oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Komputery w DPS-ie przy Krótkiej

Nową pracownię komputerową ma płocki dom pomocy społecznej przy Krótkiej. - Nie spodziewaliśmy się, że naszym podopiecznym sprawimy nią aż tyle radości - przyznaje dyrektor domu Piotr Ostrowicki.

I dodaje, że chociaż pracownia jest otwarta (oficjalnie od ubiegłego tygodnia) przez osiem godzin dziennie, chętni muszą czekać na wolny komputer w kolejce.

Dyrektor przypomina, skąd pomysł: - Osoby sprawniejsze już od dłuższego czasu zwierzały się nam, że tradycyjna terapia nie zawsze jest je w stanie zaangażować. Nudziły się. Coś nowego i atrakcyjnego mogliśmy zaproponować naszym podopiecznym dzięki sprzymierzeńcom-sponsorom.

Cztery komputery przekazał niedawno Zakład Energetyczny, jeden - osoba prywatna. Z kolei meble podarowała płocka firma Meblex, a kilka programów edukacyjnych stowarzyszenie Kolory Życia.

W DPS-ie przy Krótkiej mieszka 80 osób w wieku od kilku do ponad 80 lat. 30 spośród nich to ludzie chorzy psychicznie i oni najchętniej korzystają z gier. - Ale gry to nie wszystko - zastrzegają w DPS-ie. - Przeważają u nas dzieci i młodzież niepełnosprawni intelektualnie. To dla nich poszukujemy przeróżnych programów edukacyjnych. One mają do spełnienia poważną rolę: ćwiczą pamięć, rozwijają mowę, koordynację wzrokowo-ruchową.

W domu przy Krótkiej uzupełniają, że chcą swych podopiecznych nauczyć obchodzenia się ze sprzętem, począwszy od najprostszych czynności, czyli uruchamiania komputerów. Mieszkańcy domu będą też mogli samodzielnie tworzyć gazetkę. Chcą ją wydawać co miesiąc, zamieszczając informacje na temat życia DPS-u. Sami mają pisać artykuły dotyczące swoich zainteresowań, reportaże po wycieczkach, prawdopodobnie znajdą się kąciki kulinarny i sportowy, galerie prac, rodzaj kroniki towarzyskiej z kalendarium uroczystości domowych: imieninami czy urodzinami.

- Marzymy też o internecie, dzięki któremu moglibyśmy korespondować z innymi domami pomocy społecznej czy z uczniami tzw. szkół powszechnych. Natychmiast stworzylibyśmy też internetową stronę domu - zapowiada Piotr Ostrowicki.