zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Średni koszt utrzymania pensjonariusza domu pomocy to 1400 zł. Tylko niewielką część tej kwoty płaci sam zainteresowany. Resztę pokrywa państwo. Być może już wkrótce się to zmieni.

Projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej przewiduje odciążenie budżetu państwa i obarczenie obowiązkiem finansowania pobytu pensjonariusza w DPS, gminy. Andrzej Lis, dyrektor DPS w Różance uważa, że planowana nowelizacja może się przyczynić do fundamentalnych zmian w działalności domów pomocy.

- Obecnie funkcjonuje następująca procedura: ten kto kieruje do placówki, nie płaci za to - mówi dyrektor. - Gmina, która robi wstępne rozeznanie, kto kwalifikuje się do domu pomocy, nie wnika czy tej osobie nie byłoby taniej zapewnić opieki w środowisku. Najkorzystniejsze dla gminy jest więc skierowanie do placówki. Jeśli to gmina będzie płaciła za pobyt pensjonariusza, zastanowi się kogo tam skierować, a po drugie wybierze jak najtańszy dom.

Przeciwnego zdania jest Marek Kopieniak, wójt gminy Hańsk. Uważa, że fakt, kto pokrywa koszty pobytu w DPS nie ma żadnego wpływu na podejmowanie decyzji o skierowaniu do placówki.

- Nie nadużywaliśmy dotąd swoich uprawnień i ci mieszkańcy gminy, którzy trafili do tych placówek, rzeczywiście musieli się tam znaleźć - mówi wójt gminy Hańsk. - Oczywiście zgadzam się, że trzeba pomagać starszym ludziom, ale zastanawia mnie dlaczego, obowiązek finansowania pobytu w państwowej placówce spada na gminę? Przecież większość tych ludzi przez wiele lat płaciła podatki, składki ZUS. Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, nie będziemy mieli innego wyjścia, jak dostosować się do przepisów. Jednak jest to kolejne zadanie, które spada na gminy i kolejny raz nikt nie pyta nas o zdanie.

W DPS w Nowinach przebywa aktualnie 270 podopiecznych. W ubiegłym roku miesięczny koszt pobytu jednej osoby wynosił 1398 zł. Około 30 procent tej sumy płacą sami pensjonariusze. Resztę państwo. Czy gminy poradzą sobie z przejęciem takiego zobowiązania ?

- Podejrzewam, że gmin nie będzie na to stać - mówi Zofia Oszust, dyrektor DPS w Nowinach. - Wykluczone jest także, aby ten koszt pokryły rodziny. Wiemy, że nasi pensjonariusze w porównaniu do swoich rodzin żyją w luksusie, a resztę swoich świadczeń niejednokrotnie oddają dzieciom czy wnukom.

Podobnego zdania jest Waldemar Domański, dyrektor DPS w Kaniem, gdzie miesięczny pobyt kosztuje 1650 zł. - W naszym przypadku koszty powiększa jeszcze utrzymanie zabytkowego budynku, w którym mieści się placówka. Rocznie dostajemy od państwa dotację około 1mln 200 tys. zł. Sytuacja może się pogorszyć, jeśli ten obowiązek przejmą gminy. Czekamy z niepokojem na rozwiązanie tej kwestii.

Zobacz też: