zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz - Chodźcie Skoki � stańcie z naszymi chłopakami! Podopiecznych Ośrodka Pomocy Społecznej w Skokach nie trzeba było zachęcać dwukrotnie. Natychmiast oblegli piłkarzy Lecha, szykując się do pamiątkowych fotografii.

Podczas gdy 400 osób � niepełnosprawnych dzieci z opiekunami, a czasem z rodzeństwem, ustawiało się w kolejce po autograf Piotra Reissa, czekało na swoją szansę poskakania w dmuchanym zamku czy wybierało zdjęcie zwierzątka, do którego chce się upodobnić, 17-letni Łukasz siedział z boku. � Teraz nie pokazuje, jak mu się tu podoba, ale w domu... wszystko będzie opowiadać kilka razy. Ze szczegółami. Rzadko jeździmy do kina. To dla nas duży wydatek � mówi Bożena Klause z Chludowa, mama Łukasza. O seansie marzeń dla chorych dzieci dowiedziała się telefonicznie. � Dwa lata temu Łukasz przeszedł operację � miał guza mózgu. Ale teraz już rzadziej jeździmy do poradni. Dobrze, że ktoś o nas pamiętał � mówi.

Biedronka czy króliczek

Starsze dzieci natychmiast obległy gości specjalnych pokazu � piłkarzy Lecha. � Kiedyś byli w szkole, ale tylko drugi skład � mówi Marek, chowając wyczekany autograf kapitana drużyny. Na seans "Iniemamocni�� zaprosiła go 13-letnia siostra, Edyta. � Wszystkich nie zabrałam, bo ja mam czterech braci, cztery siostry i dwóch siostrzeńców. Wszyscy chorowali na grypę, a mnie, chociaż mam niską odporność, jakoś ominęła. To i teraz na pewno nic mi nie będzie � przekonuje. W chorobie najbardziej brakuje jej... szkoły.

Najmłodsi ustawili się w ogonku po tatuaż. Czteroletni Albert wymarzył sobie jaszczurkę na przedramieniu. � To nie jest trudno namalować. Ona ma tylko zęby, długi ogon i tułów. Wujek Jurek ma taką � opowiada. Wbrew zaleceniom lekarzy, Albert ma w domu mnóstwo zwierząt. � Ma kota, papugę, królika. Cieszą go te zwierzaki i mają na niego bardzo dobry wpływ � mówi babcia Jola. Piękny makijaż prezentuje już Basia: Chciałam być biedronką. Agatka, którą onieśmiela pierwsza w życiu wizyta w kinie, bez namysłu wybrała króliczka.

Cola dla wszystkich

Przygotowania do seansu trwały dwa miesiące. � Organizowaliśmy już podobne imprezy, ale nigdy nie gościliśmy jednocześnie tak wielu dzieci chorych i niepełnosprawnych � mówi Ewelina Ignaczak, specjalista ds. marketingu w Kinepolis. Zgodnie z sugestiami Urzędu Miasta Poznania i wolontariuszy Fundacji Mam Marzenie, zaplanowano, że na sali nie powinno być zupełnie ciemno. � Film odbędzie się więc w półmroku. Druga podstawowa zmiana dotyczy dźwięku. Seanse dla dzieci z reguły są głośne. Dzisiaj trzeba będzie troszkę przyciszyć � zapowiada. Zdradza też, że to pierwszy seans, podczas którego widzowie dostana gratisową colę i chipsy. � Na szczęście sponsorzy dopisali. Oprócz Coca Coli mamy produkty firmy Bahlsen, Goplany. Ze swoich wpływów zrezygnowały też Forum Film i Kinepolis. Włączył się Caad, a od Toyoty Fietz wszystkie dzieci dostaną kubki � wymienia Katarzyna Parysek z Urzędu Miasta Poznania. Organizatorzy zadbali żeby przy kinie nie zabrakło karetki oraz punktu medycznego.

Na seansie zjawił się prezydent Ryszard Grobelny: � Jeśli to jest ważne wydarzenie dla tych dzieci, to ja też potrafię znaleźć czas.

Łukasz z Chludowa: - Siostra czasem idzie do kina ze szkołą. Ja, od kiedy choruję, rzadko. Dobrze, że ktoś o nas pamięta.