zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Koniec kłótni

Poznańscy urzędnicy mówią: basta - organizacjom społecznym i firmom prywatnym, które od lat toczą nieformalną wojnę o pieniądze, które można zarobić na opiece nad staruszkami i chorymi. Bo to oni byli do tej pory kartą przetargową.

W Poznaniu nie będzie już przetargów na wykonywanie usług opiekuńczych nad osobami starszymi i chorymi, wartych blisko ok. 8 milionów złotych. Taką możliwość daje gminom nowa ustawa o pomocy społecznej. Sprawa jest świeża i urzędnicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu muszą jeszcze poczekać na decyzje prezydenta - ale wszyscy mówią jednoznacznie: - Mamy już dość kłótni i odwołań tych, którzy nie mogą pogodzić się z przegraną oraz przedmiotowego traktowania osób przez firmy, dla których najważniejszy jest zysk.

- Po wprowadzeniu zmian organizacja pozarządowa, która przedstawi miastu najlepszą ofertę, czyli w tym przypadku zapewni nas o tym, że najlepiej zajmie się naszymi podopiecznymi i będzie miała odpowiednio przygotowaną kadrę otrzyma z budżetu miasta dotację, dzięki której będzie mogła realizować usługi opiekuńcze. Seniorzy nie będą więc narażeni na ciągłą zmianę opiekunów - mówi Lidia Leońska, rzecznik prasowy MOPR.

PCK się wycofał

Od kilku lat co roku w przetargu w Poznaniu w różnych dzielnicach miasta wygrywała inna firma - podopiecznym więc co roku zmieniały się opiekunki. Raz były to siostry PCK, raz Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, innym razem pracownicy prywatnej firmy Gwarant. Przez pewien czas na rynku pracowały nawet wszystkie organizacje. Na obowiązkowych przetargach na wykonywanie usług opiekuńczych dla osób chorych i starszych najbardziej tracili więc... sami podopieczni. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia do MOPR wpłynęła oficjalna skarga na opiekunkę PKPS, PKPS otrzymał kilkanaście skarg na opiekunki Gwaranta, a sam Gwarant czeka na wyrok, korzystną dla siebie decyzję sądu.

Założą stowarzyszenie

PCK pogodził się z losem. Jednak Gwarant od kilku miesięcy walczy przed sądem o unieważnienie przetargu, który wygrał PKPS. Od pierwszego maja to właśnie ta firma zajmuje się w Poznaniu osobami starszymi i chorymi, których w stolicy Wielkopolski jest ok. dwóch tys. Jest więc o co walczyć, bo do kasy firmy, która przetarg wygrała, wpływa miesięcznie ok. 130 tys. zł. Podopieczni stali się kartą przetargową.

Zwalniali i przyjmowali

Do tej pory przetargi w Poznaniu rozstrzygała Komisja MOPR, która od kilku lat decyduje o tym jaka firma wykonywać będzie usługi opiekuńcze. Zarówno PKPS, PCK jak i Gwarant świadczyły już takie usługi na terenie miasta. Pracownicy Gwaranta jak i opiekunki PKPS co roku bały się o wyniki przetargu, gdyż po jego przegraniu - traciły pracę, np. kiedy przetarg wygrał PKPS, dyrekcja PCK w Poznaniu zmuszona została do zwolnienia kilkuset sióstr PCK. Część opiekunek zostało później przyjętych do PKPS, ale tylko na rok.

- Nie dość, że nikt nie brał pod uwagę uczuć osób starszych, to nikt także nie zastanawiał się nad losem naszych sióstr - mówi H. Gajowiecka.

Teraz sprawa ma raz na zawsze zostać załatwiona. To urząd miasta podejmować będzie decyzję, która organizacja raz na kilka lat otrzyma umowę i zlecenie na zajmowanie się osobami starszymi i chorymi. Podobne decyzje zapewne podejmą władze Kalisza i Leszna. Nie będzie więc dochodziło do sytuacji, jaka miała miejsce w ub. tygodniu, gdzie opiekunka nie chciała przekazać kluczy do mieszkania swojej dotychczasowej podopiecznej opiekunce innej firmy...