oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

W Poznaniu istnieje od niedawna jedyny jak dotąd w Polsce Rodzinny Dom Pomocy. Chętnych, którzy chcieliby w takim domu zamieszkać, jest wielu.

Pan Stanisław kilka miesięcy temu przeczytał w naszej "Gazecie" artykuł o Rodzinnym Domu Pomocy, który właśnie powstał w Poznaniu. - Takie coś bardzo by nam odpowiadało. Nie chcemy iść do tradycyjnego, dużego Domu Opieki Społecznej, a sami nie możemy już mieszkać - mówił zatroskany. Takich jak on jest wielu: od chwili gdy napisałam o Rodzinnym Domu Pomocy, co jakiś czas dzwonią telefony, a ludzie pytają: jak się tam dostać?

Lepiej niż w niebie

Rodzinne domy pomocy to zupełna nowość. Do tej pory w Polsce istnieje tylko jeden taki dom: otworzyli go Halina i Marek Świtała z Poznania.

W swoim prywatnym domu na Starołęce przygotowali dla pensjonariuszy cztery dwuosobowe pokoje, zrobili podjazdy, przystosowali łazienki do potrzeb osób niepełnosprawnych. W kwietniu pojawili się pierwsi mieszkańcy.

Pani Ewa, 93-letnia staruszka, jest zachwycona. Właśnie kończy jeść obiad. - Tu jest lepiej jak w niebie - mówi uśmiechnięta. Jest czyściutko ubrana: ma białą bluzkę i sweter koloru khaki. Na szyi wiszą bursztynowe korale.

Trzeba chcieć

- Nie ma tygodnia, żeby do mnie ktoś nie dzwonił i pytał o wolne miejsce - tłumaczy Halina Świtała. W tej chwili może przyjąć jedną osobę, od poniedziałku zwolni się jeszcze jeden pokój.

Zainteresowani dzwonią też do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu, który kieruje pensjonariuszy. - Nie mamy w tej chwili żadnej listy oczekujących, ale ludzie pytają o taką formę opieki - tłumaczy dyrektor MOPR Piotr Miedziński. Miesięczne utrzymanie w rodzinnym domu pomocy kosztuje 1800 zł - część kosztów (w zależności od wysokości renty czy emerytury) pokrywa pensjonariusz, resztę dopłaca miasto.

Do MOPR zgłaszają się też osoby zainteresowane uruchomieniem takiej placówki. - Pytają, jakie trzeba spełnić warunki i jak się do tego zabrać. Ale żadna umowa nie została jeszcze podpisana - wyjaśnia dyrektor. Zaznacza, że miasto jest zainteresowane tym, by powstały w Poznaniu kolejne takie domy.

By prowadzić rodzinny dom pomocy, nie trzeba mieć szczególnych kwalifikacji. - Trzeba tylko chcieć zajmować się starszymi, schorowanymi osobami i mieć na to warunki - tłumaczy pani Halina. - A to jest praca 24 godziny na dobę. W dzień i w nocy. Gdy przychodzę, pani Halina karmi akurat jedną z pensjonariuszek. - Trzeba ich ubrać, umyć, wyjść z nimi do ogrodu - tłumaczy. Ale jeśli okaże im się serce, to oni podwójnie sercem zapłacą.

Rodzinny Dom Pomocy mieści się przy ul. Dziedzickiej w Poznaniu, tel. 870 07 02.