oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Internet przyjazny niepełnosprawnym - łączność bez granic

Problem powszechnego dostępu osób niepełnosprawnych do Internetu to temat nieustający, a zarazem szczególny aspekt dostępu do Internetu w ogóle.

Panuje zgoda, że niepełnosprawni powinni mieć ułatwienia w sytuacjach, gdzie chodzi o zniesienie barier oddzielających ich od świata ludzi sprawnych. Dążenie do likwidacji barier (od architektonicznych, komunikacyjnych, poprzez kształtowanie świadomości społecznej, po wszelkie inne formy) jest normą współczesnej cywilizacji. Żadne to odkrycie, że praktyka rozmija się często z dobrymi chęciami. Jednak w przypadku dostępu do Intemetu rozwiązanie jest w zasięgu ręki i aż dziw, że dotąd nie sięgnięto po nie. A może wręcz wstyd.

Trzeba wyjaśnić od razu ważną rzecz. Nie chcemy jałmużny. Domaganie się przez część niepełnosprawnych darmowego, dla nich specjalnego bezpłatnego dostępu jest roszczeniem ponad miarę. W sytuacji ziejącej dziury budżetowej i zubożenia polskiego społeczeństwa może być słusznie uznane za rodzaj dyskryminacji ludzi sprawnych, dla których odpłatny Internet też często jest luksusem. Podstawą: "nam się należy, bez względu na okoliczności".

Jednak możliwe i pilnie konieczne jest wprowadzenie systemu, który za rozsądną cenę pozwoli niepełnosprawnym uzyskać nielimitowany dostęp do Sieci, a zatem osłabi barierę w komunikowaniu się. Takim rozwiązaniem jest zryczałtowana opłata za połączenie modemowe.

I od razu dodajmy, że powszechny ryczałt w żadnym wypadku nie ma na celu zastąpienia istniejących i planowanych działań: programów celowych związanych z ideą Intemetu dla niepełnosprawnych.

Co to znaczy "rozsądna cena". Ile to jest? W chwili pisania tych słów (październik 2001) firma Dialog oferuje nieograniczony dostęp modemowy za ok. 80 PLN miesięcznie. A więc za tyle się opłaca. Ale możliwość skorzystania z tej oferty ma tylko 16% mieszkańców Polski! Wydaje się w każdym razie, że zryczałtowana oplata w tych granicach (trochę niższa zapewne) to kwota, przy której nie trzeba będzie do niepełnosprawnych dopłacać. W dalszej kolejności można rozważać stworzenie systemu dopłat, jeśli będą możliwe, określenie kryteriów refundacji itp. Musi być jednak zrobiony początek. A na początek, niemal od ręki i bez obarczania kosztami reszty społeczeństwa, można rozwiązać osobom niepełnosprawnym niezwykle ważną dla nich życiowo sprawę.

Podkreślmy: chodzi o usunięcie konkretnej, ściśle określonej bariery w komunikowaniu się między ludźmi. Czy trzeba przekonywać, jak ważny jest dla osoby niepełnosprawnej Intemet? Wszak to łączność ze światem i wszelkie płynące stąd możliwości! Łączność tym potrzebniejsza, im większe ograniczenie w poruszaniu się czy bariery informacyjne (upośledzenie wzroku, słuchu, mowy), choć to oczywiście nie jedynie kryterium.

Pomoc w likwidacji bariery w komunikowaniu się jest koniecznością. Mamy przy tym paradoks: Intemet rozwija się stale w większych miastach i upowszechnia tam łatwiej - sieci osiedlowe, kablówka, SDI... Wszystko to na razie dość drogie rozwiązania, niemniej są, a zdarzają się szczęśliwcy, którym założenie dostępu sfinansował PFRON.

Tymczasem w mniejszych miastach i wioskach stale łącze jest nieosiągalne - i to się długo jeszcze nie zmieni. Niepełnosprawni mieszkający tam są zatem upośledzeni niejako podwójnie: bariery architektoniczne są tam likwidowane w mniejszym stopniu, jeśli w ogóle, i dostęp do świata przez sieć też jest trudniejszy.

Dlatego tak ważną rolę może odegrać zryczałtowany dostęp przez sieć telefoniczną, która dociera już niemal wszędzie. Uzasadnienie, jak wielką wartość ma otwarcie niepełnosprawnym świata przez Intemet wydaje się zbędnym wyliczaniem oczywistych argumentów i prawd. Chodzi nie tylko o stworzenie warunków do pracy, ale właśnie otwarcie świata, trzeba też dodać, że nie jest to przywilej w porównaniu do sytuacji ludzi sprawnych, lecz jedynie wyrównanie szans w samym dostępie!

