zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Magdalena Kozioł - Słowo Polskie/ Gazeta Wrocławska 25.10.2006; dps.pl 2.11.2006)

- Nikt się nie przejmuje starymi ludźmi - żali się osiemdziesięcioletnia Teresa Czekalska. Za półtora tygodnia zacznie życie na nowo. Z kolejną opiekunką. Ta, która przychodziła do niej od lat, musiała odejść...

W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej we Wrocławiu trwa reorganizacja. Pierwszym sygnałem zmian było zebranie z opiekunkami domowymi. Dyrekcja MOPS zaproponowała im pracę we wrocławskich domach pomocy społecznej. Sprawa była prosta. Jeśli się zdecydują na DPS - zachowają umowę o pracę i dotychczasową pensję.

Jeśli nie - stracą wszystko i będą pracować na zlecenie. Dotychczasowe warunki, czyli DPS, wybrały 73 kobiety. Tylu osób brakowało, by sprostać wymaganiom postawionym domom pomocy przez ministra polityki społecznej.

- Zmiany były konieczne - przekonuje Janusz Nałęcki, dyrektor MOPS. Do końca grudnia wszystkie domy pomocy społecznej muszą uzupełnić brakujący personel. Jeżeli tego nie zrobią, wojewoda będzie mógł odmówić zgody na ich funkcjonowanie. Możliwe jednak, że ten termin zostanie przesunięty o rok, może dwa.

- Nie miałyśmy wyboru. Ale przynajmniej nadal mamy pracę - oceniają opiekunki. Bały się jednak o los swoich byłych podopiecznych. Kiedy podejmowały decyzje, nie wiedziały, kto je zastąpi.

Odbieranie ludziom ludzi

Do Teresy Czekalskiej, której pomagała wcześniej opiekunka, przychodziły już panie ze zlecenia. Ale nie potrafiły sobie zaufać. Opiekunkę, która odchodzi, traktowała jak członka rodziny. - Dla mnie to koniec świata - płacze.

Kompleks starego człowieka

Nałęcki uspokaja i gwarantuje, że tragedii nie będzie. Nowo zatrudnione osoby, dotychczas bezrobotne, mają mieć motywację do pracy. Będą zarabiać 700 zł, czyli o ponad 200 złotych więcej niż zasiłek. Dzięki temu ma się zmniejszyć bezrobocie, a urząd pracy pozbędzie się problemu.

- Nieprawda. Będzie duża rotacja pracownic - przekonuje jedna z opiekunek z 20-letnim stażem. - Do tej pracy trzeba mieć serce. Radnym miejskim tej kadencji udało się jedno. Na ostatniej sesji, 19 października, podjęli uchwałę o zmianie nazwy MZDPS, które od stycznia stanie się Centrum Usług Socjalnych. Będzie zarządzać domami pomocy, także tymi dziennymi i opieką domową.

-To ma być kompleksowa obsługa człowieka starego - podkreśla dyrektor Nałęcki. - Pierwsza taka w Polsce.

- Nikt nie pytał mnie o zdanie, czy chcę mieć nową opiekunkę - mówi Teresa Czekalska. Z powodu zmian w MOPS odeszła od niej opiekunka, którą znała od 15 lat.