zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Dom Dziecka przy Sandomierskiej zmienia oblicze

W tym roku wychowankowie Domu Dziecka przy ulicy Sandomierskiej będą mieli miły powrót z wakacji. W ich domu zamiast pokojów będzie na nich czekać autonomiczne mieszkanie.

Projekt "Dobra chata" powstał trzy lata temu. Dopieszczano go przez dwa lata. Zakłada on stworzenie "rodzin autonomicznych", liczących 12-13 wychowanków pod opieką czterech stałych wychowawców. Najważniejszy punkt tego projektu wiąże się z wyodrębnieniem dla tych rodzin zamkniętej części budynku, z osobną kuchnią, nowoczesną łazienką, salonem i sypialniami. Skończy się więc czas długich korytarzy z pokojami (teraz jest ich 15 na każdym piętrze). Każde mieszkanie będzie miało osobne wejście. W założeniu jest także skonstruowanie budżetu dla poszczególnych rodzin. Będą one miały określoną pulę na różne wydatki, np. na żywność lub na energię (dostaną osobne liczniki). - Ma to na celu zintegrowanie mieszkańców, którzy będą musieli wszelkie problemy rozwiązywać w swojej rodzinie. Do tej pory wyręczała ich dyrekcja i wychowawcy - mówi Elżbieta Kozyra, dyrektor placówki. Nie jest to nowy pomysł. O autonomiczności mówił już Janusz Korczak. - Na końcu tej drogi ma być samodzielność dzieci. Może wtedy nawet pani dyrektor nie będzie im potrzebna - mówi dyrektor Kozyra.

W czerwcu ogłoszony zostanie przetarg na wykonanie dwóch pierwszych mieszkań autonomicznych (w sumie mają być cztery). W wakacje ekipy budowlane przystąpią do pracy, tak aby we wrześniu dwie pierwsze rodziny wprowadziły się do swoich mieszkań. Powiększone zostaną pokoje, zamiast 14-metrowych powstanie ich siedem, ale dużych. Zostanie wykorzystana część dotychczasowego wyposażenia. - Proszę wszystkich ludzi dobrej woli, by pomogli nam urządzić te mieszkania. Udało się wstawić nowe okna, zrobić posadzkę, ale brakuje nam np. paneli i drzwi - apeluje dyrektor.

Dla Gazety Renata Segiecińska - pełnomocnik wojewody ds. rodziny i uzależnień:

Mieszkania autonomiczne są najlepszym rozwiązaniem z możliwych. Dzieciom jest lepiej w takich domach. Jest ich mniej, można je lepiej zaobserwować, nie ma anonimowości. Będziemy trzymać kciuki za powodzenie tej akcji.