oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz (aut. Marek Figiel – MEDI 4/2014; dps.pl 1.01.2015)

 


Marek Figiel - dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Bydgoszczy


 
Aktywizacja Mieszkańca Domu Pomocy Społecz­nej, szczególnie w takich typach domów jak dla osób w podeszłym wieku oraz przewlekle soma­tycznie chorych, jest bardzo trudnym zadaniem, wymagającym fachowego przygotowania oraz właściwej organizacji domu.


Wynika to ze zmieniających się z roku na rok stanów mie­szkańców, nie tylko tych zamieszkujących dom, ale także tych nowo przyjmowa­nych. W praktyce zanikają różnice pomiędzy wyżej wymiennymi ty­pami domów, biorąc pod uwagę stany psychofizyczne oraz samo­dzielność mieszkańców. Równają się one podopiecznym zakładów opiekuńczo-leczniczych lub leczniczo-pielęgnacyjnych. Dlatego sposoby aktywizacji przedstawione poniżej mogą mieć zastosowane we wszystkich instytucjach opieki długoterminowej.


Z. Grabusińska podaje, że jest to wynik: znacz­nych niedoborów usług specjali­stycznych, braku mieszkań dosto­sowanych do potrzeb osób nie­pełnosprawnych i braku inicjatyw ze strony samorządów tworzenia sieci mieszkalnictwa chronione­go, deficytu form wsparcia dzien­nego, między innymi dziennych domów pomocy, usług środo­wiskowych, rodzinnych domów pomocy - jedyną alternatywą pozostaje wówczas dom pomo­cy społecznej . Ja dodałbym
jeszcze czynnik ekonomiczny, kie­dy to emerytura matki czy ojca stanowi jedyny dochód w rodzi­nie. Dlatego też rodziny zwlekają z przekazaniem matki, ojca do specjalistycznej placówki, czeka­jąc do ostatnich chwil, kiedy już nie mogą sobie dać rady. Starzeją­cy się i podupadający na zdrowiu mieszkańcy domów, dotychczaso­wi i nowo przyjmowani w bardzo podobnych stanach, ze względu na swą znaczną niepełnospraw­ność psychofizyczną powodują, iż w domach zamieszkuje nieliczna grupa mieszkańców mogących samodzielnie dbać o zabezpie­czenie swych potrzeb, przy nie­wielkim wsparciu pracowników domu. Przedstawiane w bardzo ubogiej literaturze zasady tera­pii zajęciowej jako jednej z form aktywizacji muszą ulegać dale­kiej aktualizacji i dostosowaniu do obecnej rzeczywistości tego typu domów.

Już ze względu na mniejszą mobilność mieszkańców należy rozszerzać zakres aktywi­zacji i terapii dla mieszkańców nie mogących o własnych siłach opuścić swego pokoju. Dlatego też w coraz mniejszym stopniu korzysta się z zajęć grupowych, bo zajęty grupą w pracowni te­rapeuta pozostawia znaczną gru­pę mieszkańców w pokojach. Dla nich właśnie może pozostać: radio, telewizor, a przy dobrym wzroku ewentualnie książki i ga­zety; z kolei dla nie mogących te­mu sprostać pozostaje "patrzenie w sufit". Kontakt z opiekunami i pozostałym personelem odbywa się podczas zabiegów pielęgna­cyjnych i posiłków. Taka jest lub musi być rzeczywistość? Oczywi­ście, że nie i na pewno w znako­mitej większości domów tak nie jest.

