oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

6 stycznia w Warszawie uruchomiony zostanie specjalny numer telefonu, pod którym ludzie starsi będą uzyskiwali wskazówki, jak otrzymać pomoc zdrowotną lub socjalną.
Telefon 628 44 17 ma działać w ramach programu "Szybka Pomoc dla Seniora". Inicjatorem i organizatorem przedsięwzięcia jest Polski Komitet Pomocy Społecznej, który od ponad 40 lat prowadzi usługi opiekuńcze dla osób w podeszłym wieku.

Za seniora uważa się osobę powyżej 60. roku życia. Takich ludzi w Polsce jest 6,5 mln, co stanowi 16 proc. społeczeństwa.

Działacze Komitetu uważają, że w Polsce brakuje form organizacji pomocy seniorom prowadzonej w ich miejscu zamieszkania. "Należy dążyć do tego, aby jak najdłużej zatrzymać starego człowieka w jego miejscu zamieszkania. To jest międzynarodowy standard" - podkreślała na piątkowej konferencji prasowej dr Barbara Szatur-Jaworska, geriatra.

Taka idea ma przyświecać programowi "Szybka pomoc dla seniora". Od 6 stycznia dzwoniąc pod numer 628 44 17 ludzie starsi będą mogli się dowiedzieć, jak poruszać się w systemie służby zdrowia w Warszawie. Będą mogli też spytać, jak uzyskać właściwą do ich sytuacji pomoc socjalną, rzeczową i finansową. Organizatorzy deklarują, że będą monitorować załatwianie tych spraw.

Telefon ma być nie tylko swoistym przewodnikiem po gąszczu przepisów i instytucji. Ma to być też telefon zaufania, gdzie ludzie starsi będą mogli oczekiwać zrozumienia czy zaproszenia, aby podzielić się swoimi problemami w jednym z klubów seniora prowadzonych przez PKPS.

W ramach programu Komitet ma też od 15 stycznia poszerzyć zakres działalności stołecznej lecznicy "Roma" o usługi podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej dla ludzi starszych. W styczniu ruszyć ma też popołudniowe pogotowie pielęgniarskie. Rodziny osób starszych będą mogły odpłatnie zamówić usługi pielęgnacyjne czy też zlecić np. zrobienie zakupów, sprzątanie czy pranie.

Przez kolejne pół roku Komitet ma monitorować działanie programu i zapotrzebowanie na takie usługi. Jeśli okaże się, że jest potrzebny, będzie wdrażany w innych miejscowościach, gdzie znajdują się ośrodki PKPS.

"Z całą pewnością bardzo wielu ludzi w podeszłym wieku nie kojarzy słowa starość ze słowem radość" - mówił w piątek prezes PKPS, wicepremier i minister infrastruktury Marek Pol. Ale - jak podkreślał - nie tylko na problemy finansowe cierpią ludzie starsi. Obecnie najbardziej doskwiera im samotność. "Ludzie młodsi, wciągnięci w walkę o życiowy dostatek, swoje szanse, wciągnięci przez rynek jak przez wir wodny, nie mają często czasu na to, aby pamiętać o bliskich ze swojego otoczenia w podeszłym wieku, tych, którzy potrzebują kontaktu, rozmowy, porady, pociechy" - mówił Pol.

Obecnie ludzie starsi, którzy potrzebują stałej opieki, mogą trafić do publicznych lub prywatnych domów ludzi starych. Na miejsce w publicznych domach nadal trzeba czekać często kilka lat. Do tej pory nie powstał żaden rodzinny dom opieki, mimo że taką formę pomocy przewiduje ustawa o pomocy społecznej. Również tzw. mieszkania chronione organizowane są nadal głównie dla ludzi upośledzonych psychicznie, rzadko dla starszych.

Brakuje też zintegrowanych zespołów opieki geriatrycznej, obejmującej, obok opieki geriatry, także opiekę pielęgniarki środowiskowej i lekarzy różnych specjalności.

W końcu - jak wskazywała dr Szatur-Jaworska - na żadne wsparcie nie mogą liczyć te dorosłe dzieci, które same, kosztem często ogromnych wyrzeczeń, postanowiły opiekować się swoimi rodzicami. "Polskie rodziny chcą się opiekować starymi ludźmi, a polityka społeczna powinna ich do tego zachęcać i nie powinno być tak, że zajęcie się sędziwym ojcem czy matką jest heroicznym czynem ze strony dorosłych dzieci" - mówiła Szatur-Jaworska.