Z objawami udaru mózgu, nieprzytomny, wyziębiony i z rozległymi odleżynami trafił do starachowickiego szpitala. Po trzech dniach zmarł. Rodzina oskarżyła pracowników domu o rażące zaniedbania i złożyła zawiadomienie do prokuratury. Ta jednak umorzyła sprawę. Zdaniem śledczych dochodzenie wskazało uchybienia w funkcjonowaniu domu, ale zebrany materiał nie pozwalał na postawienie zarzutów. Rodzina złożyła zażalenie. Prokuratura ponownie wszczęła dochodzenie.

- Nigdy nie wątpiliśmy, że wina leży po stronie kierownictwa DPS-u. Mamy nadzieję, że zostaną ukarani - mówi Paweł Lewkowicz, bratanek zmarłego.