zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Chumiętkach został ukarany karą dyscyplinarną za próbę rozwiązania związku zawodowego działającego w tej placówce.

Zgodnie z Kodeksem Pracy wymierzanie kary dyscyplinarnej pracownikowi przez pracodawcę jest sprawą pomiędzy tymi ludźmi. Tymczasem w przypadku pracowników jednostek samorządowych sprawa ma się nieco odmiennie, gdyż decyduje o tym inny zbiór przepisów prawnych - Kodeks Postępowania Administracyjnego. To właśnie na jego podstawie skarga złożona przez związkowców z DPS w Chumiętkach trafiła na publiczne obrady Rady Powiatu Gostyńskiego. Wydaje się jednak, że nawet w takim przypadku sprawy personalne, a nie dotyczące pensjonariuszy tej placówki opiekuńczej mogły przybrać mniej sensacyjny przebieg. Być może stało się tak za sprawą polityki.

Gnębione związki

W grudniu 2002 r. Związek Zawodowy Pracowników DPS w Chumiętkach wystosował do starosty skargę na dyrektora Zbigniewa Polowczyka, w której zarzucili mu łamanie ustawy o związkach zawodowych i Kodeksu Pracy. - Dyrektor niezgodnie z prawem zawiesił działanie związku - twierdzą związkowcy. - Szykanował związkowców przenoszeniem na inne stanowiska pracy bez porozumienia z organizacją. W skardze padają także inne zarzuty, iż dyrektor stosuje dyktatorskie metody zarządzania i próbuje przejąć kontrolę nad związkami. Zdaniem autorów skargi, Zbigniew Polowczyk jest nieodpowiednią osobą na tym stanowisku.

Burze wokół zmian

DPS w Chumiętkach co jakiś czas wstrząsają różne napięcia. W placówce przebywają osoby starsze, ale sprawne umysłowo. Stąd też wiele spraw pracowniczych staje się częścią życia tych ludzi. Zapewne do najważnieszych wydarzeń należy zmiana dyrektora. Samorząd powiatowy w 1998 roku dokonał takiej właśnie zmiany. Dotychczasową dyrektor DPS zastąpił Zbigniew Polowczyk, blisko współpracujący ze zwycięskim wtedy prawicowym Samorządowym Komitetem Wyborczym Ziemi Gostyńskiej. Od tego czasu w Chumiętkach doszło do wielu zmian, mających głównie na celu uzdrowienie finansów i us- prawnienie pracy. Polowczyk ma opinię dobrego organizatora, umiejącego sprawnie zarządzać instytucją. Jednak zdaniem pracowników i osób bliżej go znających nie należy do osób łatwych w kontaktach presonalnych. Oprócz tego, jest postrzegany szczególnie na terenie sąsiadującej z Chumiętkami Krobi oraz wśród działaczy powiatowych, jako wspierający samorządowców z SKW.

Porządek musi być

Polowczyk nie oburza się na określenie, iż ma prawicowe poglądy. - To nie ma jednak nic do rzeczy w tej sprawie - zaznacza. - Tu jestem dyrektorem i odpowiadam za porządek. W ostatnich latach sprywatyzowane zostały niektóre usługi. W związku z tym uznałem, że zmiany zaszły także w związkach. Na terenie DPS działają dwie organizacje - Solidarność i Związek Zawodowy Pracowników DPS. Z tym pierwszym współpraca układa się dobrze, natomiast drugi nie wywiązuje się ze swoich obowiązków wobec kierującego zakładem. Polowczyk twierdzi, że ZZP DPS nie prowadzi normalnej działalności - nie ma prawnie powołanego zarządu i komisji rewizyjnej, nie ma wystarczającej liczby członków, nie posiada aktualnego wpisu w Sądzie Rejestrowym, brakuje mu dokumentacji, w tym finansowej.

- Działalność związku ujawnia się wtedy, gdy komuś się przypomina, że dzięki niemu może coś zyskać - dodaje dyrektor. Związkowcy z ZZP DPS zaczęli się także angażować w sprawy dotyczące pensjonariuszy. - Przewodniczący związku namó- wił pensjonariuszy, aby ci złożyli na mnie i dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu, jako jednostki nadzorującej, doniesienie do prokuratury, że pobieramy zbyt duże odpłatności za ich pobyt w domu. To jest oczywiście nieprawdą, co stwierdziły kontrole. Tematu już nie ma, ale załagodzenie niesnasek z mieszkańcami będzie trwało - zaznacza Zbigniew Polowczyk. W tej sytuacji dyrektor wywiesił zawiadomienie, że ZZP DPS zostały rozwiązane.

Dyskusja niekontrolowana

Zgodnie z prawem kierujący zakładem nie może rozwiązywać związków zawodowych. Brak zapisu w rejestrze sądowym też nie wstrzymuje działaności związkowej. Jednocześnie brak legalnie wybranych władz jest istotną przeszkodą w prowadzeniu dalszej pracy związku. Starosta Elżbieta Palka skierowała skargę do komisji samorządowo-organizacyjnej i porządku publicznego, która przedstawiła sprawę na sesji Rady Powiatu Gostyńskiego. Niektórzy radni, w tym starosta byli za skierowaniem sprawy do Zarządu Powiatu. Jednak większość opowie-działa się za podjęciem uchwały. Rozgorzała dyskusja, w której ze strony radnych SLD padło wiele ostrych uwag pod adresem Zbigniewa Polowczyka. Radny Józef Śląski zażądał nawet ostrzejszego ukarania dyrektora, niż tylko karą dyscyplinarną. Trudno ocenić co radny miał na myśli, może np. zwolnienie z pracy. Przewodniczący komisji zajmującej się skargą odrzuca motywy polityczne. - Kierujący związkiem w Chumiętkach nie jest człowiekiem wykształconym. Być może, że gdyby dyrektor pomógł w sprawach papierkowych, to nie doszłoby do takiego zamieszania. Może, gdyby powiedział przepraszam. Mógł to zrobić, jak przystało na człowieka na takim stanowisku - rozważa radny Jerzy Giernalczyk z SLD.

Polityczni i niepolityczni

W ubiegłym tygodniu starosta poinformowała dyrektora Polowczyka o nałożeniu na niego kary dyscyplinarnej. - Do kolejnej sesji Rady Powiatu podejmę decyzję o tym, czy upublicznić tę informację - informuje Elżbieta Palka. - Nie jestem przekonana, czy sprawa ta musiała nabrać, aż tak publicznego wymiaru. Zaś oczekiwania polityczne działaczy SLD po przejęciu przez nasze ugrupowanie władzy w powiecie zostały już spełnione. Stanowiska polityczne - starosty, wicestarosty, członków zarządu, przewodniczących komisji rady zostały już obsadzone. Pozostałe nie są już polityczne. To są stanowiska urzędnicze. ZZP DPS w Chumiętakch ma dwa miesiące na uregulowanie spraw organizacyjnych. Po tym czasie starosta chce zaznajomić się ponownie z sytuacją w tej placówce.