Przechodząc do rozwiązań mających zniwelować u miesz­kańców skutki istniejącej sytuacji, przekażę trochę teorii i definicji podstawowych pojęć, z których powinny wynikać nasze działania. Aktywizowanie mieszkańca do­mu pomocy społecznej to jedno z ważniejszych zadań wszystkich, bez wyjątku, pracowników domu. Paragraf 5. 3, a, b Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecz­nej w sprawie domów pomocy społecznej z dnia 23.08.2012 roku mówi "Dom, niezależnie od typu, świadczy usługi: wspomagają­ce, polegające na: umożliwieniu udziału w terapii zajęciowej, pod­noszeniu sprawności i aktywizo­waniu mieszkańców domu". Dlatego aktywizację mieszańców oraz organizację terapii zajęciowej należy traktować jako obowiązek wobec mieszkańca domu. Kiedy mówimy o aktywizacji mieszkań­ca domu, zacznijmy od określenia, co oznacza termin „aktywność człowieka"?

„Aktywność to syno­nim życia, stały i dostosowany do możliwości danej osoby wysiłek. Jest on warunkiem prawidłowego rozwoju, umożliwia prowadzenie twórczego i harmonijnego życia, jest podstawą leczenia wielu cho­rób, opóźnia procesy starzenia. Jest to taki obszar działalności, który daje człowiekowi szansę wyrażania siebie w formie do­stępnej i bardzo indywidualnej, określonej jego możliwościami, upodobaniami i zwyczajami". Z tego wynika, że aktywność to pewien naturalny stan człowie­ka. Człowiek aktywny to człowiek działający, myślący, mający uczu­cia. Działający zgodnie z własną wolą. Aktywizacja "to w potocz­nym rozumieniu uaktywnianie się; jest to zespół działań mają­cych na celu włączenie człowieka do udziału w różnych dziedzinach życia, inaczej - prowadzenia ak­tywnego trybu życia". Jest to zatem uruchamianie w człowieku pewnej chęci do działania. Można to określić bardzo krótko: aby się chciało chcieć. Ważne, by w pro­cesie aktywizacji dochodziło do spotkania na płaszczyźnie ludz­kiej (człowiek - człowiek, ja - ty), a nie na płaszczyźnie interesów (ja chciałbym, abyś coś zrobił, a ja dam ci za to coś). Ustalanie celów, potrzeb i oczekiwań musi prze­biegać na zasadzie umawiania się, czy dogadywania.


Należy:

  1. stawiać jasne, wspólnie zbudo­wane cele,
  2.  w "naturalnym" rytmie i w od­woływaniu się do rzeczywi­stych potrzeb,
  3.  zmieniać postawy i pomagać innym w uświadamianiu swo­ich potrzeb,
  4.  pokazywać inne możliwości.


 
W programach aktywizacji spo­łecznej można wyróżnić pewne fazy:

  1. po pierwsze, musi być moment, kiedy ludzie odzyskują, rozwija­ją poczucie swojej wartości,
  2.  drugim etapem jest kreatyw­ność - ludzie wymyślają nowe rzeczy, powstają nowe pomysły,
  3.  po trzecie jest tzw. biznesplan, tzn. stworzenie planu, który do­prowadzi do celu.

Aktywność wśród mieszkań­ców domów (i nie tylko) jest ściśle związana z procesem starzenia się. Dlatego też warto przytoczyć siedem zasad aktywnego starze­nia się według znanego angiel­skiego gerontologa i polityka spo­łecznego - Alana Walkera.
 
A są one następujące:


„1. Mówiąc o aktywności, trze­ba mieć na uwadze wszystkie działania służące dobrostanowi osób starszych, ich rodzin, wspól­not lokalnych i całego społeczeń­stwa, a nie tylko pracę zawodową.
2. Wszystkie starsze osoby, tak­że te najstarsze, powinny mieć możliwość aktywnego życia. Stra­tegia aktywizacji powinna, więc dotyczyć wszystkich seniorów, gdyż pamiętać należy o silnej za­leżności między zdrowiem, a po­ziomem aktywności człowieka.
3. Podejmować należy przede wszystkim działania profilaktycz­ne i to nie tylko wobec ludzi w po­deszłym wieku, ale i osób młod­szych. Działania te mają służyć zapobieganiu chorobom, niepeł­nosprawności itd.
4. Cel, jakim jest aktywne sta­rzenie się, powinien być formuło­wany wobec wszystkich pokoleń, a jego realizacja powinna opierać się na zasadzie międzypokolenio­wej solidarności.
5. Powinna być zachowana rów­nowaga między prawami osób starzejących się - do ochrony so­cjalnej, ustawicznego kształcenia itp. - a zobowiązaniem ich do wysiłku, jakiego wymaga aktyw­ność. Chodzi tu, jednak o zachęty, a nie przymus aktywizowania się.
6. Działania aktywizujące muszą odwoływać się do zasady uczest­nictwa i poszanowania autonomii człowieka.
7. Programy aktywizacji muszą respektować różnice narodowe i kulturowe".


