oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Program "Płatnik" do rozliczeń z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych jest bardzo dobrym pomysłem, gorzej z jego realizacją. Dlaczego działa tylko pod systemem Windows? - pyta Sergiusz Pawłowicz. Wrocławianin razem ze znajomymi z całej Polski chce stworzyć alternatywne, darmowe oprogramowanie. Nie może jednak uzyskać od ZUS-u niezbędnych informacji. Dlatego podał zakład do sądu.

- Program "Płatnik" jest bardzo wygodny. Pozwala rozliczać się z ZUS-em za pomocą poczty elektronicznej, nie trzeba tego robić osobiście. To się bardzo opłaca, szczególnie dużym przedsiębiorstwom - tłumaczy Sergiusz Pawłowicz, wrocławski informatyk. - Jednak firma Prokom Software SA, odpowiedzialna za "Płatnika", stworzyła program działający jedynie w systemie operacyjnym Windows, więc płatnicy są zmuszeni do korzystania wyłącznie z niego. Dlaczego?

O odpowiedź poprosiliśmy dyrektora wrocławskiego oddziału ZUS-u, Antoniego Malakę. - Nie jestem ekspertem w sprawach informatycznych, nie wiem dlaczego "Płatnik" działa tylko w tym systemie - powiedział nam, odsyłając jednocześnie do twórcy programu. - Program "Płatnik" został przygotowany dla środowiska Windows na zlecenie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i do zamawiającego należy kierować pytania na temat jego funkcjonalności czy założeń technicznych - dowiedzieliśmy się z kolei od Beaty Stelmach, członka zarządu Prokom Software SA w Warszawie.

Monopol na system?

Tak właśnie zrobił Sergiusz Pawłowicz. Nie uzyskał jednak żadnego wyjaśnienia. Dlatego złożył pismo z zapytaniem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tam dowiedział się, że ZUS nie jest objęty ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów. "Zatem okazuje się, że jesteśmy zdani na łaskę rządu - wyjęcie tak wielkiej instytucji jak ZUS spod ustawowego dbania o demonopolizację rynku pozwala na dowolne manipulacje.

Jeśli ZUS powie nam jutro, że mamy dostarczać dokumenty wyłącznie Pocztą Polską, nic nam do tego. Jeśli nakaże, że pieczątki trzeba robić w firmie Iksiński SA, również będziemy musieli to robić" - pisze na swojej stronie internetowej - http://ibiblio.org/ser/SP-versus-RP/zus/ - Pawłowicz. Informatyk z Wrocławia, wspólnie z piętnastoma programistami z całej Polski, chce stworzyć nowe, uniwersalne oprogramowanie. Również darmowe, dostępne w Internecie i działające pod wszystkimi systemami operacyjnymi, m.in. pod coraz bardziej popularnym Linuxem. Jest tylko jeden problem...

Sprawa w sądzie

- Program jest gotowy w 60 proc. Praca jest hamowana przez ZUS, który nie chce podać nam specyfiki przekazu elektronicznego, niezbędnych do przesyłania danych Internetem - wyjaśnia wrocławski programista. Pawłowicz poprosił o te informacje wrocławski oddział ZUS-u. Odpowiedzi nie otrzymał, dlatego, powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, skierował sprawę do NSA. - Dopiero wtedy otrzymałem pismo od dyrektora. Można było z niego wywnioskować, że ZUS nie tylko nie wie, jak są szyfrowane dane, ale nie wie też, kto je szyfruje - mówi Pawłowicz. - Udzieliłem panu Pawłowiczowi informacji. Moim zdaniem powiedzieliśmy wszystko, do czego jesteśmy zobowiązani - usłyszeliśmy od Antoniego Malaki. - To nie nasza sprawa, tylko centrali ZUS-u w Warszawie. Reszta zostanie wyjaśniona w sądzie. Pierwsza sprawa w NSA - o bezczynność w udzielaniu odpowiedzi - została zamknięta, bo Pawłowicz otrzymał pismo z ZUS-u. Jednak programista zaskarżył zakład ponownie, tym razem o odmowę udzielenia konkretnej odpowiedzi. Następna rozprawa prawdopodobnie w styczniu.