oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

W sosnowieckim Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Andersa panuje zamieszanie. Od września, dwa razy w tygodniu, część uczennic i dwóch uczniów Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 z klasy o profilu gospodarstwa domowego odbywa tu niecodzienną praktykę zawodową. Młodzież pomaga przy pracach ogrodniczych, dekoracyjnych oraz w organizacji różnych imprez.

- Nasi pensjonariusze nie zapominają o swoich domach rodzinnych - twierdzi Elżbieta Matuszczyk, dyrektorka Domu Pomocy Społecznej w Sosnowcu. - Zwieńczeniem całorocznej pracy był udział wspólnego zespołu wokalnego w VII Ogólnopolskim Festiwalu Zespołów Artystycznych Domów Pomocy Społecznej i otrzymanie wyróżnienia - mówi Urszula Brewczyk, kierownik działu świadczeń opiekuńczych. Mieszany zespół składający się z 10 pensjonariuszy DPS oraz tyluż uczniów był jedynym wśród 67, które przystąpiły do rywalizacji.

- Nasza młodzież to uczniowie z lekkim upośledzeniem, także wymagający opieki i nadzoru. Dlatego jesteśmy radzi, że wielu uczniom udało się nawiązać przyjaźń z pensjonariuszami domu pomocy - mówi Ewa Rasiewicz, opiekunka uczniów.

Dyrekcja ZSS jest wdzięczna kierownictwu za otwartość.

- Mimo że w programie nauczania jest opieka nad osobami starszymi, tylko ten dom pomocy zaryzykował przyjąć uczniów na praktykę - twierdzi Halina Tyrka-Ples, dyrektorka szkoły.

- Korzyść z takiej współpracy jest obopólna. Staramy się stworzyć namiastkę rodzinnego domu, dlatego bardzo ważne jest, aby człowiek starszy żył także problemami młodych ludzi - dodaje dyrektor Matuszczyk. - Młodzież zaś ma okazję poznać problemy związane z dojrzałym wiekiem. Praca młodzieży nie polega tylko na opiece nad naszymi pensjonariuszami, ale także na wspólnym ze starszymi organizowaniu różnych imprez czy świąt. Ostatnio zorganizowano wspólną zabawę z okazji Dnia Matki, na którą pensjonariusze zaprosili członków swoich rodzin.

- Gdy przychodzi młodzież, to chętniej zaglądam do sali rehabilitacyjnej na ćwiczenia - mówi Józefa Szurma, mieszkanka DPS. - Oni przypominają mi młody przyjemny wiek, szkołę, zakładanie rodziny, wychowywanie dzieci. Szybko to zleciało, a teraz dosięgła mnie choroba - wyznaje Halina Włodyga, inna pensjonariuszka.