W domu pomocy społecznej, jak i w każdej placówce opieki dłu­goterminowej, prowadzimy dwie formy, w których aktywizujemy mieszkańców, tj. przez udział w te­rapii zajęciowej oraz przez zabie­gi fizjoterapeutyczne, a szczegól­nie kinezyterapeutyczne. "Terapia zajęciowa jest to celowe organi­zowanie zajęć wytwórczych za pomocą prostych narzędzi mate­riałów w celu poprawy czynności z zakresu zwiększenia ruchów, siły mięśni, osób usprawnianych, oprócz usprawnienia ruchowego wzmacnia psychikę, służy pre­orientacji zawodowej". Terapia jest więc rozumiana jako możliwie całościowe angażowanie osoby -jako jednoczesne aktywizowanie jej ciała, psychiki i umysłu do dzia­łania. Człowiek stanowi całość i nie da się go w praktyce podzielić na autonomiczne części.

W koń­cowym efekcie podejmowanie ta­kich chybionych prób prowadzi do pogorszenia jego stanu zdrowia, a nie do poprawy ogólnej spraw­ności. "Fizjoterapia to stosowanie w celach leczniczych lub zapobie­gawczych czynników fizycznych takich jak woda, światło, powie­trze, ciepło, zimno, elektryczność, pole magnetyczne, energie pro­mienne, ruch bierny i czynny".


Należy zaznaczyć, że fizjoterapia, jako jedyna z działalności medycz­nej, pozostała na terenie domu. Jak widzimy analizując obydwie definicje, celowo trochę medycz­ne, obydwie działalności z zakre­su aktywizacji mieszkańca uzu­pełniają się, a efekty działalności jednej powinny być wspomagane działalnością drugiej. Niech jako przykład posłuży tu usprawnianie dłoni: jeśli usprawniamy ją zabie­gami fizjoterapeutycznymi, po­winniśmy to samo kontynuować podczas zajęć terapeutycznych, kierując zadania na wykonywanie ich tą usprawnianą dłonią. Aby jednak proces aktywizacji miesz­kańca domu czy podopiecznego placówki długoterminowej prze­biegał skutecznie i całościowo, powinni być w ten proces zaan­gażowani wszyscy pracownicy domu, przy czym powinni być oni właściwie przeszkoleni. Oprócz szkoleń okresowych można ku te­mu wykorzystać szkolenia, które dyrektor każdego domu jest zo­bowiązany przeprowadzić zgod­nie z rozporządzeniem o funkcjonowaniu domu, raz na dwa lata, z tematyki form metod pracy z mieszkańcem praw mieszkańców. Przeprowadzenie jedno­cześnie takiego szkolenia jest dość trudne, szczególnie w dużych domach, ale wystarczy przeorganizować pracę w do­mu w jednym tygodniu, a za­łożone cele osiągniemy.

