oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Technologię masowego wytwarzania książek i podręczników dla osób niewidomych wymyślili nauczyciel i uczeń z Ośrodka dla Dzieci Niewidomych w Owińskach.

Paweł uruchamia komputer. Z głośników słychać ciepły, wyraźny, kobiecy głos. "Dzień dobry. Mam na imię DUAL i jestem sztucznym syntezatorem mowy. Stowarzyszenie poprosiło mnie, abym czytał dla was wyprodukowane przez nich książki i podręczniki. Będę korzystał ze swego damskiego brzmienia, mam nadzieję, że wam się spodoba" - Dla osób niewidomych taki dźwięk to rewelacja - mówi Paweł Płaczkiewicz, współtwórca nowej technologii wytwarzania książek w mowie syntetycznej. Jest to możliwe dzięki specjalnemu oprogramowaniu, które przetwarza tekst pisany na dźwięk.

Do tej pory niewidomi mieli bardzo ograniczony księgozbiór: w całej Polsce w bibliotekach i ośrodkach dla osób niewidomych jest zaledwie 5 tys. tytułów. Książki nagrywane na taśmy magnetofonowe są drogie i bardzo pracochłonne w przygotowaniu: jedna kaseta kosztuje ok. 5 zł. A "Trylogia" Henryka Sienkiewicza mieści się aż na 111 kasetach. Na taki wydatek - 555 zł nie może sobie pozwolić większość niewidomych.

- Wpadliśmy na pomysł wytwarzania książek przy użyciu mowy syntetycznej - tłumaczy Marek Jakubowski ze Stowarzyszenia Pomocy Niewidomym i Słabo Widzącym Absolwentom Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. - Dzięki tej technologii jesteśmy w stanie wydawać miesięcznie ok. 20 tytułów - dodaje. Co najważniejsze, jest to bardzo tania technologia, a przy produkcji książek będą zatrudnione osoby niewidome, które od początku do końca same przygotują płytę-matkę. - Musimy najpierw skanować książkę, a potem przygotować ją tak, by była jak najbardziej przyswajalna dla ucha - tłumaczy Paweł. - Trzeba postawić przecinki, kropki, poprawić literówki, np. s na ś, zrobić zapis fonetyczny wyrazów obcych, podzielić na rozdziały - wyjaśnia. Książki-płyty będą wydawane w liczbie 500-1000 egzemplarzy. Drukowane będą także podręczniki, których brak był do tej pory prawdziwym problemem. - Ktoś nam musiał je czytać i nagrać na magnetofon - wyjaśnia Paweł.

Życzliwie do sprawy podchodzą też wydawnictwa i autorzy: niektórzy obiecali już, że za darmo udostępnią wydawane książki, by można je przygotować w wersji dla niewidomych.

Technologia opracowana przez ośrodek w Owińskach została zgłoszona do Urzędu Patentowego. We wtorek 22 czerwca w bibliotece dla niewidomych przy ul. Mielżyńskiego zostanie zaprezentowana pierwsza nagrana tą technologią książka "Bliżej nieba" autorstwa Edmunda Osesa. Są to wspomnienia byłego dyrektora ośrodka w Owińskach o losach dzieci niewidomych.

Zobacz też: