oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Coraz mniej seniorów i osób niepełnosprawnych decyduje się na zamieszkanie w domach opieki społecznej. Powód to wprowadzony z początkiem tego roku obowiązek wspołfinansowania utrzymania podopiecznych DPS-ów prze ich rodziny.

Do końca zeszłego roku pensjonariusz oddawał na koszty utrzymania 70 procent swojego dochodu, a resztę dopłacał budżet państwa. Z początkiem tego roku sytuacja uległa diametralnej zmianie. Podopieczny nadal oddaje 2/3 swojej renty lub emerytury, a resztę - w zależności od poziomu zamożności - w całości lub częściowo pokrywa rodzina. Zmiana zasad dotyczy jednak tylko osób objętych pomocą po 1. stycznia 2004 roku.

W Bydgoszczy miesięczny koszt utrzymania seniora w domu spokojnej starości oscyluje na poziomie 1700 zł. Zatem, jeśli mieszkaniec DPS-u ma emeryturę w wysokości 1000 zł, pobiera się od niego 700 zł, a do pokrycia pozostaje 1000 zł. Kwota ta w całości obciąża rodzinę pensjonariusza, jeśli ta jest dobrze sytuowana. W przypadku, gdy dzieci lub wnuki mają przeciętne dochody, opłata wyniesie kilkaset złotych (konkretna kwota ustalana jest w umowie), a pozostałą część pokrywa samorząd.

Wprowadzenie odpłatności sprawiło, że liczba osób zainteresowanych miejscem w domu opieki społecznej zdecydowanie zmalała.

- Od stycznia z 50 złożonych wcześniej wniosków o przyjęcie wycofano około 20. Rodziny bardzo często są zaskoczone, gdy dowiadują się, że będą musiały płacić za pobyt swoich krewnych w naszych placówkach - tłumaczy Ewa Taper, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bydgoszczy.

Jak na razie, w trzech bydgoskich domach pomocy społecznej (dwa dla seniorów, jeden dla niepełnosprawnych dzieci) nie ma wolnych miejsc. Nie wiadomo jednak, czy w kilkuletniej perspektywie nie stanie się tak, że będą świeciły pustkami. W każdym razie już teraz zdecydowanie skróceniu uległ okres oczekiwania na miejsce.

W opinii pracowników socjalnych, wprowadzenie odpłatności za podopiecznych DPS-ów ma także swoje dobre strony. - Gdy człowiek starszy zostaje przy swoich krewnych, nie są zrywane więzi rodzinne, co może dobrze wpływać na kondycję i samopoczucie takiej osoby - uważa E. Taper.