oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz GNIEZNO

Z okazji dnia solidarności z osobami chorymi na schizofrenię gnieźnieński Miejski Ośrodek Kultury zorganizował festyn integracyjny w ramach programu "Schizofrenia - otwórzcie drzwi". Głównym celem imprezy była walka z dyskryminacją osób cierpiących na tę tę chorobę i próba przystosowania ich do życia w tak zwanym normalnym świecie. W Gnieźnie leczeniem takich osób zajmuje się szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych znajdujący się przy ulicy Poznańskiej. Jedną z takich form terapii są warsztaty malarskie. Efekty prac można było obejrzeć na wystawie otwartej w auli Medycznego Studium Zawodowego. Obrazy wykonane były różnymi, niejednokrotnie bardzo profesjonalnymi technikami. Podczas festynu, oprócz wystawy na deskach MOK-u wystąpił zespół Arabeska oraz teatralny zespół Bałagan. Na stoiskach można było zapoznać się z pozostałym dorobkiem pacjentów warsztatów terapii zajęciowej oraz skorzystać z punku mierzenia ciśnienia. (Gazeta Poznańska)

BYDGOSZCZ

Osoby z zaburzeniami psychicznymi są u nas traktowane jak trędowate. Chcemy to zmienić - mówi prof. Aleksander Araszkiewicz, organizator Dnia Solidarności z Chorymi na Schizofrenię, który dziś zaczyna się w Bydgoszczy.

Joanna Bujakiewicz: Jak rozumieć hasło "Bądź solidarny z chorymi na schizofrenię"? Może należałoby też ogłosić dzień solidarności z chorymi na serce, na nerki, na płuca?

Prof. Aleksander Araszkiewicz: - Chorzy na serce nie muszą walczyć o akceptację społeczną, bo ją mają. Zaburzenia psychiczne są traktowane tak jak trąd. W naszym społeczeństwie wciąż łatwiej się przyznać na przykład do tego, że się miało zawał niż do schizofrenii. Ci ludzie są samotni w swej chorobie, bo nie mogą o niej głośno mówić, nie narażając się równocześnie na wykluczenie społeczne. Oni nie zdobędą się na odwagę, żeby wystąpić publicznie przeciw pracodawcom, którzy zwalniają ich z pracy z powodu choroby. My, zdrowi musimy upomnieć się o ich godność.

Co chcecie osiągnąć dzięki tej akcji?

- Chorzy na schizofrenię są stygmatyzowani. Chcemy, żeby ludzie traktowali ich tak samo jak np. chorych na serce. A taka zmiana postaw społecznych może nastąpić tylko dzięki rzetelnej informacji o chorobach psychicznych. Dzień solidarności z chorymi na schizofrenię jest okazją do przekazania takich informacji.

Czy schizofrenię można skutecznie leczyć?

- Oczywiście, że tak. Niestety, wielu chorych nie dostaje właściwej pomocy medycznej, bo lekarze pierwszego kontaktu często nie mają wystarczającej wiedzy. Jedna z moich magistrantek przeprowadziła badania, z których wynika, że co trzeci chirurg nie podjąłby się przeprowadzenia transplantacji narządu u chorego na schizofrenię, bo ich zdaniem pacjent nie współpracowałby z lekarzem. To są poglądy nie z tej epoki i chcemy z nimi walczyć.

W 1999 r. w poradniach zdrowia psychicznego w kraju leczyło się 994 tysiące osób, w 2002 r. liczba ta wzrosła do 1 mln 260 tysięcy.(Gazeta Wyborcza)

BYDGOSZCZ

W najbliższą niedzielę będziemy obchodzić III Ogólnopolski Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię.

Jednak już w sobotę w poradniach będzie można skorzystać z porad lekarzy psychiatrów i psychologów. Ogólnopolski program Zarządu Głównego PTP "Schizofrenia ? Otwórzcie drzwi" ma na celu wspieranie udziału chorych na schizofrenię w życiu społecznym poprzez dostarczanie wiedzy, oswajanie społecznego lęku przed niezrozumiałą chorobą. Celem tego programu jest wpływanie na system leczenia, podnoszenie standardów opieki nad osobami chorymi na schizofrenię.

Program "Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi" jest realizowany w Polsce od września 2000 roku. Dzięki niemu ma się poprawić społeczny odbiór osób chorych na schizofrenię i pogłębienie tolerancji w naszym kraju dla wszystkich osób chorych psychicznie.

W naszym mieście obchody Dnia Solidarności rozpoczną się w sobotę. Oprócz konsultacji lekarskich, o godzinie 18.00 w Wyższej Pomorskiej Szkole Turystyki i Hotelarstwa odbędzie się wernisaż oraz aukcja prac pacjentów leczących się na schizofrenię. W niedzielę o godzinie 9.30 w farze zaplanowano mszę świętą w intencji ludzi chorych. Od godziny 11.00 w muszli koncertowej parku ludowego im. W. Witosa rozpocznie się festyn rodzinny. W programie występ orkiestry Junior PiK, Little Wing. Na scenie zaprezentują się między innymi kwartet Marka Czekały, Piccolo Roma. Również tutaj istnieje możliwość spotkania i konsultacji z lekarzami i psychologami. Impreza zakończy się około 19.00. (Express Bydgoski)

BYDGOSZCZ

Miniony weekend upłynął w naszym mieście pod hasłem Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię. To już III ogólnopolska akcja, w której Bydgoszcz bierze czynny udział. Ogólnopolski program Zarządu Głównego PTP ma na celu wspierać procesy integracji i udział chorych na schizofrenię w życiu społecznym oraz oswoić społeczeństwo z tą chorobą. Celem programu jest również wpływanie na system leczenia, podnoszenie standardów opieki nad osobami chorymi na schizofrenie.

W ramach akcji, w sobotę odbył się w Bydgoszczy wernisaż oraz aukcja prac pacjentów leczących się na schizofrenię. Natomiast w niedzielę oswajaliśmy schizofrenię w parku ludowym im. W. Witosa, gdzie prócz części artystycznej: występ orkiestry Junior PiK, Little Wing, kwartetu Marka Czekały, udzielano porad lekarskich i konsultacji tym, którzy chcieli bliżej poznać problemy ludzi chorych.(Express Bydgoski)

WROCŁAW

Boimy się chorych psychicznie, czasami się z nich naśmiewamy. Tymczasem to, czy będą mogli żyć normalnie w społeczeństwie, zależy przede wszystkim od naszej postawy.

W niedzielę po raz trzeci w historii obchodzony będzie Ogólnopolski Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię.

- Nasi podopieczni nie chcą być spychani na margines społeczeństwa - mówi psychiatra dr Ewa Bartecka-Piłasiewcz. - Niestety wciąż tak się dzieje. W takim dniu chcemy pokazać, jak ważna jest tolerancja dla nich. W niedzielę przedstawiciele Stowarzyszenia "Otwarty Krąg", zrzeszającego osoby chore oraz ich rodziny i przyjaciół, będą zbierać na wrocławskim Rynku pieniądze na swoją działalność.

- Chcemy przeciwdziałać piętnowaniu osób chorych psychicznie - mówi Magda, 26-letnia studentka, prezes Stowarzyszenia "Otwarty Krąg". - I pomagać w powrocie do normalnego życia.

Energiczna, zgrabna blondynka wcale nie wygląda na osobę, która może mieć poważne problemy. Może zdradzają ją trochę błyszczące oczy. Nie kryje, że życie traktuje "lightowo" (nadużywa tego słowa w rozmowie), chociaż ono wcale łatwe nie jest.

- Jestem chora na schizofrenię paranoidalną - mówi Magdalena. - Niektórzy moi znajomi wiedzą o tym, również moja promotorka pracy magisterskiej na polonistyce, która cierpliwie mnie wspierała - dodaje.

Na choroby psychiczne w jej rodzinie chorowała babcia i ojciec. Ojciec zachorował, gdy miała 14-lat. - Jego choroba bardzo mnie zmieniła - opowiada dzisiaj. - Uciekłam od problemów codzienności w marihuanę, później krótko była również amfetamina. Popalałam trawę, myśląc, że da mi życie, wolność, tymczasem zostałam przez nią zniewolona.

W międzyczasie dostała się na polonistykę do Wrocławia (zawsze dobrze się uczyła), ale po roku zniechęciła się do studiów. Wyjechała do Francji. W Paryżu okazało się jednak, że składanie kiczowatych ramek do obrazków z delfinkami i kotkami to nie dla niej. Wróciła na studia do Polski.

- Na czwartym roku narkotyki wyzwoliły u mnie silną psychozę - opowiada Magda. - Trafiłam do zamkniętego szpitala psychiatrycznego w Warszawie. To był koszmar. Do tej pory nie wiem, co było wówczas urojeniem, a co prawdą. Na leczeniu przytyłam 30 kilogramów - mówi.

Po powrocie do Wrocławia udało jej się zrzucić zbędne kilogramy, wznowiła przerwane studia. Od roku jest pod opieką dziennego oddziału psychiatrycznego przy ul. Gdańskiej. W marcu została wybrana na prezesa Stowarzyszenia "Otwarty Krąg".

- Chcę się poświęcić tej pracy - mówi Magda. - Wiem, że żyję z chorobą, która może w każdej chwili wrócić. Myślę jednak, że będę umiała sobie z nią poradzić, gdyż są przy mnie przyjaciele i rodzina - dodaje.

W Stowarzyszeniu "Otwarty Krąg" podzielili ludzi na rozpoznanych i nierozpoznanych, czyli chorych i zdrowych psychicznie. Jak cienka jest granicą pomiędzy tymi dwiema grupami, można sprawdzić na stronie stowarzyszenia www.rozpoznani.org. To Magda wymyśliła tę nazwę.(Gazeta Wyborcza)

PŁOCK

Przez symboliczne "otwarte drzwi" w niedzielę przejdą na Starym Rynku płocczanie, którzy zechcą wyrazić solidarność z ludźmi chorymi psychicznie. Na III Ogólnopolski Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię zapraszają Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Środowiskowy Dom Samopomocy i Dom Pomocy Społecznej "Przyjaznych Serc". O godz. 10 w katedrze zostanie odprawiona msza św. w intencji chorych psychicznie. Następnie, o 11.15 w ratuszowej auli rozpocznie się prelekcja "Schizofrenia - możliwości rehabilitacji". Potem na Starym Rynku płoccy aktorzy będą prezentować wiersze ludzi chorych na schizofrenię, wystąpi zespół muzyczny. Z kolei między 13.30 a 14 nastąpi symboliczne otwarcie "drzwi dla tolerancji". Będzie przez nie mógł przejść każdy, kto chce wyrazić solidarność z chorymi; na zakończenie uczestnicy imprezy przemaszerują ul. Grodzką i Tumską - do Królewieckiej. (Gazeta Wyborcza)

LUBLIN

Strach, obawa, często niechęć i brak zrozumienia jaki odczuwamy wobec chorych psychicznie, prowadzi do ich dyskryminacji i wyobcowania. Aby to zmienić, od kilku lat obchodzone są dni solidarności z osobami chorymi na schizofrenię. W niedzielę przed lubelskim ratuszem odbędzie się z tej okazji wiele interesujących imprez, którym będą towarzyszyć spotkania z lekarzami, terapeutami, a także pacjentami. Imprezy rozpoczną się o godz. 14.30 symbolicznym otwarciem drzwi, przez które będą mogli przejść wszyscy solidaryzujący się z chorymi. Odbędzie się też wernisaż prac malarskich, salon poezji, prezentacja organizacji działających na rzecz osób z chorobą psychiczną.

O godz. 19.30 w kościele św. Ducha chorzy wezmą udział w mszy świętej. Ze schizofrenią zmaga się ponad 400 tysięcy osób w Polsce; na Lubelszczyźnie ok. 20 tysięcy.(Gazeta Wyborcza)

LUBLIN

Chorzy na schizofrenię i ich rodziny, lekarze i terapeuci spotkali się w niedzielę przed lubelskim ratuszem

Chorzy psychicznie wciąż wzbudzają lęk i nieufność, są niechętnie przyjmowani do pracy, szkoły, do społeczności sąsiedzkich. Aby to zmieniać, już po raz trzeci zorganizowano Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię "Otwórzcie drzwi".

- To wspaniała akcja. Bardzo potrzebna. Nie zdajemy sobie sprawy, że schizofrenia dotyczy aż 2 procent ludzi. Większość z nich zostaje zepchnięta na bok. Tymczasem są to ludzie o ogromnej, często twórczej wrażliwości, którzy dzięki wsparciu mogą funkcjonować wśród nas. Musimy się jednak nauczyć patrzeć na nich nie jak na nieobliczalnych szaleńców - mówi Marcin Olajossy, przewodniczący lubelskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Krzysztof Stańczyk 23 lata pracował jako kierowca tira. Na schizofrenię zachorował sześć lat temu. - Czuję się dobrze, choroba wzbogaciła moje życie, nauczyła dostrzegać te dziedziny życia, na które nigdy nie miałem czasu - literaturę i plastykę - opowiada.

