oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Ośmiu seniorów bezskutecznie oczekujących na wolne w Domu Pomocy Społecznej, wreszcie znalazło swoje miejsce do życia.

Wszystko za sprawą rodziny państwa Narogów. Pani Halina i pan Bogdan założyli pierwszy na Pomorzu, a drugi w kraju Rodzinny Dom Pomocy. Przyjęli pod swój dach cztery kobiety i czterech mężczyzn.

- Mamy nadzieję, że wszyscy czują się tu bardzo dobrze - mówi pani Halina. - Choć mieszkają tu bardzo krótko, robimy wszystko, by atmosfera w domu była ciepła i miła. Musimy jeszcze tylko pomyśleć nad organizacją czasu wolnego naszym pensjonariuszom.

Mieszkańcy domu wychwalają gospodarzy.

- Jestem samotna - mówi Aleksandra Wolska, jedna z seniorek. - Mój narzeczony zginął w wypadku samochodowym. Nie założyłam rodziny. Nie mam więc dzieci, które mogłyby się o mnie zatroszczyć. Tu znalazłam przyjaciół i doskonałą opiekę. Wcześniej zatrudniałam opiekunkę. Nie byłam jednak zadowolona z jej pracy.

Małżeństwo zatrudniło dwie opiekunki, które pomagają prowadzić dom. Gotują, sprzątają, dyżurują w nocy. W pracach pomagają też nastoletnie dzieci państwa Narogów.

- To dzieciaki usłyszały o akcji w radiu. Od razu zaproponowały nam tę działalność - mówi pan Bogdan. - Żona pracowała wcześniej w DPS i jest pielęgniarką, więc stwierdziliśmy, że zgłosimy się do MOPS-u.

Całkowity koszt utrzymania pensjonariusza w placówce wynosi 1630 zł. W skład tej kwoty wchodzą pieniądze, które wpłaca senior, dokładnie 70 procent swoich dochodów, a resztę dokłada gmina.