Zauważmy, że uczniowie i studenci mają nieskrępowany dostęp do sieci przez komputery uczelniane. Po drugie: wielu ludzi jest podłączonych do Intemetu w pracy i korzystają z niego nie tylko w celach zawodowych. Dość spojrzeć, kiedy przypadają godziny szczytu na listach dyskusyjnych. Nie znaczy to, że pracownicy się obijają, ale faktem jest, że w pracy wykorzystuje się Internet także do celów prywatnych. Wreszcie - osoby sprawne poruszają się po świecie w sposób nie ograniczony brakiem sprawności. Wózkowicz raczej nie wyruszy w góry, ale ucieszy się zdjęciami, które zamieści w Intemecie ktoś, kto w górach był, a niewidomy uzyska nieograniczony dostęp do prasy i będzie miał pełną kontrolę nad dokumentami podpisywanymi elektronicznie. Głuchoniemi natomiast otrzymają możliwość zadawania tych pytań, które na ogól padają przez telefon, bo należy pamiętać, że od l stycznia 2002 roku dostęp do informacji publicznych mają zagwarantowani wszyscy obywatele, niezależnie od stanu zdrowia. Przykłady można by mnożyć i mnożyć... Np. osoba z porażeniem górnych kończyn, cierpiąca na dystrofię mięśni lub niewidoma musi spędzić na połączeniu o wiele więcej czasu, żeby uzyskać taką samą korzyść, jak osoba sprawna. Są to sprawy elementarne.

Są i argumenty wysuwane przeciwko powszechnemu udostępnieniu niepełnosprawnym Intemetu. Na ogól mówi się o dostępie w kontekście aktywizacji inwalidów, tzn. żeby był to dostęp pożyteczny, a za taki uznaje się aktywizację zawodową. Najlepiej gdyby było to stworzenie stanowiska pracy, a w każdym razie takie wykorzystanie sieci, które przynosi z góry założoną wymierną korzyść - zarówno osobie niepełnosprawnej, jak i instytucji, która udostępnia łącze, tudzież państwu - społeczeństwu.

Jest to w zasadzie słuszne podejście, ale pomija ono te osoby, które na starcie nie mają nic konkretnego do zaproponowania, poza tym, że chciałyby z sieci korzystać. A takich osób jest ogromna rzesza! Przypomina to często przywoływaną sytuację z wędką i rybę, tyle, że tu jest ona w krzywym zwierciadle: pokaż jak będziesz wędkować, to dostaniesz wędkę, żeby łowić ryby. Nigdy nie wiadomo, jakie korzyści będą miały wszystkie strony z bezwarunkowego udostępnienia Intemetu. Często korzyści te są nieprzewidywalne, jak nieprzewidywalne możliwości daje sam Intemet.

Inne zastrzeżenie jest formułowane w ten sposób, że udostępnienie Intemetu wcale nie musi spowodować "aktywizacji" niepełnosprawnego, lecz wywoła efekt wprost przeciwny. Osoba taka, zamiast robić coś sensownego przy komputerze, ugrzęźnie w czatowaniu, łażeniu po stronach, może nawet zrezygnuje z dotychczasowej aktywności, np. przestanie jeździć do kina czy parku, zaległszy przed ekranem na amen. I temu argumentowi nie sposób odmówić sensu. Jednak to ryzyko raczej nie dotyczy dużej ilości osób niesprawnych, a już na pewno nie w większym stopniu jak pełnosprawnych. Ludzie sprawni uzależniają się od sieci, grup dyskusyjnych, pogaduszek (rezygnując przez to z korzystania ze swej fizycznej sprawności!). Czy to jest argument za "nadopiekuńczością" wobec niepełnosprawnych? Skoro mogą też wpaść w uzależnienie, to lepiej im nie udostępniać? Z góry określać, co komu dobre, a co nie?

Poza tym, jeśli się zestawia walory "użytkowe" Intemetu z "pustym" spędzaniem czasu w sieci, to trzeba powiedzieć, że ta druga forma wcale nie jest taka zła. Jeśli osoba mieszkająca w zamkniętym środowisku uzyska możliwość rozmowy z ludźmi w całym kraju i na świecie, dyskusji na grupach, dostęp do wszelkich wiadomości zawartych na stronach WWW, to zostanie spełnione ważne kryterium rehabilitacji społecznej! Możliwość swobodnej komunikacji. Czy to jest dużo gorsza jakość niż telepraca...? Czy jeśli osoba niepełnosprawna wykorzysta w taki oto sposób Intemet, że stworzy własną stronę i pozna przyjaciół - to nie warto jej w tym pomóc?

Wreszcie trzecim zastrzeżeniem jest to, że nie ma pieniędzy na powszechne udostępnienie sieci niepełnosprawnym. Cóż, jeśli tak jest w istocie, to trudno z tym dyskutować. Jednak jakiś poziom cen, przy których nie trzeba dopłacać do ryczałtu, istnieje, i wobec tego należy go wdrożyć, i to jak najszybciej. Potem można myśleć o tym, czy stać społeczeństwo na fundowanie swym niesprawnym obywatelom dopłat i w jakiej wysokości. A póki co, ci których na to stać, skorzystają z cen, jakie będą. Ale najpierw musi być dostępna oferta.

Obecnie oferowany przez TP SA pakiet 30 godzin miesięcznie za 60 zł + VAT, choć lepszy niż życie "na impulsach", pozostaje nadal niewystarczający wobec potrzeb. Nie jesteśmy ważniejsi, ale przez zaniedbania w tej dziedzinie jesteśmy bardziej upośledzeni. Wielu ludzi decydujących o kształcie życia w Polsce chyba nie zdaje sobie z tego sprawy. Prawdą jest, to że trzeba samemu doświadczyć życiowego problemu, aby w pełni zrozumieć jego uciążliwość, ale czasem warto po prostu uwierzyć na słowo.

Członkowie grupy dyskusyjnej pl.sos.inwalidzi
Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo

PROPOZYCJA ZORGANIZOWANIA TAŃSZEGO DOSTĘPU DO INTERNETU

Tekst opracowany na prośbę Forum Odpowiedzialnego Biznesu -organizatora Kampanii "Łącza przyjazne niepełnosprawnym".

"Niedostatek informacji jest jednym z najpoważniejszych problemów przed jakimi stają niepełnosprawni. Większość osób niepełnosprawnych nie uzyskuje należytego wykształcenia z powodu barier fizycznych i społecznych uprzedzeń, a to z kolei jest dodatkową przyczyną ich ubóstwa i zepchnięcia na margines. Coraz większy zasięg i rozwój technik informacyjnych może oznaczać wyzwolenie dla wielotysięcznych rzesz ludzi niepełnosprawnych. (...) systemy komunikacji zbiorowej mogą położyć kres niedoinformawaniu i izolacji wielu osób niepełnosprawnych. ("Niepełnosprawni lecz pełnoprawni", broszura BBC Worldiwe, 3.12.1995)". Intemet stanowi dla wszystkich ogromne udogodnienie. Dla wielu osób niepełnosprawnych otwiera szeroko możliwość przełamania barier w komunikowaniu się i dostępie do informacji, edukacji, samodzielnego zarobkowania i zamawiania usług.

Aby możliwości te były realnie osiągalne, trzeba pokonać jeszcze jedną barierę - barierę kosztów, bo środowisko osób niepełnosprawnych należy do najbardziej zubożałych w naszym społeczeństwie. Osiągnąć to można przez zróżnicowanie taryf telekomunikacyjnych.

Z tym większym uznaniem należy przyjąć modyfikacje wprowadzane przez TP SA w tym zakresie. Bardzo przydatnym rozwiązaniem jest wprowadzenie tzw. ryczałtu intemetowego (cytaty pochodzą z witryny www.tpsa.pl): "Teraz możesz wykupić 30 godzin dostępu do Intemetu miesięcznie, za 60 zł netto. To tylko 3,3 grosza za minutę. Pora dnia i dzień tygodnia nie gra roli - dopóki nie wyczerpie się limit czasowy, zawsze obowiązuje ta sama cena.

Z ryczałtu intemetowego mogą również skorzystać abonenci obsługi Octopus ISDN, w ramach dostępu Octopus S (2B+D). Po przekroczeniu 30 godzin połączeń z Intemetem, opłaty będą naliczane: Abonentom łączy analogowych - według cennika Pakietu Standardowego, lub Aktywnego, w zależności od wybranego przez Abonenta Pakietu; Abonentom ISDN - według cennika Pakietu Standardowego. Jeżeli są Państwo zainteresowani wykupieniem ryczałtu, zapraszamy do odwiedzenia Biura Obsługi Klientów, gdzie są dostępne specjalne formularze zamówień na ryczałt intemetowy. Adres najbliższego BOK-u znajdą Państwo na rachunku telefonicznym. Wszystkich zainteresowanych tą usługą zapraszamy do zapoznania się z regulaminem".