Ważny w tym względzie jest przepływ informacji pomiędzy realizato­rami całego procesu aktywizacji mieszkańca. Oczywiście natural­nym miejscem jest zespół terapeutyczno-opiekuńczy, ale mo­gą to być także spotkania tera­peutów i fizjoterapeutów, np. raz na dwa miesiące. Aby koordynacja działań z tego zakresu była bar­dziej efektywna, ważnym byłoby, aby w strukturze organizacyjnej domu, np. w sekcji usług wspo­magających, wspólnie działali te­rapeuci i fizjoterapeuci. Wówczas plan pracy mógłby stanowić pro­gram aktywizacji mieszkańca do­mu, który - wprowadzony zarzą­dzeniem dyrektora domu - byłby dokumentem obowiązującym wszystkich pracowników. Szczupłość miejsca nie pozwala mi na rozwinięcie zawartości tego pro­gramu. Jest on bowiem zindywi­dualizowany do każdej placówki z osobna, w zależności od jej moż­liwości lokalowych, zatrudnianej kadry oraz samych mieszkańców. Zunifikowanie takich programów mogłoby okazać się wręcz szko­dliwe. Musi tu zachodzić szeroka indywidualizacja i rozwój twórczy samych terapeutów. Ważnym jest, aby wszystko było zapisane w jed­nym wewnętrznym obowiązują­cym wszystkich pracowników do­mu dokumencie, bo to oni są je­go realizatorami. Bo jak państwo zauważycie, z realizacji programu aktywizacji nie zwalniam żadne­go pracownika domu. Niniejszy tekst jest wynikiem uogólnienia moich kilkuletnich doświadczeń w pracy adaptacyjno-terapeutycznej z mieszkańcami domu i stano­wi próbę wprowadzenia efektyw­nych działań w celu ograniczenia lub likwidacji deficytów i przeja­wów niedostosowania społeczne­go.


Programując pracę przyjęliśmy następujące założenia:


1. Obcowanie z utworem lite­rackim, dziełem plastycznym, mu­zycznym, teatralnym, przyrodą itp., poprzez które można kształtować i zmieniać postawy i zachowania człowieka.
2. Każde dzieło artystyczne i od­powiednio ukierunkowana aktyw­ność uruchamia emocjonalne do­świadczenie i dzięki odpowiednio skonstruowanym wokół niego ćwiczeniom może pobudzać mo­tywację do pracy nad sobą.
3. Najważniejszym obszarem tej pracy jest nabywanie szeroko ro­zumianych umiejętności współży­cia z ludźmi.
4. Potrzeba poznawania i ko­rzystania z umiejętności prospo­łecznych powstaje w związku z doświadczeniem empatii w kon­taktach międzyludzkich.
5. Uświadamianie sobie braków w zakresie umiejętności współ­życia z ludźmi, motywowanie do pracy nad sobą, ćwiczenie nowych zachowań jest najefektywniejsze w oparciu o osobiste doświadcze­nia.


Biorąc pod uwagę specyfikę do­mu, realizacja założeń niniejsze­go działania wymaga dokonania podziału  mieszkańców  na trzy grupy terapeutyczno-opiekuńcze, uwzględniające poziom sprawno­ści intelektualnej, fizycznej oraz specyfikę zachowań i możliwo­ści wynikających z posiadanych schorzeń. Dla potrzeb niniejszego artykułu wyodrębniłem następują­ce (mogą one być inne w każdym domu, w zależności od struktury mieszkańców):

  • mieszkańcy w okresie adaptacji,
  • IA mieszkańcy leżący, z prawi­dłowym kontaktem,
  • IB mieszkańcy leżący, z utrud­nionym kontaktem,
  • IIA osoby z utrudnionym kontak­tem ze względu na występujące problemy osobowościowe (charakterologiczne)
  • IIB osoby z zaburzeniami psycho-organicznymi (otępienia o po­dłożu naczyniowym, miażdży­cowym, zwyrodnieniowym mó­zgu), niepełnosprawność intelek­tualna,
  • III mieszkańcy chodzący lub na wózkach o dużych możliwościach fizjomotorycznych.


