zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Osoby upośledzone umysłowo nie mają szans na pomoc fachowców, bo wszystkie placówki są przepełnione. Marek Scelina, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kielcach, przygotował rewolucyjny plan, który ma poprawić tę sytuację.

W Kielcach działają trzy placówki zajmujące się opieką nad osobami upośledzonymi umysłowo. Dwa warsztaty terapii zajęciowej (przy ul. Słonecznej i Kryształowej) i ośrodek opiekuńczo-rehabilitacyjny przy ul. Chęcińskiej. Wszystkie są przepełnione i nie ma szans na przyjęcie nowych osób. Taka sytuacja trwa co najmniej od sześciu lat. - To dramat, zwłaszcza dla najmłodszych dzieci. Śmiało mogę powiedzieć, że w Kielcach są one pozostawione same sobie. Tak nie może być - mówi Scelina. To dlatego dyrektor przygotował plan, który zakłada lepsze wykorzystanie domów dziecka. - Na szczęście mamy w nich coraz mniej wychowanków, więcej pokoi stoi pustych - mówi.

Tak jest np. w domu dziecka na os. Na Stoku. Dyrektor Scelina planuje utworzenie tam ośrodka wczesnej interwencji i ośrodka dziennego pobytu dla dzieci z upośledzeniem umysłowym. Będą tam mogli przychodzić rodzice z małymi dziećmi, u których wystąpiły problem neurologiczne. - Wszystkie większe miasta mają takie ośrodki, my zostaliśmy w tyle - podkreśla. MOPR bada zapotrzebowanie na taką pomoc. Tylko na północnych osiedlach miasta jest kilkanaścioro dzieci wymagających pomocy fachowców.

Zmiany szykują się też w domu dziecka przy ul. Sandomierskiej. Rozpoczęła się już realizacja projektu "Dobra chata". Przewiduje on utworzenie tam ośrodka dla upośledzonych. Przewidziano dla nich osobne cztery pokoje, świetlicę i gabinety specjalistów. - Na Sandomierską przejdą osoby z innych przepełnionych placówek. Zwolnią się tym samym miejsca dla następnych - wyjaśnia Scelina. - Korzyścią jest też możliwość kontaktu dotychczasowych mieszkańców z osobami upośledzonymi - twierdzi Elżbieta Kozyra, dyrektor domu dziecka przy ul. Sandomierskiej. Prace nad przystosowaniem pomieszczeń dla niepełnosprawnych zaczną się w czerwcu.

W domu małego dziecka przy ul. Toporowskiego ma powstać hotel dla kobiet w ciąży i z małym dzieckiem. Znajdą tam miejsce osoby w kryzysowej sytuacji rodzinnej lub finansowej.

Oprócz tego powstanie zupełnie nowy ośrodek przy ul. Okrzei, w budynku po byłym przedszkolu nr 45. Jego otwarcie przewidziano na koniec kwietnia. Przejdzie tam 30 osób z istniejących warsztatów terapii zajęciowej. Będzie to ich ostatni przystanek, po którym zaczną już samodzielne życie.

Na co liczy autor projektu? - Na uzdrowienie chorej sytuacji. Na to, że kilkadziesiąt dzieci z upośledzeniem umysłowym i ich rodzice znajdą fachową opiekę i pomoc. Nic więcej - podkreśla Scelina.

Dla Gazety Renata Segiecińska - zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego:

Jeżeli jest możliwość wykorzystania placówek i kadry w nich pracującej do innych celów, to taki pomysł jest jak najbardziej pożądany. Rzeczywiście małe dzieci do 3 roku życia są niechętnie przyjmowane do naszych placówek. Potrzeba terapii dla tych dzieci jest ogromna. Dlatego popieram każdy pomysł, który poprawi tę sytuację.