zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. różne żródła 10-15.12.2007; dps.pl 20.12.2007)

Wszystkie domy starości zostaną sprawdzone

(aut. Krzysztof Kowalczyk - POLSKA 15.12.2007)

Wszystkie domy starości zostaną sprawdzone. Nielegalne ośrodki będą płacić duże kary.

Nawet 80 proc. prywatnych ośrodków opiekujących się w Polsce osobami starszymi może działać nielegalnie - szacuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Opisany przez nas ośrodek w Radości to niejednostkowy przypadek. Ujawnienie przez nas drastycznej przemocy stosowanej przez personel wobec podopiecznych - starych i schorowanych kobiet - sprawiło, że wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski natychmiast zlecił przegląd takich placówek.


Nielegalny biznes na domach opieki

(aut. Krzysztof Kowalczyk, Barbara Biała - POLSKA/Dziennik Zachodni 15.12.2007)


Ministerstwo nie zakłada z góry, że we wszystkich placówkach dochodzi do przestępstw. Tym, które są dobrze prowadzone, a tylko nie dopełniły formalności, chce dać szansę legalizacji. Kary i postępowania prokuratorskie grożą tylko tym, którzy nie zechcą się dostosować do obowiązujących przepisów.

Resort pracy rozważa też wprowadzenie koncesji dla ośrodków tego typu.


Torturowane staruszki będą zeznawać

(aut. Donat Szyller, PAP/Dziennik 13.12.2007)

Starsze kobiety - maltretowane w domu opieki w Radości - opowiedzą o swym dramacie prokuratorowi - donosi "Polska". Ich przesłuchaniu będzie przyglądał się psycholog. Po piekle, które przeszły w domu terroru, jego pomoc może być konieczna.

Dręczycielkom grozi dziesięć lat więzienia.


Przesłuchają panie z Radości

(aut. Krzysztof Kowalczyk - POLSKA/Dziennik Bałtycki 13.12.2007)

Śledztwo jest rozwojowe. Nie będzie się ono ograniczać tylko do szefowej ośrodka i pracownic widocznych na ujawnionych przez "Polskę" filmach dokumentujących przemoc.
Do prokuratury zgłaszają się rodziny osób, które przebywały w domu opieki w Radości. Chcą wystąpić w roli świadków i przedstawić swoje relacje o nadużyciach, które zaobserwowały w placówce.Wcześniej nie zgłaszały tych przypadków prokuraturze, bo same były oszukiwane przez personel. Dziś chcą zeznawać. - Nie zostawimy tej sprawy - mówią.


Wojewoda mazowiecki kontroluje domy opieki

(aut. Agnieszka Pochrzęst - Gazeta Wyborcza 13.12.2007)


Już znaleziono 43 placówki na Mazowszu, które działają bez rejestracji. Prowadzi je 36 prywatnych podmiotów. Za uchylanie się od obowiązku rejestracji wojewoda może nałożyć karę 10 tys. zł. Według wstępnych danych z Urzędu Wojewódzkiego na Mazowszu jest ok. 100 niezarejestrowanych prywatnych domów opieki. Kontrolowane są także zarejestrowane domy pomocy społecznej.

 


Prokuratura przesłucha kobiety z Radości

(aut. Krzysztof Kowalczyk - POLSKA/Głos Wielkopolski 13.12.2007)

Śledczy przeanalizowali już filmy, które dla udokumentowania tego, co działo się w ośrodku, nakręcił Łukasz K. Chłopak odrabiał w Radości służbę wojskową i o biciu pensjonariuszek powiadomił Polskę. Prokuratura rozważa powołanie biegłego, który prawnie potwierdzi tożsamość osób zarejestrowanych kamerą w telefonie komórkowym poborowego. Sam Łukasz K. już złożył zeznania przed prokuratorem.


Przesłuchania w sprawie Radości

(aut. Wojciech Karpieszuk, Łukasz Krajewski - Gazeta Wyborcza 10.12.2007)


Wczoraj w Radości jeszcze raz zjawili się dzielnicowi. Upewniali się, czy w ośrodku nie ma już żadnych pensjonariuszek. Wszystkie zostały stąd zabrane w sobotę. 10 z nich przewieziono do sprawdzonych, legalnych domów opieki społecznej w Warszawie. - Dobraliśmy odpowiednie ze względu na schorzenia pań - wyjaśnia rzecznik wojewody Maciek Wiewiór. Pozostałe osiem zabrały rodziny i bliscy. Do przewozu została użyta karetka miejska, gdyż dwa ambulanse domu opieki, które miały służyć do transportu przebywających tam osób, okazały się zdezelowanymi wrakami.

Część opiekunek, kiedy media nagłośniły sprawę, sama odeszła z domu w Radości. Z pozostałymi fundacja rozwiąże umowy. Dom jest zamknięty. - Nie jesteśmy już zainteresowani prowadzeniem tego typu działalności. Ten ośrodek nie będzie ponownie działać - mówi pełnomocniczka Betanii Elżbieta Goszczycka. - Media skazały całą fundację. Wizerunek, który budowaliśmy latami, legł jednego dnia w gruzach - dodaje.