Mieszkańcy w okresie adaptacji stanowią specyficzną grupę ze względu na wyjątkową sytuację społeczną, w której się znajdu­ją, spowodowaną zmianą do­tychczasowego środowiska życia. W proces adaptacji zaangażo­wani są: pielęgniarki, opiekuno­wie, terapeuta zajęciowy, instruk­tor k-o, terapeuta- psycholog, fi­zjoterapeuci, pracownik socjalny, wolontariusze.


Podstawą działań wspierających wobec tej grupy mieszkańców są:

  • rozmowy wspierające,
  • prezentacja placówki,
  • przedstawienie zasad funkcjo­nowania domu,
  • wprowadzenie mieszkańca do środowiska społecznego pla­cówki,
  • włączanie mieszkańca w orga­nizowane na terenie placówki formy zajęć terapeutycznych, kulturalno-oświatowych, pomoc w nawiązywaniu właści­wych kontaktów interpersonal­nych ze współmieszkańcami, wspieranie procesów identyfika­cji mieszkańca ze środowiskiem społecznym domu, pozycji w gru­pie mieszkańców, kształtowanie umiejętności or­ganizowania i zagospodarowywania czasu wolnego, z uwzględ­nieniem indywidualnych zainte­resowań oraz umiejętności, wspomaganie procesu identyfi­kacji z nowymi warunkami życia w domu pomocy społecznej, kształtowanie aktywnej, czyn­nej, zadaniowej postawy wobec życia, utrzymanie/nawiązanie kontak­tu z rodziną.


GRUPA IA


Mieszkańcy leżący, z prawidło­wym kontaktem
Prowadzący zajęcia: pielęgniar­ki, opiekunowie, terapeuta zaję­ciowy, instruktor k-o, terapeuta -psycholog, fizjoterapeuci, pracow­nik socjalny, wolontariusze.
Do powyższej grupy włączamy wszystkich mieszkańców leżących pozostających w swych poko­jach, z którymi można nawiązać normalny kontakt. Jak nikt inny potrzebują oni stałego kontak­tu z pracownikami, mieszkańca­mi i wolontariuszami. Izolacja ich może powodować poważne na­stępstwa, szczególnie w zakresie kondycji fizycznej czy psychicznej. Może doprowadzić do bardzo groźnych następstw w tym zakre­sie, np. depresji. W tej grupie musi­my się także skupić na utrzymaniu sprawności krążeniowej, przeciw­działaniu zanikom mięśniowym i przykurczom w stawach - po­przez ćwiczenia przyłóżkowe, w zależności od potrzeb. Należy też zadbać o profilaktykę i tera­pię przeciwodleżynową, zabiegi fizjoterapeutyczne przyłóżkowe (masaż, sollux, bioptron). Jeśli po­zwala na to stan zdrowia, należy mieszkańca pionizować, zmieniać ułożenie ciała, sadzać na wózek, werandować.


W tej grupie mieszkańcy wyka­zują największe zapotrzebowanie na wszelakie rozmowy indywidual­ne z terapeutami, w szczególnych przypadkach z psychologiem, pra­cownikami pierwszego kontaktu, z każdym z pracowników wykonu­jącym przy nim wszelkie czynności pielęgnacyjne i opiekuńcze. Nie bez znaczenia jest w tym wypadku terapia duchowa, w zależności od wyznania, oraz cały zakres terapii zajęciowej możliwy do zastosowa­nia w pokoju. W przypadkach po­wodzenia pionizacji i przesadzania na wózek, istotne jest spędzanie jak największej ilości czasu wśród pozostałych mieszkańców i włą­czanie w terapię grupową.