Na Tomka Pieśniaka choroba spadła tuż przed maturą, kilka lat temu. - Było strasznie, nie mogłem sobie wybaczyć, że jestem inny, że to ja mam schizofrenię - ale nie poddałem się. Cały czas biorę leki, w szpitalu zdałem maturę i gdyby nie brak dwóch punktów, dostałbym się w tym roku na studia na UMCS - opowiada Tomek, który aktywnie działa w teatrze amatorskim, rysuje, pisze wiersze.

Wczorajszym obchodom dnia solidarności towarzyszyła otwarta w ratuszu wystawa malarstwa chorych psychicznie, prezentacja stowarzyszeń działających na rzecz pacjentów, koncerty i salon poezji. O godz. 19.30 w kościele św. Ducha została odprawiona msza w intencji chorych.

Schizofrenia - "Otwórzcie drzwi" to pogram Światowego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, którego celem jest przeciwstawienie się dyskryminacji chorych. Ze schizofrenią zmaga się w Polsce ponad 400 tysięcy osób, na Lubelszczyźnie - ok. 20 tysięcy. W Lublinie działają dla nich dwa ośrodki terapii: przy ul. Abramowickiej i przy ul. Gospodarczej.(Gazeta Wyborcza)

SZCZECIN

Symbolicznym przejściem przez otwarte drzwi rozpoczął się w niedzielę na kąpielisku Arkonka festyn z okazji Dnia Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię.

Był to wyraz łączności z chorymi. Podczas festynu działał punkt informacyjny na temat schizofrenii, można było kupić prace plastyczne pacjentów oddziału dziennego Kliniki Psychiatrycznej w Szczecinie, a także wziąć udział w rozgrywkach sportowych.

Festyn zapoczątkował w województwie zachodniopomorskim realizację programu Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego "Schizofrenia - otwórzcie drzwi". Szacuje się, że na całym świecie tą chorobą dotknięty jest jeden procent ludności. (Gazeta Wyborcza)

GDAŃSK

W niedzielę obchodzono III Ogólnopolski Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię. W Gdańsku, Gdyni Słupsku i Chojnicach otwierano "drzwi do tolerancji", były wystawy prac chorych i bezpłatne konsultacje z psychiatrami.

Na schizofrenię cierpi w Polsce ponad 400 tys. osób, co oznacza, że zapada na nią średnio co setny Polak. Schizofrenia najczęściej atakuje wrażliwych ludzi przed trzydziestką i przez wiele lat (często do końca życia) w różnym stopniu utrudnia im normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, zwłaszcza kontakty z innymi ludźmi.

- Jest XXI wiek, a pacjenci nadal zwracają uwagę na wrogą postawę wielu zdrowych osób wobec siebie. Skarżą się, że są izolowani. Czas z tym skończyć - mówi gdański psychiatra Roman Ludkiewicz.

Podkreśla on, że schizofrenię można wyleczyć, ale powodzenie zależy nie tylko od leków, lecz też od tego, jak się do chorego odnoszą przyjaciele, rodzina, sąsiedzi. - Postarajmy się, aby w kontaktach z chorymi na schizofrenię pozbyć się uczucia zakłopotania, bezradności i lęku. Nie wolno także wstydzić się chorego w rodzinie, tak samo, jak nie wstydzimy się cierpiącego na jakąkolwiek inną chorobę - dodaje Ludkiewicz.

Pomóc w przełamywaniu barier i zrozumieniu choroby miał właśnie wczorajszy Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię, będący częścią - realizowanego od 1996 r. - światowego programu "Schizofrenia - otwórzcie drzwi".

W Gdańsku obchody zainaugurowała msza święta w intencji chorych i ich rodzin, odprawiona w południe w Bazylice Mariackiej. Po mszy na Długim Targu przy fontannie Neptuna ustawiono symboliczne "drzwi do tolerancji". Przejść mógł przez nie każdy, kto chciał symbolicznie przeciwstawić się panującej w Polsce nietolerancji. Obok prowadzono bezpłatne konsultacje lekarskie, można było obejrzeć prace plastyczne osób chorych. W Pomorskiem podobne imprezy zorganizowano w Gdyni, Słupsku i Chojnicach.(Gazeta Wyborcza)