Wydaje się, że w odniesieniu do osób niepełnosprawnych celowym byłoby wydłużenie limitu czasowego do co najmniej 60-90 godzin i/lub wprowadzenie niższej opłaty. Niezależnie od przyjętych wariantów trudnością jest w tym przypadku zidentyfikowanie osób uprawnionych bez rozbudowywania obsługi administracyjnej. Wobec braku centralnej bazy osób niepełnosprawnych wydaje się słuszne, żeby TP SA współpracowała docelowo w tym zakresie (podobnie jak British Telecommunication) z dużymi organizacjami lub ich lokalnymi strukturami) osób niepełnosprawnych. W okresie pilotażowym organizacją gotową do współpracy jest Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo, która wykształciła i/lub zarejestrowała w swojej bazie danych niemal 600 osób niepełnosprawnych korzystających z Intemetu.

Ze względu na zobowiązania wobec Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Fundacja nie może wprost przekazywać innym podmiotom zgromadzonych danych, natomiast może (i już to uczyniła) wytypować grupę osób aktywnie telepracujących (ok. 150) oraz uczących się (też ok. 150) oraz zaopatrzyć te osoby w stosowne zaświadczenia, które mogłyby być honorowane w lokalnych Biurach Obsługi Klienta TP SA. Wypracowany schemat mógłby być w przyszłości przeniesiony na inne organizacje osób niepełnosprawnych.

Niezbędne wydaje się opracowanie stosownego regulaminu świadczenia ulgowych usług osobom niepełnosprawnym.

Pożądanym rozwiązaniem będzie także wprowadzenie autoryzowanego dostępu do Intemetu: " 1 stycznia 2002 r. Telekomunikacja Polska S.A. planuje wprowadzić autoryzowany dostęp do Intemetu. Oznacza to, że przy każdym połączeniu z Intemetem klient będzie podawał przypisaną sobie nazwę użytkownika i hasło. Dzięki autoryzacji oferowane będą usługi lepiej dopasowane do potrzeb indywidualnego użytkownika, a w przyszłości umożliwi ona korzystanie z nowych usług związanych z podpisem elektronicznym. Docelowo, dzięki autoryzacji powstanie możliwość rozliczania konkretnego użytkownika niezależnie od tego z jakiej linii telefonicznej łączy się z Intemetem. W pierwszej kolejności z autoryzowanego dostępu będą korzystać użytkownicy ryczałtu intemetowego. Więcej informacji dotyczących ryczałtu intemetowego oraz autoryzowanego dostępu do Intemetu uzyskają Państwo dzwoniąc pod numer Linii Bezpłatnej 0-800-22-11-33". Autoryzowany dostęp do Intemetu pozwoli prawdopodobnie na uwzględnienie w profilu użytkownika rodzaju jego niesprawności, co pozwoli na ustawienie typu taryfy, sposobu prezentacji informacji przez przeglądarkę, a podpis elektroniczny umożliwi wręcz osobom o niesprawnych rękach (nie mogących się samodzielnie podpisać) czy niewidomym samodzielne realizowanie czynności formalno-prawnych. W oczekiwaniu na realizację techniczną tak pięknej wizji tym bardziej staje się ważne wypracowanie mechanizmów kwalifikowania osób uprawnionych do korzystania z określonej przez TP SA ulgowej taryfy dostępu do Intemetu dla osób niepełnosprawnych.

Osobną kwestią jest refundacja kosztów łączy stałych osobom niepełnosprawnym. Poza podanymi wyżej przypadkami będzie to tym bardziej celowe w przypadku osób korzystających z pomocy telemedycznej, wymagających monitoringu, etc.

W każdym z przedstawionych przykładów wydaje się realne uruchomienie następujących mechanizmów dofinansowania:

  • Ulga ze strony TP SA refundowana stosownym odpisem podatkowym lub rozliczeniem z PFRON,
  • Bezpośrednia dotacja/pożyczka celowa PFRON (pod warunkiem uruchomienia odpowiednich reguł finansowania),
  • Pomoc organizacji osób niepełnosprawnych zasilanych wpłatami na ten cel (zachętą mogłyby być odpisy podatkowe).

Paradoksalnie ta forma chociaż w niewielkiej skali już się sprawdziła w praktyce (zob. http://www.idn.org.pl/aukcja2000). Niewątpliwie pożądane jest spopularyzowanie zasygnalizowanych tu problemów. Ich rozwiązania powinny być jednak traktowane jako mądra dalekowzroczność - któż bowiem może mieć pewność, że nie będą go kiedyś dotyczyły.

Krzysztof Markiewicz
Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo
ul.Twarda51/55
00-818Warszawa

E-Mail : kmark@idn.org.pl