GRUPA IB


Mieszkańcy leżący, z utrudnio­nym kontaktem
Prowadzący zajęcia: pielęgniar­ki, opiekunowie, terapeuta zaję­ciowy, instruktor k-o, terapeuta - psycholog, pracownik socjalny, fizjoterapeuci, wolontariusze.
W grupie tej mają zastosowanie wszelkie działania prowadzone jak w każdej grupie, w której mamy do czynienia z mieszkańcami leżą­cymi, czyli działania o charakterze zapobiegawczym i profilaktycz­nym do pionizacji i przesadzania na wózek włącznie. Dokonujemy tego w uzgodnieniu i na zlece­nie lekarskie. W zakresie terapii, w zależności od stanu mieszkańca, mają znaczenie wszelkie zajęcia mające za zadanie dostarczanie bodźców zewnętrznych, takich jak światło, dźwięk, czyli muzykoterapia,
biblioterapia - głośne czytanie książek, powieści, czasopism w pokojach,
ćwiczenia pamięci świeżej, trwałej,
ćwiczenia mowy, znaków komu­nikacyjnych,
ćwiczenia z zakresu intelektu (orientacja czasowo-przestrzenna, rzeczowa, osobowa); terapia oparta na słowie: rozmowy indy­widualne z mieszkańcami mają­ce na celu zaspokojenie potrzeb afiliacji (szczególnie prowadzone przez pracowników I-go kontak­tu) i adaptacyjnych (udzielanie wsparcia emocjonalnego, po­trzeby kontaktu z drugim czło­wiekiem - wysłuchania), wsparcie psychologiczne, werandowanie.


GRUPA II A


Osoby z utrudnionym kontak­tem ze względu na występujące problemy osobowościowe(charakterologiczne)
Prowadzący zajęcia: pielęgniar­ki, opiekunowie, fizjoterapeuci, te­rapeuta zajęciowy, instruktor k-o, terapeuta - psycholog, pracownik socjalny, wolontariusze.
Z mieszkańcami zakwalifikowa­nymi do w/w grupy należy prowa­dzić wszelkie działania, w których uda się uzyskać współpracę, nie spotykając się z czynnym sprzeci­wem, z uwzględnieniem zaleceń lekarskich. Aktywizacja mieszkań­ca musi polegać na podejmowa­niu wspólnie z nim szeregu działań systemowych, od prostych form zadaniowych do działań złożo­nych, od uczestnictwa biernego do czynnego, od pracy indywidualnej do zbiorowej aktywności. Prowa­dzenie zajęć terapeutycznych w tej grupie wymaga stałego kontaktu z mieszkańcem, znajomości scho­rzenia, zachęcania do działania. Mogą tu mieć zastosowanie prak­tycznie wszystkie formy terapii, aby osiągać wspólnie założone cele. Duże znaczenie w tej grupie ma wsparcie psychologiczne oraz udział w grupowych bądź indywidualnych zajęciach relaksacyjnych i wyciszających. Indywidualna te­rapia psychologiczna (pomoc w re­dukcji napięcia, pomoc w kształto­waniu właściwego obrazu własnej osoby, pomoc w uświadomieniu cech charakteru oraz mechani­zmów obronnych utrudniających właściwe funkcjonowanie społecz­ne),
pomoc w nawiązywaniu po­prawnych relacji interpersonal­nych oraz umiejętności współży­cia w grupie,
wsparcie socjopedagogiczne: kształtowanie właściwej samo­oceny oraz umiejętności interpersonalnych, wspomaganie rozwoju zachowań empatycznych oraz prawidłowych postaw społecznych na tle zbiorowości społecznej placówki i szerszego środowiska, wzbudzanie aktyw­ności własnej oraz zachowań prospołecznych.


W pracy z tą grupą mieszkań­ców istotna jest: „stała współpra­ca z mieszkańcem przy jednocze­snej obserwacji jego zachowania i odczuwania, by na drodze pod­miotowego porozumienia osiągać założone cele terapeutyczne." W grupie mogą mieć zastosowa­nie wszystkie rodzaje terapii, oczywiście przy akceptacji mieszkańca.


