oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Małgorzata Skowrońska, Gazeta Wyborcza 30.11.2006; dps.pl 4.12.2006)

 

Caritas chce stworzyć sieć rodzinnych domów dla osób starszych. Rodzinne domy starców mają funkcjonować na zasadzie rodzinnych domów dziecka. W przyszłym roku rozpocznie się budowa pierwszej takiej placówki przy ul. Źródlanej w Krakowie. Caritas ma już pozwolenie na budowę na swojej działce pierwszego, modelowego rodzinnego domu starców. Nie przez przypadek taki dom powstanie tuż obok rodzinnego domu dziecka.

- Zasada jest podobna. Chcemy, by osoby starsze, które nie mają oparcia w bliskich, a boją się wielkich domów opieki społecznej, znalazły rodzinne ciepło w takim domu - wyjaśnia ks. Bogdan Kordula, dyrektor krakowskiej Caritas.

W rodzinnym domu opieki mieszkałoby maksymalnie dziesięciu emerytów i opiekunowie (małżeństwo albo osoba samotna). Każdy z pensjonariuszy miałby swój pokój. - Nie chodzi nam o stworzenie komfortowych warunków lokalowych, bo te mogą być przeciętne. Najważniejsza jest atmosfera normalnego domu, a nie placówki opiekuńczej - twierdzi ks. Kordula. I dodaje, że rodzinne domy starców będą różniły się od prywatnych i kameralnych domów opieki społecznej między innymi tym, że nie będą nastawione na zysk. - To wykluczy problemy, o jakich ciągle słyszymy w mediach, że prywatne domy opieki traktowane są jako sposób na zarabianie pieniędzy - mówi.

Jak Caritas zamierza szukać rodzin, które zaopiekują się osobami starszymi? Przede wszystkim poprzez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i ogłoszenia. Opiekunowie będą sprawdzani pod kątem predyspozycji psychicznych. Przejdą też kurs, który przygotuje ich do pracy z osobami starszymi.

Caritas chce, by takich domów było w Krakowie co najmniej dziesięć. - Zainteresowanie wśród osób starszych jest ogromne. Dla nich to szansa na odnalezienie rodziny, której nie mają albo która ich odrzuciła - mówi ks. Kordula.

Pomysł podoba się Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej. - Takie domy będą alternatywą dla dużych domów pomocy społecznej. Nie mamy wątpliwości, że atmosfera, jaką mogą stworzyć takie miniplacówki, spowoduje, że osoby w podeszłym wieku będą się w nich czuły bardzo dobrze - mówi Marta Chechelska-Dziepak, rzecznik krakowskiego MOPS-u.

Rodzinne domy dla emerytów działają np. w Niemczech. Opiekunowie to przede wszystkim małżeństwa i pary, które wychowały własne dzieci. Są jednak i tacy, którzy wspólnie z dziećmi decydują się zająć osobami starszymi - zwolennicy rodzinnych domów opieki zachwalają ten model, bo między opiekunami i ich rodziną a podopiecznymi wytwarza się silna więź emocjonalna. By nie dochodziło do nadużyć, takie domy są pod stałym nadzorem, a wszystkie skargi szybko weryfikowane.

W Krakowie działają trzy domy pomocy dla osób starszych, w których jest 250 miejsc. Na miejsce w takiej placówce czeka wciąż 50 emerytów.