oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Dom Pomocy Społecznej, przy ul. Rzemieślniczej w Dąbrowie Górniczej to jedno z największych w naszym kraju schronień dla osób przewlekle, psychicznie chorych. W tej chwili przebywają w nim 193 osoby. - Standard Domu odpowiada czasom, w jakich powstawał.

Model lat 70-tych niestety, obecnie się nie sprawdza. Wszystkie Domy w kraju muszą jak najszybciej dostosować się do wymogów Unii Europejskiej, mają na to czas do 2006 r. - mówi Aleksander Jachimowski, dyrektor DPS. - Podobnie jak inne Domy, opracowaliśmy plan naprawczy, zakładający gruntowną modernizację budynku. Według obowiązujących standardów

w Domu będzie mogło przebywać mniej, bo 117 osób. Generalnego remontu wymagają sanitariaty. Jedna łazienka powinna służyć najwyżej 5 osobom, u nas korzysta z niej nawet 15, jedna toaleta powinna być przewidziana dla 4 osób, korzysta z niej 9. Remontu wymagają pokoje (ich parametry muszą być zgodne z wymaganymi), korytarze. Po prostu cały budynek.

- Jak obliczyliśmy, koszt modernizacji budynku wyniesie ok. 4,5 mln zł - dodaje Jerzy Ciszewski, wicedyrektor DPS. - Jeśli chodzi o program inwestycyjny, mamy już trzyletnie opóźnienie. Nie stoimy w miejscu, staramy się przeprowadzać choćby drobne remonty własnymi siłami. Udało nam się odnowić sporo pomieszczeń socjalnych, oddziały, utworzyliśmy dwa dodatkowe gabinety fizjoterapii, pokój gościnny dla rodzin odwiedzających chorych, wszystko to dzięki pomocy sponsorów i zaangażowaniu pracowników. Europejskim standardom odpowiadają jedynie kuchnia i kotłownia gazowa.

Dyrekcja liczy, że uda się uzyskać dofinansowanie z Funduszu Ochrony Środowiska na wymianę dachu, izolacji azbestowej i okien.

Mieszkańcy, którzy mają stały dochód, zaczęli doposażać pokoje. Pan Andrzej kupił telewizor, kanapę i szafkę. Bez pomocy sponsorów w Domu nie przeprowadzonoby żadnych prac, nie byłoby nawet pieniędzy na zapewnienie np. odzieży dla najuboższych mieszkańców. Sytuację utrudnia fakt, że w ubiegłym roku dotacja celowa przyznawana na każdego mieszkańca Domu została zmniejszona aż o 200 zł i ta sytuacja trwa.

Dom dla osób psychicznie chorych, których liczba sięga prawie 200 osób, nie zatrudnia pielęgniarek. Funkcje pielęgniarskie pełnione wcześniej przez pracowników zostały im "zabrane", w zamian przydzielono im funkcje opiekunów.

- Jeśli ta sytaucja trwałaby dłużej niż 5 lat, nasi pracownicy utraciliby uprawnienia pielęgniarskie. Dzięki pomocy Zarządu Powiatu i starosty udało się te funkcje przywrócić - dodaje Aleksander Jachimowski. - Przez 2 lata Dom, którego mieszkańcy wymagają całodobowej opieki medycznej, nie miał pielęgniarek, które wykonałyby np. zastrzyk.

Problemów, z którymi boryka się DPS jest wiele. Dużym utrudnieniem w pracy jest brak oddziału psychiatrycznego w Szpitalu Powiatowym. Dla DPS byłaby to sytuacja idealna. Teraz ponosi ogromne koszty związane z transportem pacjentów do Lublińca.

Choć w Domu przebywa zbyt dużo podopiecznych, pracownikom udało się wprowadzić indywidualną terapię i leczenie. Dla każdego mieszkańca, zespoły terapeutyczno-opiekuńcze układają plan wspierania, oparty na obserwacjach potrzeb chorego.