GRUPA IIB


Osoby z zaburzeniami psychoorganicznymi (otępienia o podłożu naczyniowym, miażdżycowym, zwyrodnieniowym mózgu), nie­pełnosprawnością intelektualną
Prowadzący zajęcia: pielęgniar­ki, opiekunowie, fizjoterapeuci, te­rapeuci zajęciowi, instruktor k-o, psycholog, pracownik socjalny, wo­lontariusze.
Jest to grupa najtrudniejsza dla terapeutów oraz wszystkich pra­cowników. Musi tu następować bardzo mocna indywidualizacja podejścia do każdego mieszkań­ca. Wszystkie zabiegi muszą być wykonywane z dużą ostrożnością i wyczuciem, ponieważ praktycz­nie współpraca samego miesz­kańca ograniczona jest do mi­nimum. W zakresie rehabilitacji w grupie tej zastosowanie ma ca­ły zakres zajęć i zabiegów zgodny z zleceniami lekarskimi. Ważną rolę odgrywa w tym przypadku usprawnianie psychiczne - tera­pia psychologiczna: indywidualna terapia psycholo­giczna uwzględniająca specyfi­kę zaburzeń/zmian psychoorganicznych danego mieszkańca, wsparcie emocjonalne, re­dukcja   napięcia, przywraca­nie/utrzymanie jak najlepszej zdolności komunikowania się, wyrażania własnych myśli, na­wiązywania kontaktów inter­personalnych oraz umiejętności współżycia w grupie, relaksacja psychologiczna, ćwiczenia procesów poznaw­czych, głównie pamięci krótko- i długoterminowej, ćwiczenia w zakresie orientacji czasowo-przestrzennej ułatwia­jące prawidłowe funkcjonowa­nie w życiu codziennym, ćwiczenia mowy i systemów komunikacji werbalnej i niewer­balnej,wspieranie, kształtowanie war­tościowego wizerunku własnej osoby.
Formy terapii dobieramy w za­leżności od specyfiki i głęboko­ści zmian psychoorganicznych oraz możliwości indywidualnych mieszkańców. Zajęcia terapeu­tyczne dostosowuje się, uwzględ­niając konieczność wzmożonego nadzoru i pomocy terapeuty/oso­by prowadzącej zajęcia.


GRUPA III


Mieszkańcy chodzący lub na wózkach o dużych możliwo­ściach fizjomotorycznych
Prowadzący zajęcia: pielęgniar­ki, opiekunowie, fizjoterapeuci, te­rapeuci zajęciowi, instruktor k-o, psycholog, pracownik socjalny, wolontariusze.
Jest to zazwyczaj najbardziej lubiana przez terapeutów grupa, w której można bez ograniczeń zastosować cały zakres terapii zajęciowej, biorąc pod uwagę praktycznie wszystkie jej formy. Mogłoby się wydawać, że jest to grupa najłatwiejsza. Nic bardziej błędnego. Jest to grupa bardzo wymagająca, mająca swe wysokie oczekiwania w stosunku do tera­peuty oraz domu. Działania i zabiegi o charakterze profilaktyczno-zachowawczym: ćwiczenia ogólnokondycyjne, rekreacja ruchowa z elementa­mi sportowymi, gimnastyka poranna, masaż, kinezyterapia.


Dobór indywidualny uwzględ­niający sprawność, występujące przeciążenia, tendencje w mogą­cych wystąpić dysfunkcjach. Dzia­łania fizjoterapeutyczne wyko­nywane są ściśle według zaleceń lekarskich.
Wszystkie działania rehabilita­cyjne realizowane są w ścisłej koordynacji przez zespół terapeutyczno-opiekuńczy z terapią zajęciową i zabiegami pielęgna­cyjnymi
Przedstawione formy pracy ma­ją znaczenie symboliczne, uka­zujące bardziej sposoby pracy z poszczególnymi mieszkańcami i autor nie zamierzał w tym zakre­sie przedstawiać gotowej recepty dla każdego przypadku.


Literatura i ilustracje – tylko w wersji papierowej MEDI